szukaj:
z ostatnich:

Siara hoduje króliki

dodane 2011-08-12 (12:00) 6 lat 3 miesiące 29 dni 23 godziny i 17 minut temu
  A A A
 




Na początek fragment z tygodnika „Polityka”, w którym w kronice popkulturalnej „Mea pulpa”, mojego ulubionego Kuby Wojewódzkiego, przeczytałam, że ‘wiele osób zadawało sobie pytanie, czy skandal z brukowcem News of the World, wpłynie na krajowy rynek pism kolorowych i kłamliwych.
- Nic bardziej mylnego – uważa Wojewódzki – U nas celebrytów nie trzeba podsłuchiwać. Sami wszystko chętnie opowiedzą.”
Też tak uważam. A że słusznie, wystarczyło przeczytać choćby jeden z licznych ostatnio wywiadów z małomównym ponoć Gienkiem Loską. Opowiedział o sobie wszystko, a nawet więcej. Inne nasze gwiazdy z reguły są tak samo, a nierzadko nawet jeszcze bardziej, wylewne.

Ale ponieważ nie ma reguły bez wyjątków – jeszcze jeden fragment kroniki Kuby Wojewódzkiego:
- Ciekawe wiadomości docierają z planu serialu „Dom nad rozlewiskiem”. Okazuje się, że jedna z gwiazd filmu Joanna Brodzik nie rozmawia z nikim z produkcji. Z reżyserem, scenarzystami i kolegami z planu. Podobno w planach ma nawet niewygłaszanie własnych kwestii w serialu. Zdaniem fachowców , pisze Wojewódzki, to akurat może być dla jakości serialu zbawienne.”

Nie wiem, bo nie oglądam, ale wierzę fachowcom. Podobnie jak wierzę „Super Expressowi”, że artystka zrobiła jednak wyjątek i porozmawiała z przedstawicielem gazety.
- Wypuszczam moich synów – ujawniła z dumą– w świat. Mówiąc prościej, po wakacjach wyśle swe trzyletnie bliźniaki do przedszkola. Co trochę ją martwi, bo zdaje sobie sprawę, że nie uniknie nerwów i emocji związanych z tym nowym wydarzeniem w jej życiu.
Ale staram się – mówi – słuchać tego, co mówią inne mamy, które przez to przechodziły. Na razie, pisze gazeta, Joasia ma to szczęście, że choć całe dnie spędza na Mazurach, gdzie kręci serial, codziennie widzi swych malców. A najfajniejszy moment na planie – zdradza aktorka – to kiedy kierownik produkcji krzyczy, że koniec zdjęć. A ja wiem, że zdążę na kąpiel bliźniaków! Dlatego cieszę się, że ograniczyłam swoje obowiązki zawodowe do koniecznego minimum. Ale mój czas powrotu do większej liczby zajęć – zapewnia – powoli nadchodzi.

Oby tylko, myślę sobie, reżyserzy nie przeoczyli czasu powrotu pięknej Joanny. Bo różnie z tym bywa.

- Nie mam pracy – przyznaje w szczerej rozmowie z „Faktem” wielki gwiazdor kina i telewizji, Janusz Rewiński, którego jedynym zajęciem od jakiegoś czasu jest uprawianie ziemi i hodowla królików.
Niezapomniany Siara w „Killerze”, Misiek w „Kabarecie” Olgi lipińskiej czy bosman Bank w „podróżach pana Kleksa” od 2010 roku, kiedy jego program telewizyjny „Siara w kuluarach” został zdjęty z anteny zaledwie po czterech odcinkach (choć miał podpisany kontrakt na odcinków…s z e ś ć…) od tamtej pory nie dostał żadnej propozycji zawodowej.
- W tej chwili – mówi gazecie Rewiński – uprawiam piękny zawód rolnika na wsi mazowieckiej.

Trafiłem wiec z roli na role – komentuje z gorzkim humorem – Prawidłowo. I tylko – konkluduje „Fakt” – fantastycznych kreacji aktorskich żal. Słowem, jak mówią dziś młodzi – „żalowo”. Choć z drugiej strony…nie czas żałować ról, gdy rosną króliki. Bo, jak wspominałam, gwiazdor hoduje również króliki. Podczas gdy wszyscy krewni i znajomi królika….

Ale ja nie o tym. Tylko…że są i tacy, którzy od propozycji zawodowych nie mogą się opędzić. I nawet nie próbują. Jak na przykład Marcin Prokop. Nie dosyć, że z Dorotą Wellman prowadzi „Dzień dobry TVN”, z Szymonem Hołownią poprowadzi od września nową edycję widowiska „Mam talent” to będzie jeszcze gospodarzem …nie! Nie gospodarstwa na Mazurach, ale nowego programu TVN „Milion w minutę”.
- Jak on – martwi się „Fakt” – to wszystko pogodzi?
Idę o zakład, że pogodzi spokojnie. Jak się ma talent i nie prowadzi się hodowli królików…

Przepraszam. O królikach już było. W zasadzie… w s z y s t k o już było. A. nie. Tego jeszcze nie było.

Krzysztof Ibisz, zamiast epatować strukturą torsu podobną do skał prezentuje teraz, jak przeczytałam w jednym z kolorowych magazynów, „stosowną, lekko szpakowatą bródkę”.

Rzeczywiście, pomyślałam, że w wieku 46-ciu lat bardziej stosowne jest zapuścić szpakowatą bródkę niż zrobić „bródkę w podkówkę”. I tym optymistycznym akcentem kończę dzisiejszy przegląd, życzę długiego weekendu i do usłyszenia. .

oceń
36
7
Podziel się

Wiadomości powiązane

Na waciki, chciałoby się powiedzieć, starczy!
Mozil płaci rachunek...
Dawno nie widzieliśmy jej tak rozpromienionej
Gwiazdy tak mają…
Rywalizacja na…cellulit

Opinie

Ocena: 0 [0]
~asia [2011-08-18 21:57]

nie koniecznie zło
wiesz ta chodowla krolikow moze byc piekna, niz jakas podla rólka. Lecz dzis prawdziwych aktorow juz nie ma , sa osoby które graja siebie SMUTNE, wiec te kroliki sa OKI

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kajja [2011-08-17 12:46]

najlepiej sprzedać się jako dyzurna
prostytutka tvn obmierzła wypalona palaczka

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~jula [2011-08-17 10:40]

Salonowa sweterkowa dowcipniaczka
na usługach tvnu. Czy oni musza obsmiewac wszystkich spoza ich załosnego TWA?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~MP [2011-08-16 21:25]

Żałosny tekst
Autorka tak wyraźnie i odpychająco określa swe sympatie i antypatie, że aż nie chce się jej tekstu czytać. Dogryzanie komuś wydaje mi się przejawem zazdrości.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~juzia [2011-08-16 15:42]

super
uwielbiam pania i kube wojewodzkiego .mam nadzieje ze jeszcze dlugo bede czytac wasze artykuly pisane w takim stylu

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jjj [2011-08-16 14:00]

Pani....jak dla Pani..
...bioną postacią jest K. Powiatowy to jest Pani 0....i tyle w tym temacie..

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Carramba [2011-08-16 09:59]

żałosne
najpierw trzeba być matką a dopiero potem mieć odwagę pisać o tym, że ktoś woli kąpiel swoich dzieci od pracy na planie... Brodzik ma swój styl i o ile w rozlewiskach nie bardzo mi pasuje to kilka ciekawych ról ma za sobą, nie wiem po co ta ironia... kropka

odpowiedz