szukaj:
z ostatnich:

„Jechało” od niej czosnkiem

dodane 2010-11-05 (10:48) 7 lat 1 miesiąc 10 dni 11 godzin i 58 minut temu
  A A A
 


Ten tydzień zaczął się dla naszych pisemek dopiero we wtorek, ale za to naprawdę dramatycznie. „Edyta Górniak - donosił 2-go listopada Fakt – miała groźny wypadek!” Ta wiadomość spadła jak grom z jasnego nieba. Artystka spadła ze schodów. Dramat rozegrał się 1-go listopada rano, w podwarszawskiej willi gwiazdy. Prawdopodobnie złamała dwa żebra. Ale w Super Expressie, tegoż 2-go listopada, była inna opcja. Według cytowanej przez gazetę menedżerki gwiazdy, Mai Szablewskiej, Edyta ma podejrzenie złamania nogi.

Żebra czy noga, tabloidy przepowiadają koniec występów Edyty Górniak w „Tańcu z Gwiazdami”. Wprawdzie w kontrakcie, jako jedyna ze wszystkich uczestników programu, miała zagwarantowane, że odejdzie z show, kiedy sama zechce, ale kto przypuszczał, że nastąpi to w tak dramatycznych warunkach?!?

Ja na przykład przypuszczałam raczej, że Górniak wycofa się z programu, kiedy nie będzie miała pewności, że wygra. Bo podobno nie znosi przegrywać. Takiej artystce to nie uchodzi, a, jak wiadomo, sympatia widzów na pstrym koniu jeździ. I najwięksi faworyci bywają największymi przegranymi.

Nie przesądzając jednak niczego, wróćmy do tragicznego, jak się zdawało, wypadku, a dokładnie - u p a d k u gwiazdy ze schodów. Jak się zdawało, bo 3-go listopada Fakt przyniósł już uspokajający komunikat o stanie zdrowia Edyty Górniak. Która po specjalistycznych badaniach wyszła ze szpitala o własnych siłach i, choć potłuczona, wraca do treningów w „Tańcu z Gwiazdami”. Super Express otrzymał wprawdzie oficjalne potwierdzenie o urazie żeber u artystki, ale o poważnym zagrożeniu życia czy nawet zdrowia, nie ma mowy. Pojutrze zobaczymy ją w programie.

Kamień z serca, ale cośmy się nadenerwowali, to nasze. Bo „Taniec z Gwiazdami” bez Edyty, nie byłby już taki. Jak z Edytą. Będzie natomiast bez Marysi Niklińskiej, która nieoczekiwanie i niechętnie pożegnała się z programem w ubiegłą niedzielę. Bo wprawdzie od jury dostała punktów dużo, głosów od widzów mało. A skoro już o tym…We wczorajszym Fakcie można było przeczytać, co myśli o jury „Tańca z Gwiazdami” Dorota Zawadzka, która odpadła z programu dwa tygodnie temu. Superniania, po ostatnim odcinku napisała w Internecie:
- O, matko! Pani Pavlovic chyba oglądała Edytę z zamkniętymi oczami! Polityka jury Tańca jest taka: dać Edzi max punktów, bo ludzie na nią już nie głosują. Ma teraz przedostatnie SMS-y. Malutko. Więc trzeba ją promować, by nie odpadła.”

A po wypadku, a dokładnie upadku Górniak, pani Dorota wyraziła nadzieję, że Edyta nie spadła ze schodów, gdy doniesiono jej, co o niej napisała. I że ma nadzieję, że nic jej nie jest. I rzeczywiście, bo, jak wspomniałam, piosenkarka wróciła już do treningów.

W studiu o jej samopoczucie dbać będą lekarz i rehabilitant. Przed występem i po będzie poddawana masażom, a podczas treningów okładom z lodu. Choreografia również, jak dowiedział się Fakt, będzie przygotowana z uwzględnieniem jej możliwości po upadku. Założę się, że jest już również przygotowana Kryształowa Kula. Dla gwiazdy, która wygra tę edycję. Nie zdziwię się, jeśli to będzie Edyta. Wprost przeciwnie. Zdziwię się, jeśli to nie ona będzie. Bo choć poobijana, jest kochana. Przez jurorów i nadal wielu widzów.

