szukaj:
z ostatnich:

Zastrzyki botoksu połączone z zastrzykami gotówki

dodane 2010-08-23 (11:27) 7 lat 3 miesiące 20 dni 23 godziny i 41 minut temu
  A A A
 



Na początku był chaos. Może na początku świata.
Bo na początku ubiegłego tygodnia był, dramat. „Edyta przestała jeść”. O czym 16-tego sierpnia, czyli dokładnie tydzień temu, poinformował Fakt: „Górniak w lekkomyślny sposób igra ze swoim organizmem. Będąc wyznawczynią zdrowego trybu życia i odżywiania, gwiazda ma ustaloną przez specjalistów dietę, która powinna zapewnić świetny wygląd, ale również odpowiedni zasób energii. Diety mają jednak to do siebie, że należy ich przestrzegać. A z tym Edyta ma problem. Jak bowiem twierdzą informatorzy Faktu, nasza diva praktycznie rzuciła jedzenie. Od czasu do czasu skubnie trochę sałatki i, nie licząc hektolitrów wypijanej wody mineralnej, to wszystko. A przed artystką bardzo ciężki okres. Treningi do Tańca z gwiazdami, koncert, praca nad nową płytą.
Czy wystarczy jej, niepokoi się gazeta, sił?

Osobiście jestem spokojna. Jeśli innym starcza sił do znanej z trudnego charakteru kapryśnej gwiazdy, to i jej wystarczy, Nie ma strachu. A propos... jeżeli to prawda, że strach ma wielkie oczy, to Krzysztof Ibisz nie musi już sobie powiększać oczu operacyjnie. Według bowiem magazynu Show, ma poważny powód, by obawiać się o swój status gwiazdora Polsatu. Tym powodem jest Tomasz Kammel, który po odejściu (nie na własne zresztą życzenie z telewizji publicznej) przekwalifikował się na kabareciarza. Udane występy (z własnym stand-upem) w warszawskim klubie Usta Mariana zmieniły jego wizerunek, co nie uszło uwadze dyrektorce programowej Polsatu, Ninie Terentiew. Najpierw powierzyła mu współprowadzenie jednego z koncertów na festiwalu TopTrendy, a od września pan Tomek poprowadzi z Mariuszem Kałamagą nowy show stacji „Zabij mnie śmiechem”. Program, emitowany w najlepszym czasie antenowym ma ponoć szansę stać się hitem jesieni.

Krzysztof Ibisz natomiast będzie miał szansę jeszcze bardziej odmłodnieć i wypięknieć. Czy to możliwe? Przekonamy się w najnowszym programie Polsat C a f e „Gotowe na botoks”, w którym zaproszone osoby poddadzą się, na oczach widzów, wstrzykiwaniu, wygładzającego zmarszczki jadu kiełbasianego. Czyli botoksu. Wśród zaproszonych, jak dowiedział się Super Express, jest, między innymi, właśnie Krzysztof Ibisz. Poza tym była gwiazdka „Big Brothera”, Agnieszka Frytka Frykowska oraz była gwiazda Samoobrony, Renata Beger.

Zastrzyki z botoksu to już nic nowego, tyle tylko, że w tym przypadku będą połączone z zastrzykiem gotówki. I to niebagatelnej, Każdy z uczestników show ma dostać 50 tysięcy złotych.
Nie ukrywam, że za takie pieniądze też byłabym gotowa pozbyć się zmarszczek. Wiadomo, że po jakimś czasie pojawią się znowu, a 50 tys. na waciki zawsze się przyda.

Co poza tym? Tz, nie co poza tym się przyda, ale co ciekawego w tzw. kolorówkach i bulwarówkach...
O! Na przykład taka ciekawostka : „Nie spałam z szefem Playboya, Hugh Hefnerem – mówi, specjalnie dla Super Expressu, polska modelka, Adrianna Kroplewska – Swoje sesje w amerykańskim magazynie zawdzięczam tylko i wyłącznie ciężkiej pracy.”

To naprawdę ciekawostka. Bo jak mówi w swym oświadczeniu pani Ada (cytuję):” W amerykańskim show-biznesie jest bardzo dużo dziewczyn, które zrobią wszystko dla kariery. Prześpią się z kimkolwiek, kto im w tym pomoże. To jest smutne i niepotrzebne”.

