szukaj:
z ostatnich:

Cierpi nie za miliony, tylko za 10, góra 20 tys. za odcinek!

dodane 2010-11-12 (12:31) 7 lat 1 miesiąc 4 dni 9 godzin i 14 minut temu
  A A A
 


Tydzień krótki, a porobiło się w nim tyle, że nasze ulubione pisemka ledwo nadążały z serwisem ciekawych, a nierzadko sensacyjnych wiadomości.

Jak choćby z ostatniego „Tańca z Gwiazdami”, który okazał się ostatnim tańcem dla Andrzeja Gołoty. „Ani jeden krok nie był w rytmie” – ocenił cha-chę boksera Piotr Galiński, a po walcu angielskim Zbigniew Wodecki zauważył, że Andrew wypracował nowy styl tańca. Styl Gołoty.
Można więc powiedzieć, że nasz sympatyczny pięściarz odpadł w dobrym stylu.

Natomiast Edyta Górniak, która spadła (w ubiegły poniedziałek, w swoim domu w Konstancinie) ze schodów i złamała dwa żebra, choć mało kto wierzył, że w niedzielę zatańczy, zatańczyła. Wprawdzie, jak dowiedział się Fakt, tuż po programie piosenkarka popłakała się (tym razem z bólu). Kamery tego nie pokazały, bo ile razy można oglądać płaczącą gwiazdą? Tak czy inaczej w czasie tańca artystka nie pokazała po sobie cierpienia.

Zuch dziewczyna! W dodatku, że cierpi nie za miliony, tylko za 10, góra 20 tys.za odcinek. Zawistni mówią, że za więcej, jednak na pewno nie za miliony. Ale nic to. Jak mówi menedżerka gwiazdy, Majka Sablewska; „Edyta już wygrała dużo i wierzę, że swoją siłą i wolą walki wygra jeszcze więcej. I nie mam tu na myśli – dodaje tajemniczo – samochodu.”

Cokolwiek menedżerka Górniak m a na myśli, osobiście też w to wierzę. Edyta jak walczy, to o wszystko. A nawet o więcej. Niewykluczone natomiast że w programie nie zatańczy już więcej, z Pawłem Stalińskim, jego śliczna partnerka, Izabela Janachowska. Na kilka godzin przed występem tancerka doznała poważnej kontuzji kolana i zastąpiła ją awaryjnie Anna Głogowska. I choć Janachowska ma nadzieję szybko wyleczyć kolano, lekarze nie rokują najlepiej. Wszystko więc wskazuje na to, że Głogowska zastąpi ją do końca programu, bo nic z kolei nie wskazuje na to, żeby Paweł Staliński nie dotarł do finału. Pomijając, że dobrze tańczy i cieszy się sympatią zarówno jury jak widzów, to nie mógłby tego zrobić swojej mamie, Dorocie Stalińskiej.

Za to nie lada niespodziankę sprawiła wszystkim prowadząca program, Kasia Skrzynecka. W koronkowej bluzce wyglądała tym razem tak ładnie i powabnie, że mężczyźni, jak napisał Fakt, nie mogli od niej oderwać wzroku.

Z kolei Super Express doniósł, że w ubiegły weekend błysnęła w USA Katarzyna Figura. Będąc gościem honorowym na 22-gim Festiwalu Polskich filmów w Chicago, aktorka, cytuję: „Pokazała stare futerko. I Ameryka prawie legła u jej stóp.” Wprawdzie „prawie” robi na ogół wielką różnicę, ale nie w tym przypadku. Seksowna kamizelka z futerka, którą wszyscy pamiętamy (no, powiedzmy p r a w i e wszyscy, bo ja akurat, przyznaję, nie pamiętam,) no więc którą prawie wszyscy pamiętamy najpierw z październikowej okładki „Gali”, następnie z programu „Dzień dobry TVN” i wreszcie z imprezy Art.& Fashion Festiwal w Poznaniu, zrobiła ponoć na chicagowskiej elicie piorunujące wrażenie. Podobnie zresztą jak sukienka z modnego ostatnio domu mody Herve Leger (za około 2 tysiące dolarów) tudzież sama Katarzyna Figura.

