szukaj:
z ostatnich:

Swój piękny biust zawdzięcza...

dodane 2011-11-14 (12:37) 6 lat 27 dni 1 godzinę i 34 minuty temu
  A A A
 


Serdecznie witam i zapraszam na tendencyjny przegląd prasy kolorowej i tabloidów, w którym dziś między innymi:

- Narzeczony znalazł czas dla Marty
- Kobiety biją się o męża Hanki...
- Piotr Adamczyk już się nie pokazuje…
- Iwona Pavlovic nic nie robi…
- A telewizyjna „dwójka” i TVN robią wszystko…

A nawet więcej. Żeby skusić Edytę Górniak. Telewizja publiczna, za udział w nowej edycji „Bitwy na głosy” proponuje jej 350 000 złotych. Ile proponuje jej TVN, za pomoc przy wyborze uczestników programu „X Factor” dokładnie nie wiadomo, ale podejrzewam, że Stacja też jest gotowa sypnąć groszem. Czy przebije publiczną ‘dwójkę”? Pożyjemy, zobaczymy…który program gwiazda zaszczyci swym udziałem. Bo wprawdzie jest rozrywana, przecież się nie rozerwie. A szkoda, bo pragnęlibyśmy ją oglądać we wszystkich programach. Niestety. Pragnienie nie ma szans. Choć…nigdy nic nie wiadomo.

Wydawało się na przykład, że nie ma szans, by Adam Król znalazł czas na spotkanie ze swą narzeczoną, Martą Żmudą-Trzebiatowską. Aktorka, w rozmowie z „Super Expressem”, narzekała, że gdy wraca do domu z Krakowa, z planu nowego serialu, czeka na nią tylko ukochany pies. Bo ukochany narzeczony jest tak zajęty pracą w „Tańcu z gwiazdami”, że w domu bywa gościem. Widać, cieszy się gazeta, słowa rozżalonej Marty dotarły do Króla. Adam znalazł czas dla swojej narzeczonej i towarzyszył jej na premierze filmu „Listy do M.”. I warto było, bo aktorka, zapewnia „Super Express”, wyglądała pięknie. Nie tylko dlatego, że przyszła szykownie ubrana. Mówią, przypomina gazeta, że najpiękniejszą ozdobą kobiety są ramiona mężczyzny oplecione wokół jej szyi.

Byle, dodam od siebie, oplecione nie za mocno. Adam Król, na wszelki wypadek oplótł swym ramieniem, co widać na zdjęciu, nie szyję, lecz kibić narzeczonej. Też pięknie. I z pewnością bezpieczniej, nawet, gdyby oplótł mocniej.

Nie słabną natomiast emocje po śmierci Hanki Mostowiak. Ale, jak można się było spodziewać, kobiety nie pozwolą Markowi zbyt długo opłakiwać zmarłej żony.
- Nim ciało Hanki ostygnie na dobre – pisze „Super Express” – aż trzy niewiasty (Kasia, Grażyna i Anna) zaczną go pocieszać i bić się o jego względy. Która z nich usidli Mostowiaka?
Osobiście trzymam kciuki za wszystkie trzy. Decyzja i tak będzie należała do niego. A dokładniej, do scenarzystów serialu „M jak miłość”. Czy wdowiec zdecyduje się na nowy związek? Czas pokaże.

Piotr Adamczyk natomiast n i e pokazał się na wspomnianej już premierze filmu „Listy do M.”, z Katarzyną Gwizdałą. Z którą w październiku pojawił się na rozdaniu teatralnych Feliksów warszawskich. Jedni twierdzili wówczas to początek nowej miłości aktora, który pozbierał się wreszcie po rozstaniu a Anną Czartoryską, inni nie wierzyli w nowy związek.
- Ma ją tylko wprowadzić na warszawskie salony i pomóc znaleźć pracę – mówili z przekąsem – Ona na co dzień mieszka w Paryżu, ale teraz chce zrobić karierę w Polsce. Co potwierdziła zresztą macocha Katarzyny gwizdały, Irena Gwizdała – Piszczykowska:
- Jeśli ktoś pokazuje się w towarzystwie „papieża”, „Chopina” i podrywacza Karola – stwierdziła bez ogródek – to chyba jasne, jakie są jego cele.

Wydaje się jednak, że 31-letnia panna Gwizdała celu może nie osiągnąć, bo 9 listopada, na premierze filmu Adamczyka, nie pokazała się już u jego boku. Tzn. on nie pokazał się już w jej towarzystwie. Co nie przeszkadzało mu brylować jak zawsze. Czyżby więc – zastanawia się gazeta – było to tylko przelotne zauroczenie? Tej opcji bym się trzymała.

A czy 49-letnia Iwona Pavlovic trzyma się tak dobrze – zastanawiają zawistne koleżanki – a nawet wygląda coraz piękniej, dzięki botoksowi i operacjom plastycznym? Nic właśnie! – wyznała w programie „dzień dobry TVN”, słynna „Czarna Mamba”. I zapewniła, że nic nie robi. Skóra poprawiła się jej wyłącznie dzięki diecie. Schudła 18 kilogramów i czuje się o 18 lat młodsza. A kobieta wygląda na tyle lat, na ile się czuje.

Wiem to po sobie. Czuję się staro i staro wyglądam. Też bez botoksu i operacji plastycznych. Dlatego wierzę pani Ivonie.

Podobnie jak wierzę Katarzynie Figurze, kiedy na łamach „Faktu” przekonuje, że swój piękny biust (który nazywa „skarbem narodowym”), zawdzięcza nie żadnym operacjom czy kremom, tylko…modlitwie.
- Jako nastolatka – mówi aktorka – byłam płaska jak deska. Wtedy zaczęłam się modlić. I biust zaczął mi szybko rosnąć.

Aż serce , przyznaję patrząc na zdjęcie – rośnie!
Co poddając pod rozwagę wszystkim dziewczynom, życzę miłego tygodnia i zapraszam na kolejny przegląd za tydzień. Do usłyszenia.

oceń
7
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

Dramat! Znów poobijana!
Aż strach pomyśleć...
Niektórzy być może pomyśleli, że się mnie pozbyli
Ale dlaczego Henia?
Teraz nie może być wątpliwości, że to coś poważnego

Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!