szukaj:
z ostatnich:

Dzięki Ali skończył z piciem, ćpaniem, paleniem i niezdrowym jedzeniem

dodane 2010-06-11 (14:07) 7 lat 6 miesięcy i 1 minutę temu
  A A A
 


Za jedną z bardziej optymistycznych wiadomości mijającego tygodnia uznałam stwierdzenie wtorkowego „Faktu”, że „nie ma rzeczy niemożliwych”. Czego najlepszym dowodem jest, zdaniem gazety, ujarzmienie wiecznego buntownika i niegrzecznego chłopca (34-ro letniego zresztą) Colina Farrela przez naszą piękną góralkę, Alicję Bachledę-Curuś.
Aktor wyznał, że dzięki Ali skończył z piciem, ćpaniem, paleniem i niezdrowym jedzeniem. Czyli, jak się chce, to można. Można tylko mieć nadzieję, że nie będzie jak w tej anegdotce o pewnym panu, który pewnego dnia powiedział swej partnerce: „Rzuciłem alkohol, narkotyki, papierosy i hamburgery, teraz kolej na ciebie”.

A w przeglądzie kolej na tradycyjny już, kolejny serwis najświeższych wiadomości o najjaśniejszej gwieździe Polsatu, tudzież dwójkowego serialu „M jak miłość”, Kasi Cichopek. Na początek niepokojący nieco fragment z tygodnika Angora”. Otóż znany dziennikarz, Bohdan Gadomski, w swej relacji z sopockiego Top Trendy, którego jedną z prowadzących była właśnie wspomniana artystka, pyta (cytuję): „Co się stało z Kasią Cichopek? Przestała już się podobać widzom (wystarczy poczytać komentarze internautów na temat jej występów w roli prezenterki.) Kasia powoli zatraca dziewczęcość, wchodzi w wiek i wygląd mamuśki. A publiczność nie lubi mamusiek; pokrzykiwania i nielogicznych, nietrafnych wypowiedzi również”.
Tyle Bohdan Gadomski w „Angorze”.

Z kolei magazyn „Show”, pisząc również o Top Trendy, a dokładnie o prowadzącej Cichopek i debiutującej w tej roli ślicznej i coraz popularniejszej, Edycie Herbuś, stwierdził, że „Edyta stała się gwiazdą Polsatu”. Jest nawet jej zdjęcie z wyraźnie zachwyconą panią dyrektor programową Polsatu, Niną Terentiew. Czyżby…umarł król, niech żyje król?
Myślę, że taki wniosek jest jeszcze przedwczesny, ale ten kierunek wydaje się dobry.
Tym bardziej, że debiutująca w roli prowadzącej, Herbuś, miała wsparcie nawet samej…Cichopek. Poważnie.
„Czułam - wyznaje w magazynie Show Kasia – że Edyta jest spięta. Więc powiedziałam jej, że ma przy sobie Krzyśka Ibisza albo m n i e. I jeśli nawet wydarzy się coś nieprzewidzianego, wybrniemy z sytuacji.”
Nic nieprzewidzianego się nie wydarzyło, ale świadomość, że jakby co…Cichopek przyjdzie z pomocą, z pewnością przyczyniła się do sukcesu Herbuś. Osobiście wierzę, że takich i jeszcze większych sukcesów na koncie Edyty będzie więcej. Może nawet już bez wsparcia Kasi Cichopek?

Kończąc temat „Top Trendy”. Niekwestionowanym sukcesem były niewątpliwie dwa jubileuszowe koncerty: z okazji 20-to lecia pracy artystycznej Edyty Górniak i 25-cio lecia Macieja Maleńczuka. Jeśli idzie o koncert Górniak, mnie najbardziej się podobało, że gwiazda zdecydowanie więcej śpiewała niż mówiła. I, moim skromnym zdaniem, tak, pani Edyto, trzymać.
A ja trzymam kciuki za swoją faworytkę w niedzielnym finale „Tańca z gwiazdami”. Wprawdzie wierzę, że wygra „bez trzymanki”, ale „grupa trzymająca kciuki „ nie zaszkodzi. Za kogo trzymam? Nie powiedziałam? Chyba jednak wspomniałam. Za swoją faworytkę. Dla ułatwienia podpowiem, że jest nią, rzecz jasna….Ale nie. Jeśli podam nazwisko, czy choćby imię, to będzie za łatwe. W końcu wiadomo, że wygra Katarzyna Glinka. Albo Julia Kamińska. Natomiast Małgorzata Foremniak mówi podobno: „Albo ja, albo ona!”