Szczerze mówiąc, uważam, że nasza gwiazda zrobiłaby piorunujące wrażenie nawet, gdyby nie pokazała starego futerka i nowej sukienki. Bez niczego też rzuciłaby Amerykę sobie do stóp.

Szkoda więc tylko, że świadkiem tego triumfu nie mógł być mąż aktorki, Kai Schoenhals, który z Kalifornii, gdzie zamieszkał, nie zdążył dotrzeć do Chicago, gdzie bawiła jego żona.
Szkoda, żałuje Super Express, bo na pewno byłby dumny z Katarzyny „przyobleczonej w sprawdzone już w bojach futerko…”
Można mieć tylko nadzieję, że „bój to nie był ostatni” i pan Kai będzie miał jeszcze nie raz powód do dumy, widząc panią Kasię i jej stare futerko.

A jaką gwiazdę, „nagusieńką jak ją Pan Bóg stworzył „marzy się zobaczyć niejednemu mężczyźnie?”
Według Super Expressu – Kingę Rusin.
Niestety. Nieprędko to się spełni. Jak dowiedziała się bowiem gazeta, prezenterka „Dzień dobry TVN” zapowiedziała, że chętnie rozbierze się dla „Playboya”, jeśli dostanie za to milion. Oczywiście dolarów. Oferta wydaje się kusząca, ale cena nieco wygórowana.
- Potraktowałem ją – wyznaje w rozmowie z Super Expressem, redaktor naczelny Playboya Marcin Meller – jako żartobliwą odmowę. No cóż… Kiedyś dobry żart, był tynfa wart. Dzisiaj milion dolarów. Można powiedzieć, że podnosimy sobie poprzeczkę.
Żarty żartami, ale nie wszystkim jest do śmiechu. A już na pewno nie Alicji Bachledzie- Curuś.
„Prawie nie śpi – donosi Fakt – często płacze. Powoli (może z b y t powoli) dociera do niej to, co mówią wszyscy: że jej romans z Colinem Farrelem przeszedł już raczej do historii.
Dotarło to do niej po powrocie z Nowego Jorku (gdzie robiła film) do Los Angeles, gdzie dotychczas mieszkała z ukochanym. W pustym domu Alicja poczuła się samotna jak nigdy. Jak dowiedział się fakt, aktorka niemal całe noce spędza teraz na rozmowach telefonicznych albo z mamą, albo z bliską przyjaciółką z Polski. Wynika z nich, że gwiazda jest w kiepskim nastroju psychicznym, a każde doniesienie prasowe o porażce jej związku z Farrelem, powoduje pogorszenie jej nastroju. Czemu trudno się dziwić.

Mnie np. od początku bardziej dziwiła wiara (nie tylko samej Alicji ale i naszych mediów) że pod wpływem miłości do pięknej góralki z Zakopanego, „niegrzeczny chłopiec” z Hollywood przemieni się w wiernego, odpowiedzialnego partnera na życie. To tylko w bajkach żaba zmienia się w księcia. Bo w życiu niekoniecznie.
Niedawno w Polsce byliśmy świadkami takiej cudownej przemiany, a co z tego wyszło, to widać, słychać i czuć.

Ale to już zupełnie inna bajka. Kończę więc, życzę dalszego ciągu miłego weekendu i zapraszam na kolejny przegląd tendencyjny za tydzień.

oceń
0
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

„Jechało” od niej czosnkiem
Królowa się nie ściga
Kinga Rusin wreszcie zakochana
Stalińska w ekstazie
Do mnie mężczyźni przychodzą sami

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Wikusia [2010-11-13 23:24]

