szukaj:
z ostatnich:

Ala wciąż kocha tego łobuza

dodane 2011-01-21 (12:06) 6 lat 10 miesięcy 21 dni 22 godziny i 15 minut temu
  A A A
 


Na początek pierwsze podsumowanie prognoz na ten rok. Dotyczące kariery gwiazdy, o której jeszcze w roku ubiegłym przeglądane przeze mnie pisemka pisały chyba najczęściej. Nierzadko, jako o "naszej wielkiej aktorce". Chodzi, oczywiście, o Katarzynę Cichopek.
Sygnały, że jej kariera ulegnie pewnemu zahamowaniu potwierdza, niestety, Super Express w cytowanej (za radiem ESKA) "Księdze przypraw Alberta", którą pozwolę sobie zacytować również: " Rok 2011 będzie rokiem eliminacji Kasi Samej Słodyczy Cichopek. Zasadniczo nie ma dla niej pracy, żadnych propozycji. Czyżby zbliżał się koniec Drewnianej Szkoły Aktorskiej w naszym kraju? A co na to - pyta Albert - Lasy Państwowe i tartak?"

Wywołane do odpowiedzi na razie milczą.
W sprawie Cichopek zabrał natomiast głos znany projektant, Maciej Zień, w którego kreacjach artystka pokazywała się nie raz. W tym raz nawet na swoim ślubie. Spodobały się jej do tego stopnia, że na sylwestrową imprezę w Polsacie "uszyła sobie sukienkę, będącą, zdaniem projektanta "odwzorowaniem jego kreacji. "Mówiąc kolokwialnie ( jak mówią ostatnio wszyscy) "Zień oskarża Cichopek o kradzież".

Mąż i menedżer aktorki, Marcin Hakiel, jak można się było spodziewać, zdecydowanie odpiera ten zarzut. "Sylwestrowa suknia Kasi była wspólnym pomysłem samej Kasi, jej stylistki i krawcowej. "Mamy świadomość - dodaje Hakiel - że jest ona podobna do jednego z projektów Zienia, ale nie taka sama. Zwłaszcza góra sukienki, która była zakryta." A szkoda, myślę sobie, że jedyne, co różniło sukienkę Kasi od kreacji projektu Zienia, zostało akurat zakryte. No, chyba,, że nie było czego pokazywać i rzeczywiście lepiej było to zakryć kubraczkiem.. Nieważne, Najważniejsze, że wczorajszy "Fakt" nie ma cienia wątpliwości, że " oskarżenia Zienia o kradzież projektu przez aktorkę są bezpodstawne".

Skąd ta pewność? Bo "Kasia nigdy nie pomyślałaby nawet o tym - mówi gazecie osoba z jej otoczenia - by ukraść sukienkę projektantowi. I to jednemu ze swych ulubionych!"

Myślę, że jeżeli już, to na jej miejscu zainspirowałabym się raczej pomysłem projektanta, którego lubię, a nie, którego n i e lubię. Ale mogę się mylić, jako że osobiście nie skopiowałam żadnego projektu. Po pierwsze jakoś się nie złożyło, po drugie uważam, że najlepsza kopia gorsza jest od oryginału.

No, ale nie ma o co kopii kruszyć. Tyle tylko, że jest o czym pisać O czym jeszcze pisały tabloidy i prasa kolorowa w mijającym tygodniu? Między innymi o zajściu, jakie miało miejsce podczas otwarcia nowego, warszawskiego klubu "Show", między piosenkarką Dodą Rabczewską i aktorką Moniką Jarosińską. Pierwsza pobiła i wyrwała włosy drugiej. Ponoć przez pierwszą sprowokowana.. Ponoć, bo zdania obu pań, tudzież świadków zajścia, są podzielone .I to bardzo. Według Dody i j e j świadków, awanturę zaczęła aktorka, mówiąc, że Nergal (narzeczony piosenkarki, który wyszedł akurat ze szpitala po przeszczepie szpiku kostnego) i tak umrze.

Z kolei według Jarosińskiej i j e j świadków, awanturę zaczęła Doda, zarzucając aktorce, że spała z jej byłym mężem, Radosławem Majdanem i wykrzykując, że to na (Jarosińska) umrze na białaczkę.
Jak było naprawdę, wyjaśnia policja.

