szukaj:
z ostatnich:

Ogrzewane kalesony z golfem

dodane 2010-12-27 (12:40) 6 lat 11 miesięcy 15 dni 21 godzin i 40 minut temu
  A A A
 


O kim najczęściej pisały w mijającym roku nasze ulubione pisemka? Nie liczyłam, ale odnoszę wrażenie, że wszechobecną, jeszcze do ubiegłorocznego Sylwestra w Polsacie, Kasię Cichopek, w t y m roku przebiła Anna Mucha. Zdecydowanie i, moim zdaniem, zasłużenie. Bo od wygranej w „Tańcu z Gwiazdami” idzie jak burza. I mimo, a może właśnie dlatego, że nie jest tak słodka jak Cichopek, że sexy jest inaczej (niż mama Adasia) i że jest naprawdę utalentowana, myślę, że Mucha jeszcze nam pokaże! Natomiast Cichopek napisze może jeszcze jeden poradnik. Też dobrze.

Drugie miejsce, w moim prywatnym i, oczywiście, tendencyjnym rankingu na okoliczność częstotliwości „bywania’ w tym roku w prasie kolorowej i tabloidach, zajmuje Alicja Bachleda- Curuś. Nie tyle, niestety, z racji jej oszałamiającej kariery Hollywood, co z racji głośnego związku z hollywoodzkim gwiazdorem, Colinem Farrelem. Nawiasem mówiąc, jak doniósł przedświąteczny Fakt, rozczarowana końcem tego związku, piękna Alicja nie będzie już robić kariery w Hollywood i wraca na Stary Kontynent. A nawet do Polski.

A wracając do mojego rankingu, trzecie miejsce przyznaję Edycie Herbuś, o której pisano w tym roku również nie tyle z racji sukcesów zawodowych, co gorącego romansu z reżyserem, Mariuszem Trelińskim.
Już nie, używając terminologii sportowej na pudle, ale na dobrym, czwartym miejscu uplasowała się moim zdaniem gwiazda TVN, Kinga Rusin. Głównie dzięki książce „Co z tym życiem?”, która stała się ponoć do tego stopnia bestsellerem, że nawet Kuba Wojewódzki i Michał Figurski, zapewniali w radiu, że „Cała Polska czyta dzieciom książkę Rusin.”

Z kolei Fakt zapewniał w ubiegłym tygodniu, że nawet w środku zimy, Kinga Rusin wygląda zjawiskowo. „Jak Królowa Śniegu, tylko że uśmiechnięta”.
Rozpuszczone włosy, czarne, długie kozaki na obcasie i króciutka sukienka odsłaniająca zgrabne nogi. Ci, którzy mieli okazję zobaczyć ją na jednej z warszawskich ulic, mogą czuć się wybrańcami losu. Drugiej tak seksownie ubranej i pięknej kobiety trzeba by szukać ze świecą. Zwłaszcza gdy wyłączą prąd. Ale nawet wtedy, gdy trzeba przy świeczce, a kaloryfery zimne, nic to. Bo, zdaniem Faktu, Kinga Rusin ma w sobie ogień, który jest w stanie ogrzać każdego, kto tylko spojrzy. Sama jednak, jak doniósł Super Express, woli wygrzać się w gorącej Tajlandii, gdzie wyskoczyła tydzień temu na świąteczny urlop.

A co mają zrobić ci, którzy nie mogą teraz wyskoczyć do ciepłych krajów? Bo muszą na przykład pracować? Choćby w sylwestra? Jak gwiazdy, które poprowadzą koncerty sylwestrowe w Warszawie i we Wrocławiu? Na szczęście pomyśleli o tym styliści i panom zaproponowali ogrzewane kalesony.

Jak nieoficjalnie dowiedział się Fakt, pomysł szczególnie spodobał się Krzysztofowi Ibiszowi i Maciejowi Dowborowi Kalesony wykonane są z kilku warstw elastycznego poliestru oraz elementów grzewczych, które przebiegają na udach i schodzą poniżej kolan. Tak, żeby nasi gwiazdorzy nam się nie przeziębili. Bo wiadomo bielizna jest bardzo ważna.

Dla Beaty Kozidrak ważniejszy jest jednak głos. W końcu to nim, a nie udami i nawet nie nogami poniżej kolan, zarabia na życie oraz czaruje tysiące fanów. Dlatego piosenkarka postanowiła ubezpieczyć swój głos na 4 mln złotych. Na polskim rynku ubezpieczeniowym to kompletna nowość i mimo rozmów z kilkoma osobami, do umowy nie doszło. Jak dowiedział się Fakt, wokalistka Bajmu rozpoczęła więc rozmowy z firmą amerykańską, która testuje polski rynek.

Życzę udanych negocjacji i mam nadzieję, ze Amerykanie nie wpadną na pomysł uzależnienia wysokości składki ubezpieczenia od tego, czy artystka będzie w ekstremalnych warunkach, jak np. imprezy sylwestrowe na świeżym powietrzu, występować w ogrzewanej bieliźnie. Ogrzewanych kalesonów z golfem, który chroniłby również gardło, chyba jeszcze nie wymyślono. Ale mogę się mylić.
Tak, jak mylili się producenci serialu „Miłość nad rozlewiskiem”, kiedy po trudnych negocjacjach finansowych z Joanną Brodzik, przystając na jej gwiazdorskie warunki, uznali, że wszystko jest już dopięte na ostatni guzik. Akurat! Gwiazda odkryła w sobie zdolności scenopisarskie i zapragnęła teraz współtworzyć dalszą część serialu, jako współscenarzystka. Chce bowiem decydować o dalszych losach swej bohaterki, Małgosi. Co na to etatowi scenarzyści? Niewiadomo dokładnie. Ale jak mawiał niezapomniany reżyser, Jerzy Dejmek.: „D… jest do sr…, a aktor jest do grania.” No, ale Dejmek nie miał może szczęścia pracować z takimi gwiazdami, jak Joanna Brodzik.
I to by było na tyle, a na kolejny, ostatni w tym roku przegląd, zapraszam w piątek.

oceń
1
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

"Odrodzenie się" Weroniki Marczuk
Cudownie poczęte dziecko miłości
Jak spaść to z niskiego szczebla? A jak z wysokiego, to tylko konia?
Piotr Adamczyk nie pociąga kobiet!
Stalińska w ekstazie

Opinie

Ocena: 0 [0]
~lyku78 [2010-12-29 07:35]

Sprostowanie
Pani Mario kochana. Nie Jerzy, ale Kazimierz Dejmek. No chyba, że z Pani strony to tak celowo :-)))))))

odpowiedz