szukaj:
z ostatnich:

Czy Tomasz Kammel nie wygryzie aby najmłodszego czterdziestolatka, Krzysztofa Ibisza…?

dodane 2010-08-06 (09:34) 7 lat 4 miesiące 7 dni i 42 minuty temu
  A A A
 



Na dobry początek dobra wiadomość z pierwszej strony wczorajszego Super Expressu: „Ilona Felicjańska umie się bawić bez wódki!”
A jednak! Nie tylko P o l a k potrafi! Polka również. Osobiście zawsze wierzyłam, że można się bawić bez alkoholu i nie bawiły mnie uwagi w rodzaju „ ale po co tak się męczyć?”

Niepijący w i e d z ą po co. Bo alkohol, jak śpiewa Andrzej Grabowski, „ma swoje dobre i z ł e strony”. O tych drugich pani Ilona już się przekonała i dlatego wiadomość, że teraz bawi się bez wódki, to naprawdę d o b r a wiadomość na pierwszą stronę.

Podobnie jak ta z Faktu, że Kasia Cichopek uczy się aktorstwa.
Wierzę, że już niebawem przeczytam jeszcze lepszą. Że Kasia Cichopek n a u c z y ł a się aktorstwa. Czego, oczywiście, serdecznie jej życzę.

Z tego samego Faktu kolejna dobra wiadomość: Małgorzata Teodorska, bardziej znana jako Irka z serialu „Plebania”, kupiła sobie nowe mieszkanie na warszawskim Wilanowie. Apartament ma wprawdzie tylko 50 metrów kwadratowych, ale też kosztował tylko pół miliona. Co nie jest bez znaczenia, bo 29-cioletnia aktorka gra jedynie w jednym serialu, więc chyba jej się nie przelewa.
Ale mogę się mylić.

Nie myliłam się natomiast wróżąc wielki powrót do telewizji dwóch gwiazd, które swego czasu odeszły w niesławie. I, jak sądzili niektórzy, bezpowrotnie.
Nic właśnie! W pełnej glorii i chwale wraca Tomasz Kammel. Od września, jak dowiedział się Fakt, przystojny prezenter będzie główną gwiazda Polsatu. Po tym, jak świetnie wypadł na koncercie Top Trendy, poprowadzi aż dwa programy: z Mariuszem Kałamagą główny show stacji „Zabij mnie śmiechem” i swój program autorski „Człowiek do wynajęcia”.
Tym samym – podkreśla „Fakt” – będzie w Polsacie jedynym, który poprowadzi aż dwa duże programy!

Pojawiające się więc tu i ówdzie pytania, kto zostanie teraz twarzą Polsatu i czy Tomasz Kammel nie wygryzie aby najmłodszego czterdziestolatka, Krzysztofa Ibisza, nie wydają się pozbawione podstaw.
Drugą osobą, która triumfalnie wraca do telewizji (z tym, że do TVN) jest Weronika Marczuk. Dawniej Pazura. Teraz już tylko Marczuk.
Ale zobaczymy ją ponownie nie tylko w roli jurorki programu „You can dance” ale podobno również w roli tańczącej gwiazdy, w nowej edycji „Tańca z gwiazdami”. Co akurat nie dziwi, jako że swoją karierę w Polsce pani Weronika zaczynała jako tancerka w klubach.
Nie ważne, mówi jej anonimowy przyjaciel – jak gwiazda zaczyna. Ważne, jak kończy.
No cóż… pożyjemy, zobaczymy.

Wcześniej jednak w 12-tej edycji zobaczymy, w tvn-owskim „Tańcu z gwiazdami”, obok wspomnianej Weroniki Marczuk, same ponoć gwiazdy. Ponoć, bo niektórych nazwisk nie kojarzę. Przynajmniej z show biznesem. Że wymienię choćby tyczkarkę Monikę Pyrek. No, ale Mariusz Pudzianowski, Otylia Jędrzejczak czy Przemysław Saleta też nie kojarzyli mi się z tańcem. I, nawiasem mówiąc, po ich występach w tanecznym show, z tańcem nadal mi się nie kojarzą. Co wcale nie znaczy, że Monika Pyrek nie zatańczy tak samo. D o b r z e, jak skacze o tyczce. Albo, że Andrzej Gołota (który też ma wystąpić) nie zatańczy lepiej. Niż zdarza mu się boksować.
Naprawdę nic nie wiadomo.

Przepraszam. Wiadomo (i to już od pewnego czasu), że kolejne małżeństwo Michała Wiśniewskiego legło w gruzach. W majestacie prawa, Murphy’ego. Że jeśli coś może się nie udać, to na pewno się nie uda. Całą winę za to, co się stało, wzięła na siebie żona pana Michała, Ania. A że wszystko wskazuje na to, że co się stało, to się nie odstanie, porzuconego piosenkarza wspiera w trudnych chwilach jego b y ł a żona, Mandaryna.
Jak twierdzą znajomi artystów, dawna miłość nie wygasła i już wkrótce znów będziemy mogli zobaczyć Martę w objęciach byłego męża.
- Michał stale przebywa z Mandaryną. Zaprosił ją na koncert „Ich Troje” i pozdrawiał ze sceny. Chce też pomóc jej w karierze – powiedział Faktowi informator, pragnący zachować anonimowość.
Gazeta przypomina, że Michał i Marta byli małżeństwem przez 4 lata, mają dwójkę dzieci a ich związek wydawał się idealny. On zostawił dla niej swą pierwszą żonę i budował wszystko od nowa. Na romantyczny ślub para przyjechała saniami zaprzęgniętymi w renifery, ceremonia odbyła się w baśniowej scenerii, w wykutej w lodzie kaplicy. Potem, jak w bajce, żyli długo i szczęśliwie. Do samego rozwodu. No, może nie do samego, bo wcześniej zaczęło się coś się psuć. Jak ktoś kiedyś powiedział, wszystko można spartaczyć, nawet jajecznicę. A cóż dopiero małżeństwo!

Ale czy wszystko można naprawić? Jak odkurzacz? Podobno jak się chce, to można. Niewykluczone więc, że Michał z Mandaryną znowu będą razem.

Podobnie jak jedna z najpiękniejszych par (wprawdzie nie małżeńskich, ale za to wieloletnich, choć z przerwami) Magdalena Cielecka i Andrzej Chyra. Rozstawali się i wracali do siebie, przypomina tygodnik „Na Żywo”, już kilka razy. Ostatnio dali sobie kolejną szansę. Od miesiąca znowu są nierozłączni, a od niedawna pani Magda pomieszkuje ponoć w apartamencie pana Andrzeja. Póki co, na próbę. Żeby potem nie było, że nie próbowali.

Życzę im powodzenia a państwu miłego weekendu i do usłyszenia za tydzień.

oceń
0
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

Prokreacja jest niezbyt wybitną sztuką pozostawiania po sobie śladu na ziemi
Prawdziwa ikona stylu
Jusia uwielbia wielkie kaktusy
Zastrzyki botoksu połączone z zastrzykami gotówki
Plan ślubny odwołany!

Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!