Póki co, jedno jest pewne. Dzięki temu zajściu, aktorka "Samego życia" trafiła po raz pierwszy na pierwsze strony tabloidów. Na których Doda gościła wielokrotnie. Co stwierdzam wyłącznie z dziennikarskiego obowiązku, absolutnie niczego nie sugerując Choć swoje zdanie mam. Ale nie do końca z nim się zgadzam.

Podobnie jak nie zgadzam się z opinią, że - cytuję za "Angorą"- "nikt nie przypuszczał, że Colin Farrell, niegrzeczny chłopiec z Hollywood, który zmieniał kobiety jak rękawiczki, porzuci również naszą Alicję."
No więc, przykro mi, ale ja przypuszczałam.
Bo dlaczego miałby akurat jej n i e porzucić? Bo pierwszy raz się zakochał? Przepraszam, ale k a ż d a miłość jest pierwsza. Więc to żaden powód dla kochliwego gwiazdora. Dlaczego zatem t o zakochanie miałoby mu nie przejść? Bo Alicja jest piękna? Fakt. Ale, przepraszam, w s z y s t k i e kobiety są piękne. I wprawdzie, jak zawsze powtarzam, nie po wszystkich to widać, ale po byłych partnerkach Colina to b y ł o widać. Nie mniej, niż po naszej Alicji.

Ale nie to jest najgorsze. Najgorsze, moim zdaniem, że jak przeczytałam we wczorajszym "Fakcie": "Ala wciąż kocha tego łobuza." Czy zdoła kiedyś o nim zapomnieć- zastanawia się gazeta - i pokochać kogoś innego?
Jestem pewna, że zdoła. A dlaczego miałaby nie zdołać? Inne dały radę, da radę i nasza Alicja.
O to akurat się nie boję.
Za to Colin Farrel, jak dowiedział się w ostatniej chwili magazyn "SHOW", boi się przylecieć do Polski. Stąd jego przyjazd na kwietniową premierę filmu "Niepokonani", w której zagrał jedną z głównych ról, jest pod znakiem zapytania. Po rozstaniu z Alicją, przypuszcza magazyn, aktor boi się stanąć twarzą w twarz z rodakami aktorki. A zwłaszcza z jej rodziną, wywodzącą się z Zakopanego. Po tym, jak rzucił Alicję, górale mówili ponoć, żeby lepiej im się nie pokazywał.
Może to rzeczywiście i lepiej?

Na to i ewentualne inne pytania, które przyniosą tabloidy i prasa kolorowa w przyszłym tygodniu, postaram się odpowiedzieć za tydzień. A teraz życzę miłego weekendu i zapraszam na przyszły piątek..

oceń
1
1
Podziel się

Wiadomości powiązane

A za czym tęskni dziewczyna Bonda?
Złapała kontakt z rozumem
Piotr Adamczyk nie pociąga kobiet!
Hołdys wylany za gorzałę!
Cudownie poczęte dziecko miłości

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Snapi [2011-01-23 12:22]

Spadające gwiazdy
KLAN - serial pokoleniowy ogladam tylko przypadkowo i jak są sceny z aktorami z Drewnianej Akademii to przełaczam kanał i mam z głowy Pinokiów 2 i Samą Słodycz Kingę. A nie mogą gdzieś wyjechać za chlebem? Np do Anglii?, albo żeby było bardziej po pańsku to na jakąś misję gdzie są potrzebni prawnicy i psycholodzy? Jak wyjedzie jeden bliźniak to i drugi też no bo żyć bez siebie nie mogą!. I byłoby trochę pieprzu w tym poprawnym politycznie i moralnie serialu!. No a Ala - najpierw była sensacja że zaczęła być z Farellem-nibyże co? że niegodna?,że wyróżnienie? Dziewczyno! - przepłacz to co masz przepłakać i postaw na siebie!, a nie na tło do czego? miłości? czy kariery? - no chyba że tak!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wojtek smutas [2011-01-23 05:59]

tylko nie lobuza prosze bo mi
ktos mówił ze to nieładnie wiedzaś taką opinie na kimś kogo sie niezna do końca Alicjo ja również cie kocham ascrtyczny wojtek

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jr [2011-01-22 20:42]

:) którego?
Może ją na odwyk? Kinika Złamanych Serc po ukończeniu Szkoły Złamanych Serc :) No no- Kasia subtelnie Tartakiem zacięła. Za to pozostałym życzymy sukcesów, prawdopodobnie już w zmienionym składzie.

odpowiedz