szukaj:
z ostatnich:

Skruszony Kamil Durczok

dodane 2009-11-11 (15:00) 8 lat 2 miesiące 10 dni 8 godzin i 10 minut temu
  A A A
 


Zacznę od swego ulubionego powiedzonka. Że jak się chce, to wszystko można. A czego chcą nasze gwiazdy?

Małgorzata Kożuchowska np., która w tym roku obchodziła pierwszą rocznicę ślubu, bardzo chce mieć dziecko.
Kariera, jak dowiedział się Fakt, zeszła na drugi plan. Aktorka została przy roli Hanki w serialu „M jak miłość”, ale innymi propozycjami nie jest zainteresowana.
„Małgosia myśli już tylko o dziecku – zdradza przyjaciółka artystki - Dba o zdrowie, łyka witaminy i pod okiem lekarza przygotowuje się do ciąży.” Myślę, że w te przygotowania, warto by również wciągnąć męża.

Tak, jak próbuje to podobno uczynić 22-letnia żona Cezarego Pazury, Edyta. Ona, parę miesięcy temu została już szczęśliwą mamą, a teraz chce zostać aktorką. Prowadzenie programu w Polsat Cafe już jej nie wystarcza i marzy o wielkim ekranie. Męczy więc męża, który jest przecież gwiazdą polskiego kina, by pomógł jej w znalezieniu odpowiedniej roli.
Sam aktor jednak, podejrzewa Fakt, nie pali się do tego. Po pierwsze, wolałby podobno, żeby małżonka, zamiast biegać po planach filmowych, zajęła się raczej domem, a zwłaszcza ich kilkumiesięczną córeczką, a po drugie, po doświadczeniu z poprzednią żoną, Weroniką Marczuk, która dzięki niemu (o czym jestem absolutnie przekonana) stała się wielką gwiazdą, myślę, że nie chce mieć kolejnej małżonki celebrytki.

Natomiast inny, też wielki gwiazdor, tyle, że z Hollywood, Collin Farrell, chce, jak donosi, za nowozelandzkim „Heraldem” nasz Fakt, być dobrym ojcem. Dla swego i Alicji Bachledy- Curuś, synka.
„Nie ma dla mnie – mówi gwiazdor – nic piękniejszego niż ojcostwo.” Czyż to nie budujące? Wprawdzie miesięczny Henry Tadeusz jest już jego drugim dzieckiem, a pierwszym, i jego matką, gwiazdor interesuje się bez przepychu, twierdzi, że zrozumiał, że musi dorosnąć i stać się mężczyzną. Choć tak naprawdę, przyznaje, ciągle jest dużym dzieckiem i myśli, że to na zawsze pozostanie już jego częścią.
No, ale można chyba być dużym dzieckiem i jednocześnie dobrym ojcem. Czego życzę małemu Henremu Tadeuszowi, naszej Alicji Bachledzie- Curuś tudzież jej góralskiej rodzinie. Która, póki co, jest pod wrażeniem filmu porno z tatusiem ich wnuka. Kopię tego (ponoć bardzo śmiałego filmiku) przesłał ostatnio, rodzinie Bachledów, ktoś życzliwy.
A mówi się, że bezinteresowna życzliwość w dzisiejszych czasach już się nie zdarza…

A zmieniając temat. Powiedziałam tydzień temu, że małżeństwo jest jak alkohol. O którym śpiewa Andrzej Grabowski i ma dobre ale i złe strony. Łapicki, który w wieku 85 lat ożenił się z dziewczyną młodszą od siebie o 60 lat, widzi tylko strony dobre tego związku. „Pewnie starzy, żyjący kumple mi zazdroszczą – mówi w wywiadzie dla Polityki – a ja jestem pewien, jak nigdy dotąd, że właśnie z Kamilą spędzę resztę życia. To mam murowane – dodaje – młodą żonę aż do śmierci. Człowiek nie różni się od jogurtu, też ma termin ważności . Wolę przeterminować się w prywatnym życiu. I to nie jest szaleństwo.” tyle Andrzej Łapicki. A ja dodam tylko, że nawet, jeśli dla niektórych to jest szaleństwo, to moim zdaniem, w tym szaleństwie jest metoda godna polecenia. Nie polecam natomiast wierzyć we wszystko, co mówię. Mówię bowiem ( w tym przeglądzie) tylko to, co przeczytam w prasie kolorowej, tabloidach. I tydzień temu mówiłam, za jednym z tabloidów, że nasza diva, Edyta Górniak, rozbierze się, po raz drugi zresztą, dla Playboya. Za 400 tysięcy złotych. Co, nie ukrywam, trochę mnie zdziwiło. Nie, że tylko za tyle, ale że a ż za tyle. No i w tym tygodniu, redaktor naczelny Playboya, Marcin Meller, zdementował wiadomość jakoby w ogóle prowadził ostatnio jakiekolwiek rozmowy z Edytą Górniak.

I, znów nie ukrywam, nie zdziwiłam się.
Nie zdziwiłam się również, że scenarzystka, Ilona Łepkowska „zabiła” (jak doniósł Super Express) w serialu „Barwy szczęścia” Samuela Parkera. Bo podobno poczuł się wielką gwiazdą i zaczął robić fochy podczas pracy na planie. Osobiście wyrzuciłabym go wcześniej za nie nachalny talent aktorski. Mnie w każdym razie jego talent naprawdę nie rzucał się w oczy. Rzucił mi się natomiast w oczy tekst w tygodniku „Świat&Ludzie”, zatytułowany „Czy tak trudno przeprosić kobietę?” Chodzi to, że rok temu, Kamil Durczok, szef „Faktów” TVN, kiedy dowiedział się, że do telewizyjnej nagrody Wiktora, o tytuł prezentera roku, został nominowany z bohaterką tabloidów i serwisów plotkarskich, Kasią Cichopek, powiedział:
„Nie chcę przekreślać ani jednej karty z zawodowego dorobku pani Cichopek , ale nie mam pojęcia, jak miałyby być porównywane nasze zawodowe dokonania.”
Osobiście nie mam pojęcia do dzisiaj.
I dziwi mnie, że (jak czytam we wspomnianym tekście w tygodniku „Świat&Ludzie”) Kamil Durczok, s k r u s z o n y, „jest gotowy założyć worek pokutny i przeprosić panią Kasię Cichopek.”
To j a przepraszam. Ale doprawdy nie rozumiem, skąd ta skrucha.

Ale to już problem pana Durczoka. A mój przegląd, tendencyjny zresztą, za tydzień. Zapraszam.
oceń
0
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

Prawdziwej miłości nie zaszkodzi nawet małżeństwo
Edyta Górniak może stracić pół miliona!
Wie, że przestała być extralaską...
„M jak Miłość” w stanie podwyższonej gotowości
Spocona gwiazda? Toż to k o m p r o m i t a c j a!

Opinie

Ocena: 0 [0]
~df [2009-11-14 00:55]

Z czubaszek zrobiła sie antypisowska szczekaczka
Miło być pupilkiem władzy

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~kombi [2009-11-14 09:47]

Skruszony
Pani Maria Czubaszek jak zwykle trafnie i celnie!!!!!!! szkoda ,że nie codziennie !!!!!! Proponuję WSTAJESZ I WIESZ!!!!!!!! pani autorstwa i dzień był by piękny

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ryba [2009-11-14 09:25]

i tu wykryto sPiSek
co znaczy czujnosc narodowa

odpowiedz