A mówi to (powtarzam za „Faktem’) producentom nowej wersji filmu „Och, Karol”. Tą „ o n ą” , obok której, Małgorzata Foremniak nie życzy sobie zagrać, jest (wg. gazety) Anna Mucha. Skąd ta niechęć pani Małgorzaty do młodszej koleżanki po fachu? Niewiadomo dokładnie. Niektórzy podejrzewają, że u jej podnóża( tz. tej niechęci) leży występ Muchy w poprzedniej edycji „Tańca z gwiazdami”, z byłym partnerem (nie tylko zresztą w tańcu), Foremniak, Rafałem Maserakiem. Trudno mi w to uwierzyć, ale tak piszą.

Tak czy inaczej producenci filmu mają problem. Bardzo liczą na udział obu gwiazd, ale jeśli będą musieli wybierać, to ponoć jest mało prawdopodobne, by ktoś mógł zastąpić Muchę. Albo więc Foremniak pogodzi się z pracą na planie z nielubianą Muchą, albo rola w filmie przejdzie serialowej doktor Zosi koła nosa. A ponieważ na jej miejsce czeka kolejka świetnych aktorek, sądzę, że albo artystka zapomni o muchach w nosie … Przepraszam, powiem krótko. Albo albo. Pożyjemy, zobaczymy.

A już przedwczoraj mogliśmy zobaczyć w „Super Expressie” ranking polskich celebrytów. Firma ARC Rynek i Opinia spytała Polaków, kogo, spośród z nich lubią najbardziej, a kto ich wyjątkowo denerwuje. W tej drugiej kategorii, czyli najbardziej irytujących (choć, na szczęście, odchodzących w mediach w zapomnienie) pierwsze, niechlubne miejsce przypadło Joli Rutowicz, która, dosłownie o głowę swego różowego konia wyprzedza inną gwiazdkę Big Brothera, Agnieszkę Frytkę Frykowską . Samo wspomnienie pierwszej irytuje 77% ankietowanych, drugiej 75%. Na podium znalazł się jeszcze znany stylista, Tomasz Jacyków, denerwując (nie wiem zresztą dlaczego) 61% badanych.

Natomiast listę u l u b i e ń c ó w otwierają: Cezary Pazura ( 99,3 % głosów), Marek Kondrat(99%) oraz Maciej Orłoś (98,9%) Cokolwiek by sądzić o wynikach w tej kategorii, najbardziej zaskakuje fakt, że na liście ulubieńców trzy pierwsze miejsca przypadły mężczyznom. Może parytety dla kobiet przydałyby się nie tylko na listach wyborczych? Jest przecież wiele wspaniałych pań…Jak na przykład…Izabela Trojanowska.

Skąd przyszła mi do głowy akurat ona? Z „Super Expressu”, który w tym tygodniu zaczął drukować „jej prawdziwą historię”. Historia ,jak historia. Moją uwagę przykuł jednak tytuł pierwszego odcinka . Choć ukazały się już trzy. (Z niecierpliwością czekam, oczywiście, na kolejne.) Ale wracając do tytułu odcinka pierwszego. Cytuję: „Od dziecka rosłam na gwiazdę”.

Dlaczego więc, zastanawiam się, nie wyrosła?
Więcej pytań nie mam, zatem życzę miłego weekendu i do usłyszenia za tydzień.
oceń
0
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

Wykopane z piwnicy
Czy Pudzian da radę z przewodem?
Zamiast odcinać się od swej prywatności, lepiej odcinać od niej kupony..
Andrzej Gołota w nowej roli
Czy Kinga Rusin mogłaby być polską Barbarą Walters?

Opinie

Ocena: 0 [0]
~jolenta1 [2010-06-11 22:50]

pani Mario
Pani Mario kocham pani teksty myślę dokładnie to samo i tak samo nie trzeba rzucać błotem a wszystko jest jasne oby tak dalej czekam z niecierpliwością na następne teksty

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ola [2010-06-11 20:24]

tak troche o wszystkim i o niczym
i za duzo

odpowiedz