szukaj:
z ostatnich:

Dlaczego? Jak to możliwe?!

dodane 2012-01-27 (11:50) 5 lat 10 miesięcy 16 dni 15 godzin i 40 minut temu
  A A A
 


Serdecznie witam i zapraszam na tendencyjny przegląd prasy kolorowej i tabloidów, w którym dziś, między innymi:

Dramat Agustina Egurroli
Radość Soni Bohosiewicz
Niepokój Gienka Loski
I apel „Super Expressu”: „Nie zabijajcie tej miłości!”

Apel do Joanny Koroniewskiej i Macieja Dowbora, którzy, jak dowiedziała się gazeta, od początku stycznia nie mieszkają już ze sobą. Ponoć nie wszystko się między nimi ostatnio układało.”
(n.s.) Skoro nie mieszkają już razem to może, myślę sobie, rzeczywiście nie wszystko się między nimi układało…

„A jeszcze do nieniedawna – przypomina Super Express – zapewniali publicznie o swej wielkiej miłości. Co się więc stało?” Nie wiadomo dokładnie, bo teraz nie chcą na ten temat rozmawiać.

Zmieniając więc temat…
„Dramat Agustina Egurroli. Mam już córkę – zdradza „Faktowi” choreograf – ale z niecierpliwością czekam na syna.” Niestety. Jego partnerka, tancerka Nina Tyrka, odkłada decyzję o powiększeniu rodziny, ponieważ na razie zamierza zająć się tańcem. Podobnie zresztą jak on. A ponieważ nie tylko do tańca trzeba dwojga, marzenie Egurroli o synu nie szybko chyba się spełni.

Więcej szczęścia ma Cezary Pazura, którego żona, Edyta, jest ponownie w ciąży. Rozwiązanie nastąpi na początku wakacji i, jak stwierdził dowcipnie aktor, to będzie najpiękniejszy prezent, jaki mógł sobie zrobić na swoje 50-te urodziny. Trudno uwierzyć. Oczywiście nie w to, że to będzie najpiękniejszy prezent, ale w 50-te urodziny. Gwiazdor czuje się na góra 30-tkę.

Ale to nie jedyna dobra wiadomość. Ponownie w ciąży jest również Sonia Bohosiewicz. Aktorka pojawiła się z pięknym brzuszkiem na wtorkowej premierze „Róży”, w Multikinie w warszawskich Złotych Tarasach. Nie muszę dodawać, że wyglądała kwitnąco. Gwiazdy w stanie błogosławionym tak mają. Co poza tym dobrego?

Acha. W „Super Expressie” kulisy jednego z najgorętszych i najgłośniejszych romansów lat 70-tych. Maryli Rodowicz i Daniela Olbrychskiego.

- Daniel – wspomina Maryla – najpierw pokochał moje porsche, a potem mnie. Wszystko zaczęło się w 1973 roku, kiedy piosenkarka wyruszyła w trasę koncertową. Najpierw pojechała do Olsztyna, potem miała pojechać swoim porsche do Lublina. Była wtedy jeszcze marnym kierowcą, a ponieważ niespodziewanie sypnęło śniegiem, zostawiła auto na parkingu i w dalszą trasę pojechała z zespołem autokarem. Menedżer piosenkarki, Andrzej Smreka, pojechał do Warszawy, gdzie spotkał Daniela Olbrychskiego. I zapytał go, czy nie chciałby się przejechać porsche. Daniel, rzecz jasna, chciał, i nic nie mówiąc żonie, (Monice Dzienisiewicz) wsiadł do pierwsze pociągu towarowego…(n.s. Dlaczego towarowego? Bo pierwszy nadjechał) no więc wsiadł i pojechał do Olsztyna po auto Maryli. Po przyjeździe wysłał jej zabawny liścik:
„Nieznani fetyszyści porwali pani samochód, tulę się do kierownicy. N a r a z i e”.

To był taki podtekst, mówi piosenkarka, że wkrótce się objawi. I tak też było. Niedługo potem Olbrychski i Rodowicz spotkali się i zostali parą. Dlaczego? Widocznie tak było im pisane. Dla jednych samochód jest przedłużeniem męskości, dla innych początkiem miłości. Jej miłość do porsche przetrwała zresztą do dziś.

A skoro już o autach. Kacper Kuszewski dwa dni temu odebrał wreszcie swojego mercedesa, którego pod koniec listopada wygrał w „Tańcu z gwiazdami”. Zapytany przez „Fakt” dlaczego czekał tak długo, wyjaśnił, że po prostu nie miał czasu. Po programie miał dużo pracy, a potem wyjechał na urlop do południowej Azji.

Nie wiadomo natomiast, czy na występy do Irlandii pojedzie zwycięzca „X Faktora”, Gienek Loska. W Krakowie ukradli mu portfel z pieniędzmi i dowodem osobistym, na który zostały już wykupione bilety dla całego zespołu. Artysta złożył wprawdzie podanie o wydanie nowego dowodu, ale martwi się, czy otrzyma go na czas.

I jeszcze jedna, również nie dobra, jeśli nawet nie g o r s z a wiadomość. Wszystko wskazuje na to, że związek Kingi Rusin i znanego warszawskiego mecenasa, przeżywa kryzys. Jak to możliwe?
Zostawiam państwa z tym pytaniem na weekend. A na kolejny przegląd zapraszam za tydzień. Do usłyszenia.

oceń
13
1
Podziel się

Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!