Czubaszek- Naczelna błazenka wyższych kast
Marniutkie i lichutkie. Czubaszek znów się ekscytuje historyjkami w stylu: kto z kim spał, i za ile ćpał. Hipokrytyczna plotkara Czubaszek przyniosła w darze rozhisteryzowanym babulinkom kilka oklepanych sensacyjek, a te piszczą jak by je sam Tusk podszczypywał .Po tej cierpiętniczej paplaninie, zbiorowa histeria rozlała się na szczebiocące kokochy. Ajaj, ojej, ajaj.. A tu Górniak się łamie, gołąbki same lecą jej do gąbki. Figura zawojowała Amerykę w przetartym futerku, a Alicja przegląda się w puzderku. Pewna Kinga zmeniła wartość tynfa, ktoś się zmienić miał, lecz się jego sen rozwiał. Jakież to niezwykłe wieści, wprost do kolejnej powieści. Jak to wszystko ta Czubaszek wie. Wie co o kim napisać, a jaka przy tym cyniczna, a jaka liryczna. Może by Pani podała ile za za te cudne twory mamony dostała? Ach gdyby ich wszystkich nie było: edytek, kingów, kaś było by Ci kobiecinko Czubaszek nie wsmak. Więc smaczniejsze pisz potrawy, takie bardziej do strawy, bez trawy,fajek i kaw.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~eren [2010-11-13 11:02]

Pani Mario
jest pani absolutnie genialna!Podziwiam inteligencję,i poczucie humoru i dystans jaki ma Pani do siebie i świata.Pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~manuela6 [2010-11-13 09:49]

Brawo!!!!
Pani Mario -kocham Pania za trafne spostrzezenia,czekam zawsze na Pani artykuly.Pozdrawiam i zycze zdrowia.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ej [2010-11-13 09:45]

Pani Mario uwielbiam Pani felietony
to balsam na bolącą dusze w moim przypadku - dziekuje

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jr [2010-11-13 09:38]

i wak wygórownana
oj na pewno się zmieni,na pewno...... tego nawyku niestety nie pozbywa sie ot tak. Real

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~WAN [2010-11-13 07:58]

Jak zwykle super!
Pani Mario, pieknie napisany felietonik. Wszystko jasne, wymowne i bardzo kultutalne, chce sie zawsze czytac. Pozdrawiam serdecznie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jo [2010-11-13 07:54]

Takich Kochających Panią jest więcej!
Pozdrawiam Serdecznie.No i Pani Mario co teraz z naszym paleniem będzie?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gość 55 [2010-11-13 07:50]

...
Kocham Panią Pani Mario . Pozdrowienia i głębokie ukłony.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Egon [2010-11-13 07:32]

Myślałam że na zdjęciu jest Elton :D
j.w.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Mlody Demokrata [2010-11-13 07:49]

dla niektórych babć, emerytura POwinna być obowiązkowa.
jw

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Latek [2010-11-13 07:41]

Tak trzymać*)
Pani Mario, bardzo podoba mi się wszystko to ,co Pani pisze,ma Pani ogromne poczucie humoru,a to, w dzisiejszych czasach,nie wszystkim jest dane. Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowia*)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jerzy [2010-11-13 07:39]

Kogo Ona mi przypomina
Trochę panią Nelli Rokitę, a troszkę Marczuk. Ma jednak wspaniałego męża więc musi być zdolną i miłą osobą.Tak to jest,Cejrowski byłby niczym , ale jego żona?.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~skydam [2010-11-13 07:33]

Kocham Panią...
...za ten cięty języczek i niebanalny humorek. Niestety, jak dla mnie, nieco za dużo było o "Tańcu z Gwiazdami", którym nie wszyscy się pasjonujemy:-(

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~sylvia [2010-11-13 07:26]

publicystyka kulturalna
Kocham Pania Pani Mario za kulture ktora coraz trudniej znalezc nawet przy pomocy przyslowiowej swiecy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
arkasza1 [2010-11-13 07:03]

gratuluje
Pani Mario jak zawsze nie zawiodłam się GRATULUJE

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kate [2010-11-13 06:48]

a mi się podoba taki króki opis wydarzeń - troszkę humorystyczny pokazany w krzywym zwierciadle ale oddajacy sedno wydarzeń. polecam i czekam na więcej

odpowiedz