No coż... że smutne, to na pewno. Ale czy niepotrzebne? Co do tego nie mam już takiej pewności.
Tym bardziej więc cieszy, że n a s z a pani Ada, jak sama zapewnia, nie potrzebowała.
„Nigdy – powtarza – nie spałam z Hugh Hefnerem! Nigdy mi nawet tego nie proponował!”
To może, spyta ktoś złośliwy, dlatego? Przepraszam.
„Jest superfacetem o gołebim sercu– kontynuuje modelka – Ciepły jak miś.”
Na misia podobno też można…
Nieważne, najważniejsze, że nie z panią Adą takie numery. Przyleciała do Chicago jako 17-latka z małej miejscowości Rytela w Borach Tucholskich i przez p r z y p a d e k trafiła na casting do Playboya. Kiedy komisja zobaczyła piękna Polkę, o słowiańskich rysach, wspaniałych kształtach i pięknych, blond włosach, zaniemówiła.
Stąd pewnie nie padło tradycyjne „Dziękujemy, zadzwonimy” a kariera pani Ady ruszyła, mówiąc kolokwialnie, z kopyta.
Jednak, dla pięknej Polki, kariera nie jest najważniejsza. Jak sama mówi, na pierwszym planie zawsze stawia...Co? Nie uwierzycie. Rodzinę! A dokładnie dzieci i ukochanego męża.
I bardzo dobrze.

Niestety, niedobrze dzieje się w zespole „Ich Troje”. Nie dosyć, że od Michała Wiśniewskiego odeszła jego trzecia żona, Anna Świątczak, to z grupy odeszła również wokalistka (czwarta już) Anna Stanisławska. Na piosenkarkę muzycy zamierzają przeprowadzić casting.
O castingu na nowa żonę dla Wiśniewskiego nie ma mowy. Przynajmniej na razie. Dopoki nie ma jeszcze oficjalnego rozwodu. A potem, pożyjemy, zobaczymy.

Nie zobaczymy natomiast (też przynajmniej na razie), na błyszczących stronach miesięcznika dla panów, gołej Kasi Cichopek. Bo wprawdzie jej rozbieranej sesji domagają się ponoć Internetowi fani gwiazdy, jej mąż, Marcin Hakiel, mówi stanowczo – Nic z tego! Nawet, gdyby błagali o to na kolanach!
Na razie błagają nie na kolanach, tylko na oficjalnej stronie swej idolki, ale...wszystko przed nami.
Myślę, że to tylko kwestia czasu. I pieniędzy, jakie za rozbieraną sesję zaproponuje artystce magazyn dla panów. Niewykluczone, że każdą. Jest tego warta. Niedawno gdzieś przeczytałam, że Cichopek wygląda jak milion dolarów. Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Bo nie wiem jak wygląda milion dolarów. Nie uwierzycie, ale nie wiem nawet jak wygląda pól miliona!

A chętnie bym zobaczyła. Najlepiej na swoim koncie. Wracając jednak do Kasi. Magazyn „Twój Styl” zastanawia się, czy jej słodycz jest prawdziwa. Osoby pracujące przy programie „Jak oni śpiewają” (który, przypomnijmy, prowadziła z Krzysztofem Ibiszem) twierdzą, że kiedy kamery gasną, słodki uśmiech Kasi przygasa również. Gwiazda potrafi krzyknąć, obrazić się, powiedzieć ostro słowo. Trudno uwierzyć? Trudno, Ale gwiazdy tak mają, że robią czasem coś, czego nikt by się po nich nie spodziewał. A potem...
„Kto by pomyślał – zadziwia się Super Express – że Piotr Adamczyk, odtwórca Jana Pawła II w filmie „Karol. Człowiek, który został papieżem”, potrafi się upić do utraty przytomności?

A dlaczego, myślę sobie, miałby nie potrafić? Wiadomo, że Polak potrafi. „Nieraz zdarzało mi się – wyznaje Adamczyk w wywiadzie dla Vivy – wypić ogromne ilości alkoholu. Że film może się urwać? Pewnie, że może. Miałem takie możliwości.. Skorzystałem.”
Czy można, zastanawiam się, mieć mu to za złe?
Nie mnie to oceniać.

Ale skoro się zgadało. Katarzyna Grochola ocenia w Super Expressie szanse Edyty Górniak na zwycięstwo w „Tańcu z gwiazdami”: „To będzie murowany sukces! Dużą rolę w tym programie odgrywają popularność i talent. A Edyta jest bez wątpienia jedną z najbardziej utalentowanych i najpopularniejszych naszych gwiazd. Myślę, że z tym, żeby widzowie Tańca ją polubili, nie będzie miała problemu. Musi tylko poświęcić dużo czasu treningom. Jeżeli tak zrobi, ma duże szanse - mówi pisarka. A wie co mówi, bo z tanecznym partnerem Edyty, Janem Klimentem sama tańczyła i jest przekonana, że on nawet z drewna zrobi tancerkę. W końcu zajęła trzecie miejsce.

Ja natomiast, kończąc dzisiejszy nietypowy(bo poniedziałkowy) przegląd prasy kolorowej i tabloidów, zapraszam na kolejny już w najbliższy piątek. Do usłyszenia.

oceń
0
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

Prawdziwa ikona stylu
Mucha za droga, by prowadzić Hieny
Czy Tomasz Kammel nie wygryzie aby najmłodszego czterdziestolatka, Krzysztofa Ibisza…?
Co robi Piotr Kupicha ze stanikami fanek?
Prokreacja jest niezbyt wybitną sztuką pozostawiania po sobie śladu na ziemi

Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!