szukaj:
z ostatnich:

"Odrodzenie się" Weroniki Marczuk

dodane 2010-12-17 (11:30) 6 lat 11 miesięcy 24 dni 23 godziny i 46 minut temu
  A A A
 


Serdecznie witam i zapraszam na tendencyjny przegląd prasy kolorowej i tabloidów. Tradycyjnie już, na dobry początek dobra wiadomość: Weronika Marczuk, doniósł w tym tygodniu Super Express, odrodziła się. A dokładnie – znowu zaczęła żyć jak każda gwiazda show-biznesu. A jeszcze dokładniej – ponownie pojawiła się na salonach.

Pojawienie się gwiazdy miało miejsce na imprezie charytatywnej Anny Dymnej i wzbudziło ponoć ogólne poruszenie. "Wszak ostatnio – przypomina gazeta – Marczuk unikała wizyt na warszawskich salonach".

Ciekawe, zastanawiam się, dlaczego? Nieważne. Najważniejsze, że znów się pojawiła, co zauważył nawet prowadzący aukcję Tomasz Karolak, który nie omieszkał zareagować i ceny wywoławcze przedmiotów wystawionych na licytację zaczął podawał również po rosyjsku. Dla żartu, oczywiście.

Jak się domyślam, żartom i śmiechom końca nie było. Jakby nie było, taka gwiazda… jakie salony… powie ktoś złośliwy. Ale ja tego nie powiedziałam.

Powiem natomiast, że tak, jak nie zdziwiło mnie "odrodzenie się" Weroniki Marczuk, tak samo nie zdziwiło mnie narodzenie się nowej gwiazdy. Zresztą… co ja będę mówić. Przeczytam kolejną wiadomość z Super Expressu: „Agent Tomek został gwiazdą. Rozdaje autografy i bryluje w towarzystwie. Na promocji książki opisującej jego historię, m.in. jak skompromitował posłankę PO Beatę Sawicką i jak wywiódł w pole celebrytkę Weronikę Marczuk, były tłumy. Marczuk nie było.
Nie dziwię się. Też unikam tłumów.

Staram się również unikać złych wiadomości. Ale nie zawsze się udaje. W tym samym Super Expressie rzucił mi się w oczy tytuł: „Wielki dramat Kingi Rusin". I podtytuł: "Muszę mówić ludziom, że się nie nadaję". Przepraszam. Że się nie nada j ą.

To rzeczywiście dramat. Zwłaszcza, wydaje mi się, dla kogoś takiego, jak Kinga Rusin. Dlaczego tak mi się wydaje? Nie wiem.

No dobrze. Ale ona chyba wiedziała, że będąc j u r o r k ą w programie "You Can dance" a nie, jak dotychczas, prowadzącą, nie będzie mogła wszystkich tylko chwalić. Zresztą… nawet j ą nie wszyscy chwalą

Poważnie. Też bym nie uwierzyła, gdyby sama nie napisała w swej książce, jakie uwagi na swój temat czyta w Internecie; że ma twarz jak pekińczyk czy mops, ze ma małe, mongolskie oczy, rży jak koń i że jest za stara, żeby pokazywać się na ekranie. Tak piszą. No i dobrze..

Myślę więc, że kiedy ona powie komuś, że nie nadaje się do "You Can Dance”, to też dobrze. Bo naprawdę nie każdy się nadaje. Sądzę, że gdyby w programie wystąpili wszyscy, którzy chcą, to dopiero byłby dramat!

O! Jeszcze jeden dramat. Odnotowany prze Super Express.
Magdę Mołek dopadła grypa i nie była w stanie poprowadzić dwóch weekendowych programów „Dzień dobry TVN”. (n.s. Dobrze, że mnie dopadła tylko chrypa i nie muszę prowadzić żadnego programu.)

Magdę Mołek zastąpiła niezastąpiona Dorota Wellman, która z Andrzejem Sołtysikiem, co chwilę pozdrawiała swoją koleżankę z programu. Podobnie zresztą jak inni prowadzący. (n.s.) 0sobiście również pozdrawiam panią Mołek. I panią Mróz z Żychlina.
I, oczywiście, aktorkę Izę Kunę , która napisała naprawdę świetną książkę „Klara”. Wiem co mówię, bo w przeciwieństwie do innych książek znanych gwiazd, „Klarę” przeczytałam. Jednym tchem.

A co przeczytałam jeszcze w tym tygodniu w prasie kolorowej i tabloidach?
W magazynie „Gwiazdy”, że gwiazda Kasi Cichopek nie świeci już tak jasno jak kiedyś i że pogodynka Paulina Sykut jest od niej lepsza , co owocuje większą ilością ciekawszych propozycji pracy w telewizji. No cóż…Za dużo słodyczy może znudzić…

W „Twoim Imperium” z kolei przeczytałam, że Otylia Jędrzejczak, odkąd wystąpiła w „Tańcu z gwiazdami”, coraz poważniej myśli o aktorstwie.
- Z Marcinem Mrozińskim, który w tym roku reprezentował Polskę na festiwalu Eurowizji- mówi pływaczka – umówiliśmy się, że zostanie moim nauczycielem. Może dostanę rólkę w serialu?

