szukaj:
z ostatnich:

Odszedł gamoniowaty Ryśku!

dodane 2012-02-24 (11:35) 5 lat 9 miesięcy 18 dni 22 godziny i 47 minut temu
  A A A
 


Serdecznie witam i zapraszam na tendencyjny przegląd prasy kolorowej i tabloidów, w którym miedzy innymi:

Zbigniew Zamachowski odpuszcza…
Monika Richardson walczy…
Weronika Grycan podejrzewa…
Karol Strasburger zachwyca…
Rysiek Lubicz umiera…

A dokładnie j u ż umarł .
Powoli (bo scena śmierci została pokazana w zwolnionym tempie) - w wyniku upadku podczas szarpaniny ze szpitalnym złodziejem, na oczach (jak podejrzewam) milionów widzów, odszedł kultowy bohater polskiego tasiemca, gamoniowaty Ryśku. Odszedł, można powiedzieć, na własne życzenie, bowiem wcielający się w tę postać krakowski aktor Piotr Cyrwus, przeszedł na kontrakt do jednego z warszawskich teatrów. O czym informowały zresztą od dawna „Fakt” i „Super Express”, ale, jak widać, serialowa żona Ryśka, Grażynka, nie czytuje tabloidów i wczorajsze odejście ukochanego męża, powracającego do zdrowia po zawale, spadło na nią jak grom z jasnego nieba.

(n.s.) Pani Grażynko (pozwolę sobie zauważyć) warto czytać gazety! Przynajmniej te do nabycia w dobrych kioskach. Jak wspomniane „Fakt” i „Super Express”, które o wczorajszej, tragicznej śmierci pani męża pisały już od paru tygodni.

Podobnie jak od paru dni piszą o rozwodzie Zbigniewa Zamachowskiego z Aleksandrą Justą. Pierwsza rozprawa planowana jest na kwiecień, ale „Fakt” już wczoraj donosił:
”Żona puści Zamachowskiego z torbami!” W zamian za wolność żąda na wyłączność ich wielkiego domu pod Warszawą, wszystkich oszczędności, całkowitej opieki nad czwórka dzieci oraz wysokich alimentów na każde z nich. Zamierza również wnosić, by rozwód został orzeczony z winy Zamachowskiego. On natomiast, jak udało się ustalić gazecie, chce tylko jak najszybciej być już oficjalnie wolnym.

Czyżby – zastanawia się „Fakt” – szykował się do ślubu z Moniką Richardson, z którą ma już ponoć romans od pewnego czasu i która też się rozwodzi? Z tą tylko różnicą, że ona, w przeciwieństwie do niego, zamierza walczyć o swój dom.

Wprawdzie moja chata z kraju, ale z dziennikarskiego poczucia obowiązku będę informować w kolejnych przeglądach o rozwoju wypadków. Bo sprawa niewątpliwie jest rozwojowa.

Jeszcze szybciej rozwija się jednak kariera pań Grycan. „Szał na Grycanki – donosi „Super Express”- opanował cały kraj. Codziennie pojawiają się o nich nowe informacje. Pani Marta i jej trzy córki są tym, zdaniem gazety, zachwycone. Na salonach czują się jak ryby w wodzie. Nic zatem dziwnego, że stacje telewizyjne chcą je mieć u siebie. TVN już zaprasza słynną cukierniczkę do „Dzień dobry TVN”’. Wszystko wskazuje na to, że jedna z Grycanek zatańczy w jesiennej edycji „Tańca z gwiazdami”. Największe parcie na ten program ma 19-letnia Weronika. Na pytanie Marcina Prokopa, czy przyjęłaby propozycje występu w „Tańcu z gwiazdami”, odpowiedziała ze szczerym uśmiechem: „Podejrzewam, że nie odmówiłabym”.

I słusznie. Bo (jak j a podejrzewam) na parkiecie będzie się czuła jak ryba na salonach. Oczywiście w wodzie.

Podobnie jak w wodzie czuje się (zapewnia ten sam „Super Express”) Karol Strasburger. Co udowodnił na ostatnich mistrzostwach Aktorów w pływaniu, gdzie zachwycał wspaniałą formą...

Widownia na pływalni nie mogła ponoć oderwać od niego wzroku. Od umięśnionej klaty ozdobionej wisiorem, od muskularnych ramion i posągowo wyrzeźbionych nóg. Brakowało tylko jednego z jego pysznych żartów, którymi bawi nas do łez rozpoczynając „Familiadę”. Ale było za to na co popatrzeć.

Ja natomiast patrzę teraz na zdjęcie pięknego żółto-zielonego diamentu wykonanego, jak czytam, z pukla włosów zmarłej Violetty Villas. Nieprawdopodobne? A jednak to prawda. Z pukla włosów piosenkarki zrobiono dwa takie, jednokaratowe diamenty. Jeden będzie pamiątką rodzinną, drugi będzie sprzedany na aukcji a dochód z niego ma być przeznaczony na sfinansowanie pomnika artystki. Jestem pewna, że osiągnie znacznie wyższą cenę niż fragmenty kartonów, które można było kupić po śmierci Hanki Mostowiak. Bo kto by nie chciał takiej pamiątki? Na przykład ja. W przekonaniu jednak, że nalezę do wyjątków, żegnam i zapraszam za tydzień. Do usłyszenia.

oceń
14
0
Podziel się

Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!