Wycałowane dzieło sztuki
Ten portret Marilyn Monroe na pierwszy rzut oka wygląda całkiem zwyczajnie. Poza tym, nie jest to pierwsza Marilyn Monroe, której podobiznę widzimy na jakimś płótnie. Jeśli jednak przyjrzymy się bliżej temu obrazkowi, zbadamy dokładniej "kreskę", jaką został on namalowany, to możemy dojść do zaskakujących wniosków.
Autorką tego portretu jest Natalie Irish - młoda artystka, dla której jednak (w przeciwieństwie do większości artystów) to nie ręce są najcenniejszym narzędziem do tworzenia sztuki. Do malowania swoich obrazów wykorzystuje o wiele delikatniejszą i subtelniejszą część swojego ciała. Jej kontakt z obrazem można by nazwać prawie erotycznym. Po kształcie plamek na portrecie na pewno już rozpoznajecie, o jaki "pędzel" tutaj chodzi.
Zmniejszając i zwiększając nacisk na płótno, w ciągu kilku godzin Natalie Irish tworzy piękny obraz. Po takim wysiłku na pewno nie ma już ochoty całować się ze swoim ukochanym. Ale za to jaki ma zastrzyk endorfin!
Obejrzyjcie te obrazy i przeczytajcie więcej na temat procesu powstawania tych dzieł. Na końcu galerii umieściliśmy również filmik, pokazujący, jak powstała ta uśmiechająca się do Was Marilyn.