szukaj:
z ostatnich:

Pudzianowskiemu kurczy się…masa mięśniowa

dodane 2009-12-04 (12:20) 8 lat 1 miesiąc 12 dni 9 godzin i 37 minut temu
  A A A
 


Mijający tydzień zaczął się, oczywiście, od komentarzy na temat pasjonującego finału jubileuszowej edycji „Tańca z gwiazdami.” Wygrała zasłużenie (zdaniem większości widzów) Ania Mucha a przegrała n i zasłużenie (m.in. zdaniem jurorki, Beaty Tyszkiewicz) Natasza Urbańska.

Mnie osobiście najbardziej rozbawił SMS wysłany do „Szkła kontaktowego”: „Natasza, wybacz! Żona zabroniła mi na ciebie głosować!” a najbardziej zaimponował mi Wojciech Malajkat, który w programie Kuby Wojewódzkiego przyznał, że nie oglądał finału i nie wie, kto wygrał. Po prostu jakoś mu to umknęło.

Nawiasem mówiąc, na łamach gazet i w internetowych portalach więcej jest o przegranej Nataszy niż o wygranej Muchy.

Z innych ciekawostek… nasza wielka (zdaniem prasy kolorowej) aktorka, Katarzyna Cichopek, powiedziała w e k s k l u z y w n y m wywiadzie w magazynie „Gala”, że „narodziny syna Adama to jest jej największy sukces. Przy nim, wszystko, co zrobiła zawodowo, staje się u l o t n e.”

Nie wierzę. Takie osiągnięcia zawodowe jak rola Kingi w serialu „M jak miłość” czy współprowadzenie programu „Jak oni śpiewają” z pewnością pozostaną na zawsze w pamięci widzów. Takich kreacji się nie zapomina!

Nie zapominajmy również, że przed 27-mioletnią aktorką jest jeszcze wiele ambitnych wyzwań zawodowych. Jak doniósł np. Super Express artystka zgłosiła się na casting organizowany przez TVN na prowadzenie… losowań Lotto. Wprawdzie o tę ciekawą rolę ( i 250 tys. za nią) walczą ponoć także Monika Richardson i Tomasz Kammel, ale, wiadomo, wygra…najlepsza. Zdaniem byłego pana Lotto, Ryszarda Rembiszewskiego, najlepszą kandydatką jest Monika Richardson, ale…pożyjemy, zobaczymy. Czy rola p a n i Lotto nie będzie jednak kolejnym sukcesem zawodowym Katarzyny Cichopek. Monika Richardson zastąpi natomiast (być może) w jury programu „You Can Dance”, Weronikę Marczuk- Pazurę. Być może, bo na „schedę” po pani Weronice ma również szanse zwyciężczyni „Tańca z gwiazdami”, Anna Mucha. Moim zdaniem obie są lepsze od pani Weroniki ( nie tylko zresztą dlatego, że nie wplątane w żadną aferę łapówkową), więc będzie problem, którą wybrać. Na szczęście to nie mój problem, tylko stacji TVN.

Ale skoro już padło nazwisko byłej jurorki. Chodzi o to drugie, po mężu. Dzięki któremu, nie ukrywajmy, zaistniała w polskim showbiznesie. Jak twierdzi jej były mąż, Cezary Pazura, kiedy tylko oboje zdecydowali się na rozwód, poprosił ją o zrezygnowanie z jego nazwiska. Co obiecała ponoć w obecności adwokatów. Ale obietnicy nie dotrzymała i już po rozwodzie cały czas występowała, jako gwiazda, pod nazwiskiem podwójnym: Marczuk- Pazura. Kiedy jako Marczuk- Pazura została również zatrzymana, Cezary Pazura oświadczył na łamach prasy, że poza nazwiskiem, nic już z byłą żoną wspólnego nie ma. Rozczarowana, a nawet chyba urażona pani Weronika, że w tak trudnym dla niej momencie były mąż się od niej odciął, oświadczyła w Super Expressie, że „nie chce już być Pazurą” i zwróci aktorowi jego nazwisko. Nareszcie! – chciałoby się powiedzieć, gdyby można było wierzyć jej do końca. A tego nie wiem.

Podobnie jak nie mam pojęcia, czy powrót Joanny Brodzik, (po długim urlopie macierzyńskim) okazał się wielką klapą (jak sugerował jeden z magazynów) czy po prostu za wiele sobie po jej roli Małgosi w „Domu nad rozlewiskiem” obiecywano. Fani powieści nie szczędzą aktorce krytyki, TVP robi dobrą minę do złej gry i twierdzi, że Brodzik się obroniła , ale czy serial będzie kontynuowany, wciąż nie wiadomo.

Wiadomo natomiast ( tak przynajmniej napisał przedwczoraj Super Express) że z publicznej telewizji znikną w przyszłym roku „Plebania”, „Barwy szczęścia” i „Złotopolscy”. Podobno są bardzo kosztowne i telewizji nie stać na ich kontynuację. Prawda to czy fałsz….trudno powiedzieć. Tak czy inaczej to szok dla milionów Polaków! – alarmuje gazeta – Tego szefowie TVP nie mogą nam zrobić!

„Yes, we can” odpowiadają szefowie, no i po balu.
Na pocieszenie. „M jak miłość”, „Klan” oraz „Na dobre i złe” będą jeszcze długo gościć na naszych ekranach.
I tym optymistycznym akcentem….Przepraszam, wróć to tempo. To nie koniec dobrych wiadomości. A więc, w telegraficznym skrócie: Isabel, młoda żona Kazimierza Marcinkiewicza, przestała na blogu publikować swoje wiersze i filozoficzne przypowieści.
Edyta Olszówka przestała palić. I wprawdzie figura i buzia aktorki znacznie się zaokrągliły, gwiazda nie zamierza wrócić do paskudnego nałogu I wiadomość, moim zdaniem najlepsza: Mariuszowi Pudzianowskiemu kurczy się…masa mięśniowa. Poważnie. Po dwóch miesiącach treningu przed walką z Marcinem Najmanem, Pudzianowi ubyło w obwodzie bicepsa 5 centymetrów, w klacie 8, w pasie ubyło 6 cm. a we Włodawie przybyło….Przepraszam. stan wód następnym razem. A dzisiaj żegnam i życzę miłego weekendu.
oceń
0
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

„M jak Miłość” w stanie podwyższonej gotowości
Edyta Górniak może stracić pół miliona!
Prawdziwej miłości nie zaszkodzi nawet małżeństwo

Opinie

Ocena: 0 [0]
~jj [2009-12-04 17:35]

dobry jest
nie? sama prawda

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ojoj [2009-12-04 16:43]

A już myślałam,
że kurczy mu się nie daj Boże kuśka.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~FAN [2009-12-04 14:57]

Kurczy się 'masa mięśniowa'?
No a co na to dziewczyna Pudziana ? Czy ten pozostały kawałek 'mięśnia, jej wystarczy ?? Biedulka, chłop jak dąb, a mięsień będzie malutki.

odpowiedz