Natomiast, jak zdradziła w ostatnią niedzielę Beata Tyszkiewicz, nasza noblistka, poetka Wisława Szymborska, kibicuje Andrzejowi Gołocie. Co pięściarza wprawiło w wyraźne zakłopotanie. Z kolei aktorkę, Dorotę Stalińską wprawiło w prawdziwy zachwyt. Zajęcie przez jej syna, Pawła, świetnego, drugiego miejsca. Choć podejrzewam, że jej zdaniem chłopak zasłużył na miejsce pierwsze. Nie tylko zresztą w tym odcinku. I nie tylko za taniec, ale za całokształt. Niewykluczone wiec, że ostateczny pojedynek o zwycięstwo w tej edycji rozegra się między Edytą Górniak i właśnie Pawłem Stalińskim. Osobiście trzymam kciuki za oboje. W decydującą fazę wchodzi również, zdaniem Faktu, wielki pojedynek g i g a n t ó w polskiej konferansjerki: Krzysztofa Ibisza i Tomasza Kammela. Chodzi o to, który z nich zostanie głównym prowadzącym tegorocznej imprezy sylwestrowej Polsatu. Kto kogo usunie w cień? Pożyjemy, zobaczymy. Mam tylko nadzieję, że gdzie dwóch się bije, tam widz korzysta. Bo nic tak dobrze nie robi gwiazdom, jak konkurencja. Poza, oczywiście, operacjami plastycznymi i botoksem lub kwasem hialuronowym.

28-letnia wokalistka Iwona Węgrowska, współpracująca z Piotrem Rubikiem i grupą Feel, wstrzyknęła sobie ostatnio (jak informuje na łamach Faktu) w górną wargę kwas hialuronowy. A w wieku 20 lat zrobiła sobie operację biustu.

- Tak naprawdę – mówi – wiele artystek to zrobiło, ale nie przyznaje się do tego. To jest chore i głupie.
Oczywiście, jak rozumiem, chore i głupie nie jest robienie operacji plastycznych w wieku 20-tu lat, lecz nie mówienie o tym. Nasi znani i lubiani mówią jednak coraz chętniej, coraz więcej i coraz bardziej otwarcie. Nie tylko zresztą o operacjach plastycznych, ale o wszystkim. I tak np. Kinga Rusin, w swej książce „Co z tym życiem” mówi m.in. o depresji poporodowej, której doświadczyła po urodzeniu pierwszego dziecka. „Dobę po porodzie wróciłam do mojego waszyngtońskiego domu z małym stworzonkiem na ręce i bez pojęcia, jak się nim zająć…Stojąc na balkonie, na 21 piętrze wieżowca, zastanawiałam się, czy nie skoczyć.” Na szczęście n i e skoczyła.
Z kolei aktor Witold Pyrkosz mówił ostatnio w jednym z tabloidów, że od seksu uzależnił się w wieku 14-tu lat, a w serialu „M jak miłość” nie lubił pracować z Agnieszka Fitkau-Perepeczko, bo „jechało” od niej czosnkiem. Pani Agnieszka jeszcze się na ten temat nie wypowiedziała. Kiedy tylko coś powie, z pewnością poinformuję o tym w kolejnym przeglądzie prasy kolorowej i tabloidów, na który zapraszam za tydzień.

oceń
0
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

Kinga Rusin wreszcie zakochana
Cierpi nie za miliony, tylko za 10, góra 20 tys. za odcinek!
Lepiej płakać w dużym domu niż w jakimś małym
Królowa się nie ściga
Dzidzia piernik

Opinie

Ocena: 0 [0]
~logiczny [2010-11-08 11:49]

jezlei masz az takie trudnosci
to trzeba bylo poprostu posluchac..

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~c++ [2010-11-06 08:23]

Straszne nudy
Z trudem doczytałem do końca.

odpowiedz