szukaj:
z ostatnich:

Czego nie dośpiewa, to „dowygląda”...

dodane 2012-02-17 (10:27) 5 lat 9 miesięcy 26 dni 16 godzin i 56 minut temu
  A A A
 


Serdecznie witam i zapraszam na tendencyjny przegląd prasy kolorowej i tabloidów, w którym dziś między innymi:
- Borysowi Szycowi obcięto…
- Michał Szpak się stara…
- Grycanki poszerzają horyzonty mody...
- Mandaryna nie chce kusić losu... i nie planuje więcej dzieci.
Była żona Michała Wiśniewskiego, matka 10-cioletniego Xaviera i 9-cioletniej Fabienne, uważa, że w jej przypadku ( od lat jest chora na cukrzycę) ciąża wiązałaby się ze zbyt dużym ryzykiem. Lepiej – mówi w „Fakcie” – nie kusić losu. Gorzej, jak sadzę, że nie dla wszystkich jest to wystarczający powód, żeby kobieta nie chciała urodzić kolejnego dziecka.

I kolejna zła wiadomość. Jak ustalił „Fakt”, przy podpisywaniu umowy na trzecią część serialu „Przepis na życie”, Borysowi Szycowi zaproponowano, w związku z koniecznością oszczędności, zamiast dotychczasowej stawki 25 000 zł. za dzień pracy, jedynie 14 000... Gwiazdor i jego agentka przyjęli ponoć bez słowa nowe warunki finansowe. Co nie zmienia faktu, że aktorowi ciśnie się pewnie na usta pytanie: I jak tu żyć, panie premierze? Naprawdę coraz trudniej.

Ale jeszcze trudniej zrozumieć wypowiedź finalisty „X Factora”, Michała Szpaka. Otóż artysta, z okazji mającej się wkrótce ukazać jego płyty, w wywiadzie internetowym powiedział, cytuję za „Faktem”:
„Będę się starał na wszelki sposób i wszelkimi swoimi siłami poruszać temat walki dobra ze złem i przejawami nietolerancji. Uważam, że warto walczyć o lepsze jutro, o polskie społeczeństwo, ze względu na to, że jeżdżąc, że tak powiem po Europie, widziałem, jak tam wszystko funkcjonuje, tam jest wolność słowa i wolność przede wszystkim siebie.”
Tako rzecze Michał Szpak. I cokolwiek to znaczy, osobiście wolę, żeby śpiewał, niż mówił. Bo czego nie dośpiewa, to „dowygląda”, a czego nie dopowie, to lepiej dla niego.

Z innych wypowiedzi gwiazd naszego showbiznesu warto chyba zacytować (tym razem za „Super Expressem”) modelkę, próbującą również swych sił w aktorstwie, Agnieszkę Orzechowską, nazywaną polską Angeliną Jolie. Po wspomnieniach z trudnego dzieciństwa, kiedy tułała się po domach dziecka, pogotowiach opiekuńczych i poprawczakach przyszedł czas na relację z pobytu w więzieniu, gdzie spędziła niedawno 10 dni:
- „Ostatnią, niemiłą sytuacją, jaka mnie w życiu spotkała – żali się Agnieszka – było trafienie do więzienia. Tego dnia pokłóciłam się z moim byłym facetem. Sąsiedzi, słysząc wrzaski, zadzwonili na policję, była interwencja, spisali mnie i zaraz zabrali. Miałam być zamknięta na 4 miesiące, ale ze względu na to, że byłam niewinna, wyszłam po 10-ciu dniach. Jedyne, co było w moim pobycie w więzieniu pozytywne, to jedzonko. Było pyszne, aż przytyłam kilka kilogramów. Śniadania, obiadki o stałych porach. Super! Ale już nigdy nie chcę tam wracać.”

Dlaczego? Tego już polska Angelina Jolie nie mówi. Może boi się, że dużo by przytyła? Jeżeli tak, to obawia się chyba niepotrzebnie.

Jak zapowiada bowiem „Super Express, w modzie z pewnością pojawią się całkiem nowe trendy. Furorę zaczną robić „piękności przy kości.” W zasadzie to już robią. Mowa, oczywiście, o Marcie Grycan i jej trzech córkach, które szturmem wdarły się na warszawskie salony. I to nie dlatego (a na pewno nie t y l k o dlatego), że ich majątek ocenia się na kilkanaście milionów złotych. Pani Marta jest żoną syna potentata lodowego imperium, Zbigniewa Grycana, sama prowadzi popularną cukiernię w Warszawie, a jej córki mają zainteresowania artystyczne. Najstarsza chce być modelką, średnia tancerką a najmłodsza aktorką. A na razie wszystkie cztery zachwycają swymi pięknymi, puszystymi kształtami naszych projektantów mody i nie tylko. Jest już niemal pewne, że pani Marta będzie miała w telewizji swój program, którym niewątpliwie p o s z e r z y horyzonty mody.

Szerokości będą więc sobie życzyć już nie tylko kierowcy.
I tym zaskakującym akcentem kończę dzisiejszy przegląd, a na kolejny zapraszam za tydzień. Do usłyszenia.

oceń
14
0
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
maciej kurtyś [2012-02-17 23:32]

Pani Mario. Onego casu napisałem ,ze: aktor to osoba która ma talent poparty wykształceniem w Akademii Teatralnej lub innej uczelni aktorskiej i ciężką pracą w zawodzie.Teatr zawsze był dla aktorów pracodawcą a film chlebodawcą.Dlatego nieuprawnionym wydaje mi się nadużywania przez media słowa 'aktor" do modelek , piosenkarek i innego amatorstwa patałetającego się po planie i wyklepującego bezmyśnie dialogi.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Ola [2012-02-17 12:33]

Fajnie ze mowi o Polskiej Angelinie

odpowiedz