szukaj:
z ostatnich:

Czy będzie nową Brodzik?

dodane 2011-04-21 (11:40) 6 lat 7 miesięcy 21 dni 5 godzin i 11 minut temu
  A A A
 


I znów, jak w poprzednim tygodniu, zacznę od wiadomości z ubiegłego piątku. Której nie udało mi się odnotować, a uważam, że warto.
- „Brodzik tęskni za Magdą M.” – doniósł otóż „Fakt”- Była wtedy u szczytu popularności.
Miliony widzów zachwycało się seksowną prawniczką i jej strojami w grochy. Wtedy niemodnymi, dziś znów na topie.
I dzięki nim, konkluduje gazeta, aktorka znów może się poczuć jak Magda M.
A że tęskni za tym, trudno się dziwić.
Zdziwiło mnie natomiast (i trochę zaniepokoiło) pytanie tegoż „Faktu” :
- Magdalena Kumorek będzie nową Brodzik?
Jeszcze rok temu mało kto wiedział – sugeruje gazeta – kim jest Magdalena Kumorek.
(ja akurat pamiętam, że była jedna z głównych postaci serialu „Samo Życie”, z którego po jakimś czasie odeszła na własne życzenie.)
Dziś aktorka jest ulubienicą milionów polskich widzów serialu „Przepis na życie”. Gra również w „Hotelu 52” a TVN ma, jak dowiedział się „Fakt”, poważne plany.
Stąd pytanie, czy będzie nową Brodzik?

Mam nadzieję, że nie. Widzę jej karierę zdecydowanie ciekawiej. Bo jest tego warta.
A ile było warte, 24 zdań, wypowiedzianych, podczas gościnnego występu w programie „X Factor” przez mieszkającą w Hollywood, naszą gwiazdę, Alicję Bachledę- Curuś?
100 tys. złotych.
Tyle „zaśpiewała” i tyle zapłaciła jej stacja TVN za pomoc Kubie Wojewódzkiemu w wyborze najlepszej trójki z jego grupy. Wprawdzie nikt chyba nie miał wątpliwości, że Wojewódzki wie doskonale, kto jest najlepszy, niektórzy liczyli pewnie, że rola pięknej Alicji, jako jego doradcy, będzie wyjątkowa. Niestety, przeliczyli się. Gwiazda z Hollywood (ostatnio nie zasypywana zresztą propozycjami przez amerykańskich reżyserów) wyglądała wprawdzie ślicznie (podobnie jak jurorka tego programu, Maja Sablewska) ale to było w zasadzie wszystko, co mogło przykuć uwagę widzów. Bo uwagi typu „Bardzo wam kibicuję, kibicuję wszystkim, którzy odważają na taki krok”, czy „A nie wiem” lub „Troszeczkę” – troszeczkę, myślę, rozczarowały nawet największych jej fanów…
Na szczęście, skoro (jak podliczył Fakt) za każde, z podobnych zdań aktorka dostała ponad 4 tysiące złotych, może to i lepiej, że wystąpiła tylko w jednym odcinku.
Tym bardziej, że polscy wielbiciele jej talentu mogą często ją oglądać w reklamie odżywki do włosów.

Podobnie, jak wielbiciele talentu Katarzyny Cichopek mogą swą idolkę niemal codziennie (nierzadko nawet parę razy dziennie) podziwiać w reklamie środka odchudzającego. Dzięki któremu jest taka zgrabna. I dzięki któremu (a raczej dzięki r e k l a m i e którego) zarobiła (według magazynu „Gwiazdy”) ponoć pół miliona.
I, myślę, bardzo dobrze, że starczy nie tylko na waciki, ale również na opiekunkę dwuletniego synka, Adasia. Którego, jak przeczytałam w „Super Expressie”, aktorka i jej małżonek (tancerz) traktują jak królewicza. Na spacery chodzą z nim w towarzystwie niani, która dba o bezpieczeństwo małego i komfort rodziców. Wiadomo. Co trzy pary oczu do pilnowania, to nie dwie, a co sześć rąk do noszenia, to nie cztery.

Wiadomo również, jak doniósł poniedziałkowy „Fakt”, że gwiazda TVN, Magda Mołek, wzięła ślub. Wprawdzie od dawna plotkowało się, że piękna, choć ostatnio ciężarna prezenterka „Dzień dobry, TVN”, wyszła za maż za ojca swego przyszłego dziecka, prawnika Macieja Taborowskiego, już wiele tygodni temu, stało się to dopiero w ubiegłą sobotę, w Krakowie.
Wesele odbyło się w słynnej restauracji Wierzynek.
Ja na tym weselu nie byłam, miodu i wina nie piłam, ale wiem (dzięki „Faktowi”) że panna młoda wyglądała zjawiskowo, goście nie mogli od niej oderwać wzroku, co na szczęście nie przeszkodziło im bawić się długo i hucznie niemal do rana. Nie odrywając, oczywiście oczu, od panny młodej. Której życzę, oczywiście, podobnie jak panu młodemu, wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia.

Sobie natomiast życzę, żeby „Super Express” nie cytował n i e dokładnie tego, co powiedziałam. Dokładnie na poniedziałkowym benefisie Wojtka Młynarskiego w radiowej „Trójce”.
Powiedziałam otóż (na co mam wielu świadków, w tym samego Jubilata), że zawsze podobał mi się nie tylko jako znakomity autor, ale również jako facet. I tak mi zostało.
A w „Super Expressie” przeczytałam, że „Wojtek szalenie mi się podobał jako facet, nie autor, i tak mi zostało.”
Wypadło tylko parę słów, a różnica wielka. Przynajmniej dla mnie. A wszystkim życzę miłej Wielkiej Nocy i wesołego jajka. Do usłyszenia po świętach.

oceń
1
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

Wystrychnęła na dudka!
Królowa frytek
Szapołowska "pije naftę" a "Kaczyński złapał kota"
Czego kochająca matka nie zrobi dla swego dziecka?!?
...nie da sobie w Kasię dmuchać

Opinie

Ocena: 0 [0]
~długi [2011-05-13 07:14]

To sa niestety felietony dla inteligentnych
A szkoda. Może wtedy szmaty w rodzaju Faktu miałyby mniejszy popyt?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jula [2011-04-23 10:58]

święta prawda
No tak pani Mario, pani to wie najlepiej jak bardzo nie widać i trzeba majstrować aby wreszcie coś zobaczyć. Jednak to co można teraz zobaczyć to nie jest jednak to co pani chciałaby abyśmy widzieli. Za dużo żółci za mało rozumku.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~kobieta dojrzała [2011-04-23 14:28]

Samo sedno
Uwielbiam Pani felietony, Pani Mario. W inteligentny sposób poruszają tabloidalne newsy. Świetnie, że poruszyła Pani istotę przekręcania przez tabloidy wiadomości(czynią to nagminnie) Życzę wszystkiego dobrego i pozdrawiam.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Nick [2011-04-23 12:58]

bez atu
Przypomina mi pani naszego narodowego Stańczyka.Trochę śmieszny,trochę tragiczny,ale zawsze ...mądry.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Nick [2011-04-23 12:58]

bez atu
Przypomina mi pani naszego narodowego Stańczyka.Trochę śmieszny,trochę tragiczny,ale zawsze ...mądry.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Erg [2011-04-23 12:31]

Szacunek
Wiem dlaczego tutaj jest tak mało opinii.Serdeczne pozdrowienia świąteczne i nie tylko świąteczne dla pani Czubaszek.

odpowiedz