szukaj:
z ostatnich:

Bo to się zwykle tak zaczyna…

dodane 2011-08-05 (14:30) 6 lat 5 miesięcy 14 dni 21 godzin i 36 minut temu
  A A A
 






Na początek zagadka. O kim mowa?
-„Uważani są za idealne, godne naśladowania małżeństwo. Okazuje się jednak, że ich związek nie jest wolny od problemów. Jak twierdzą informatorzy Faktu, pomiędzy małżonkami dochodzi coraz częściej do napięć.
Ona od pewnego czasu chodzi smutna i zamyślona. Jakaś taka nieobecna…Nigdy taka nie była…
Dla ułatwienia odpowiedź – był czas, kiedy b y ł a. Nie smutna i zamyślona, a wprost przeciwnie, ale była. Niemal wszędzie. Czy znowu będzie? Moim zdaniem niekoniecznie, ale wracam do informatorów Faktu:
Jak twierdzą, przyznała, że zdarzają jej ciche dni z mężem. Jemu z nią również. Widziano go ostatnio siedzącego samotnie przy barze. Był zdenerwowany, coś go wyraźnie trapiło. Po godzinie zmienił lokal. Podobno tak jest coraz częściej. Reasumując, nie jest dobrze. Dlaczego?
Bo to się zwykle tak zaczyna… Ale to stara piosenka. A sytuacja jest nowa. Bo było tak pięknie…
Wiecie już państwo o kim mowa?
Dla ułatwienia jeszcze jedna podpowiedź: ostatnio w jej życiu zawodowym doszło do sporych zawirowań. Wydawało się, że odsunięta przez Polsat gwiazda nabierze oddechu i jesienią pojawi się w konkurencyjnej TVN. Miała tam kręcić zdjęcia do nowego serialu i, przede wszystkim, prowadzić „Taniec z Gwiazdami”.
O n prowadził w tej sprawie rozmowy ze stacją. Rozmowy skończyły się fiaskiem.
A zaczęły się kłótnie w małżeństwie.
A w jakim, spyta ktoś, n i e zaczynają się?
Dobre pytanie, ale moje jest inne. O kim mowa w zacytowanej wiadomości „Faktu”?
Dla ułatwienia, zamiast kolejnej podpowiedzi, odpowiedź. Mowa o małżeństwie aktorki, ostatnio bardziej „sexy mamy”, Katarzyny Cichopek i tancerza Marcina Hakiela. Smutne? Nikt nie obiecywał, że zawsze będzie wspaniale.
Na szczęście, przypomina gazeta, są wakacje i małżonkowie wyjechali na kilkudniowy urlop. Czy wspólnie spędzony czas i zmiana otoczenia przywrócą charakterystyczny, promienny uśmiech na twarzy aktorki? Trudno powiedzieć. Ale obiecuję, że powiem, jak tylko coś przeczytam.

A w mijającym tygodniu przeczytałam ze zdziwieniem, że podczas trwających już castingów do drugiej edycji polsatowskiego programu „Must Be The Musik” juror Adam Sztaba (36 lat) obraził jurorkę Korę.(60 lat)
Sytuacja miała miejsce w warszawskim Teatrze Roma, gdzie przesłuchiwano kandydatów na przyszłe gwiazdy polskiej muzyki i, jak twierdzi informator Faktu, Kora była tego dnia bardziej surowa niż zwykle. Bez mrugnięcia okiem odrzuciła kilku – zdaniem innych – nieźle zapowiadających się zespołów. Traf chciał, że większość z nich stanowiły grupy hiphopowe, składające się z bardzo młodych ludzi. Postawa Kory nie spodobała się Adamowi Sztabie, tym bardziej, że on sam kibicował jednemu z raperów.
- Cóż - zauważył wkurzony pod adresem piosenkarki – mamy chyba problem z różnicą pokoleń…
A nie jest podobno tajemnicą, że gwiazda nie znosi, kiedy ktokolwiek wytyka jej wiek.
Podejrzewam, że nie ona jedna tego nie cierpi. Przewrażliwienie na ten temat przychodzi na ogół z wiekiem. Bo wprawdzie mówi się, że m ł o d o ś ć przychodzi z wiekiem, ale tak się tylko mówi. Wiem to po sobie. Co roku jestem starsza. A co poza tym? Ciekawostka z „Super Expressu”: Nie o różnicy pokoleń, tylko wynagrodzeń. W „Tańcu z Gwiazdami” otóż rewelacyjny zdobywca II-go miejsca w „X Factor”, Michał Szpak, dostanie za odcinek 2000 zł. a Weronika Marczuk, była jurorka w programie „You Can dance”, oczyszczona niedawno z zarzutu wzięcia łapówki, za jeden odcinek „Tańca” dostanie (oczywiście nie w kopercie) 13 tysięcy złotych.

Mało? Fakt. W porównaniu z Edytą Górniak, która za odcinek dostawała ponoć 60 tysięcy, nie mówiąc już o Mariuszu Pudzianowskim (o którym ostatnio prawie w ogóle nie mówi się i nie pisze) a który za każdy występ na tanecznym parkiecie zgarniał 80 tysięcy.
I kto mi powie, że nie warto targać ciężarów?!?

A skoro już o silnych facetach…Andrzej Gołota, który również tańczył z gwiazdami, planuje w tym roku ponownie zawalczyć. Ale na ringu. Jednym z jego przeciwników ma być Gienek Loska. O czym doniósł w swej popkulturalnej kronice (w tygodniku Polityka) Kuba Wojewódzki.
Wiadomość, choć nie sprawdzona, wydaje mi się wielce prawdopodobna. O sympatycznego pana Gienka, po zwycięstwie w „X factor” wszyscy się biją. Nie zdziwię się więc, jeśli on sam pobije się z Gołotą.
I tym silnym akcentem kończę dzisiejszy przegląd i zapraszam za tydzień. Do usłyszenia.

oceń
182
23
Podziel się

Wiadomości powiązane

Na waciki, chciałoby się powiedzieć, starczy!
Dawno nie widzieliśmy jej tak rozpromienionej
Rywalizacja na…cellulit
Złapać kontakt z rozumem
Przestała dbać o figurę i przytyła...

Opinie

Ocena: 0 [0]
~stratugeo [2011-08-06 10:37]

super
Świetne są Pani spostrzeżenia, Pani Mario. Uwielbiam Panią słuchać i czytać.Wielkie dzięki

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ewa [2011-08-06 08:05]

M.Czubaszek-bo to się
uwielbiam Pani felietony następny proszę coś o Palikocie mym ulubiencu z polityki

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~stefa742 [2011-08-05 16:28]

Pani Mario.....
uwielbiam pani felietony,komentarze i wszystkie opinie.Uwielbiam przede wszystkim za dystans do samej siebie i trafnosc spostrzerzen.Jest pani wielka!!!!!!!!!!

odpowiedz