Póki co, zaprosił ją do swego teatru Kamienica Emilian Kamiński. A dlaczego nie? Mógł zaprosić naszą wielką aktorkę, Katarzynę Cichopek, może zaprosić naszą wielką pływaczkę, Otylię Jędrzejczak. Tym bardziej, że złota Oti pływa już coraz rzadziej i wolniej. Może więc szybciej zrobi karierę w show- biznesie?

I wreszcie wiadomość, którą przeczytałam w Fakcie: Alicja Bachleda- Curuś i Colin Farrel przestali ze sobą rozmawiać. Gwiazdor, znudzony jej pretensjami i wyrzutami, zażyczył sobie kontaktów wyłącznie przez pocztę elektroniczną. Sam wysyła maile z rzadka i zdawkowo.

Dłużej rozpisuje się ponoć prasa amerykańska na temat jego romansu z 16-letnią aktorką. Czy to możliwe – pyta super Express – że słynny hollywoodzki aktor, dla 16-letniej dziewczynki zostawił naszą, piękną Alicję Bachledę-Curuś? Matkę swojego rocznego syna, Henry'ego?!?

Amerykańskie media twierdzą, że tak. Ja też tak uważam.
A teraz kończę i życzę miłego weekendu przed Świętami.
oceń
1
1
Podziel się

Wiadomości powiązane

Jak spaść to z niskiego szczebla? A jak z wysokiego, to tylko konia?
Ogrzewane kalesony z golfem
Stalińska w ekstazie
Cudownie poczęte dziecko miłości
Królowa się nie ściga

Opinie

Ocena: 0 [0]
~papułas [2011-02-20 11:16]

tylko patrzec tej nie winności w zaszytch kieszeniachTen
Ten przystojny pan zrobił sobie jajca po prostu oczarowany tą panią z zazdrości wymyślił całą tą historie bo go ta wschodnia pięknota tak oczarowała że tylko zemsta jaka? -koróbcja to jest to i tak dał jej plik banknocików za jakieś pokrętne usługi to jest nie słychane że początkująca niby w prawie prowadzi jakieś iteresy polskiemu nowo bogadzkiemu jak by nie mogli tego dokręcić polscy wibitni prawnicy według wskazań było go stać na poważaną polską kancelarie prawną a nie byłą tancerkę na rórze która zaczęła raczkować w prawie i telewizji TVN czystość tej uniewinnionej pani w tej sprawie to polityczna hucwa by wszystkie sprawy prowadzone przez tego agenta były nie wiarygodne i taka jest prawo ....?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zen [2010-12-20 00:04]

Lubię Kobiety z głową i nie tylko
Lubię KOBIETY ładne, mądre i z jajmi. Pani Weronikaa spełnia powyższe kryteria.Największą wada jest jej kraj pochodzenia który kojarzy się Polakom z barbarzyństwem II wojny światowej.Tego nie zapomnimy. O tym zapewne nie wiedział Nasz błazen-pijaczek Jej były mąż który płakał przed Narodem jak jego okrutnie skrzywdzono. Szkoda że nie mówi że to robota UB i KGB i Kosmitów.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Wa-wa [2010-12-19 23:03]

Nie ma honoru by wrócic na Ukrainę.
W Polscse jest skończona.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~smakosz [2010-12-19 20:06]

Totalnie nie rozumiem
takich osób jak p.Marczuk. Bo; jeśli faktycznie czuje się niewinna (co może być prawdopodobne) to po jakiego diabła siedzi w kraju, który ją tak brzydko załatwił? Normalny zdrowy człowiek by powiedział "mam was wszystkich w d..." i wyjechał jak najdalej, bez tłumaczenia. Bo tylko winni się tłumaczą. Ale jeśli nie czuje się taka niewinna (co jest również wielce prawdopodobne i tak naprawdę tylko ona zna prawdę) to jak się nie wstydzi bywać na salonach??? Na co liczy? Że jak napisze książkę to się wybieli? Może i co niektórzy dadzą się nabrać ale co z nią samą? Co się dzieje z ludźmi do cholery???? Co jest takiego pociągającego w tych salonach, tabloidach i innych głupotach, że robią z siebie kretynów do potęgi???

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~tak [2010-12-19 18:38]

Przed wyrokiem nie powinna się afiszować
Kobieta wstydu nie ma. Powinna nie pokazywać się publicznie. Każdy patrzy na nią jak na osobę skazaną prawomocnym wyrokiem, a że taki będzie nie ulega najmniejszej wątpliwości. Wszak żądała łapówki 400 tys. zł.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jr [2010-12-17 13:49]

przed
czyli na świeta nie brać do reki żadnej z tych masowych popularnych streszczeń żywota bynajmiej nie świetych bo świeta to święty czas....budowania a nie rujnowania. No i by nam fałszywe świecidełka nie przyćmiły prawdziwych gwiazd.N atym tle p. Weronika powinna śmiało stawić czoła odbitemu blaskowi wątpliwej renomy przeciwnika. :) Coś takiego- blef bryluje, powodzenia zatem. A my do stołów. By sianeczka nam starczyło....zazwyczaj to tv serwuje nam nieodzowny składnik atmosfery świątecznej.Czy i tym razem tak bedzie?Zobaczymy.

odpowiedz