szukaj:
z ostatnich:

Złapać kontakt z rozumem

dodane 2011-06-27 (09:20) 6 lat 6 miesięcy 24 dni 22 godziny i 34 minuty temu
  A A A
 


W minionym tygodniu, choć skróconym przez dłuższy dla wielu weekend, gwiazdy naszego showbiznesu nie dały nam o sobie zapomnieć. Nawet, a raczej zwłaszcza, przedstawiany wcześniej przez media jako skromny, małomówny i raczej zamknięty w sobie, Gienek Loska. Wspominałam już w jednym z poprzednich przeglądów, że po zwycięstwie w „X Factor” artysta, do niedawna uważający się za uliczny grajka, otworzył się jak sezam. I otwiera się coraz bardziej. Niemal w każdym pisemku kolorowym i tabloidzie. W minionym tygodniu udzielił m.in. długich , i jak zawsze ciekawych, wywiadów dla „Przyjaciółki” i „Vivy”.W obu, tradycyjnie już, wraca do czasów, kiedy pił , jak mówi „wszystko co się paliło, a jak się n i e paliło, to p o d p a l a ł i pił”. Ale od 6-ciu lat nie pije ani kropli.
- Pomyślałem któregoś dnia – zwierza się w „Przyjaciółce” – po co ja tyle piję?
I rzuciłem nałóg.”
Po prostu. Wystarczyło pomyśleć.
W „Vivie” jednak, Loska, żeby się pewnie nie powtarzać, mówi trochę inaczej.
- Na jednym z koncertów w 2003 roku w Ostrowie Wielkopolskim poznałem Agnieszkę. Zakochałem się i rzuciłem …( Nie, nie nałóg, tylko zespół.) Wszystko, co teraz posiadam - podkreśla muzyk - zawdzięczam jej. Mojej żonie. Mojej połówce jabłka. Ona nie nalegała, żebym przestał pić. Wiedziała, że to wywoła u mnie odruch buntu. Faceci tacy są. Ona tylko stworzyła mi dom, czyli wszystko, na czym mi zależało. Ale postawiła mi twarde warunki. Ona ma wszystko poukładane na półeczkach. Tu Alesia, nasza córeczka, tu muzyka, tu zwykłe, codzienne czynności. O półeczce z alkoholem Gienek już nie wspomina. Czy więc rzucił nałóg, zastanawiam się, bo pomyślał któregoś dnia – (jak mówi w „Przyjaciółce”) - Po co ja tyle piję? Czy dlatego, że jak wynika z wywiadu dla „Vivy” żona Agnieszka usunęła z domu, na którym mu zależało, półeczkę z alkoholem?

Obie wersje wydają mi się tak samo przekonywujące, a metody szalenie proste. Polecam je wszystkim osobom mającym problemy z alkoholem. Albo pomyśleć, czyli złapać kontakt z rozumem, albo z kimś, kto wyrzuci z domu półeczkę z alkoholem. Następnie wygrać jeszcze „X Factor”. I zrobić karierę chociażby po to, żeby móc powiedzieć jak Gienek Loska w „Przyjaciółce”: „Nie jestem żebrakiem, umiem zarobić pieniądze.
To widać i czuć. Choć, jak narzeka rozchwytywany obecnie muzyk, czuje się już trochę zmęczony.

Niestety. Po pierwsze na ogół trudno jest zarobić, żeby się nie narobić, a po drugie, udzielanie tylu wywiadów też jest męczące. Wiem to po sobie, bo wprawdzie znacznie rzadziej, ale też zdarza mi się czasem udzielać. Tyle, że zarabiać człowiek musi, a wywiadów udzielać n i e musi.

Więc może by, panie Gienku, tak jak radził panu w TVN-owskim show Kuba Wojewódzki, mniej się udzielać w kolorowych pisemkach i tabloidach? Może lepiej pomyśleć któregoś dnia: Po co ja tyle mówię? I skończyć z tym? Czasem warto dać innym odpocząć od siebie.

Tak jak Kasia Cichopek. Do niedawna brylująca we wszystkich mediach, od pewnego czasu wyraźnie się wyciszyła. Nie dzieli się już czytelnikami naszych ulubionych pisemek swoimi kolejnymi sukcesami. W minionym tygodniu na przykład przeczytałam tylko w „Super Expressie”, że cytuję „Mały Cichopek będzie piłkarzem”. Bo Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel to rewelacyjni rodzice i każdą wolną chwilę (a mają takich coraz więcej) dbają o to, by ich dwuletni synek, Adaś, jak najwięcej czasu spędzał na świeżym powietrzu i poznawał świat. Ostatnio odkrywali przed nim tajniki piłki nożnej. - Będzie z niego piłkarz – komentowały inne mamy, które przyszły ze swoimi dziećmi na plac zabaw.

Niestety. Nadszedł czas – relacjonowała gazeta – by wracać do domu. Co nie podobało się małemu Adasiowi.
- Jutro też tu przyjdziemy – uspokajali przyszłego piłkarza dumni rodzice.
Tyle w Super Expressie. „Fakt” natomiast przyniósł w miniony wtorek sensacyjną wiadomość, że niewykluczone, że dawna gwiazda Polsatu (który o niej zapomniał) dostanie rolę w nowym serialu TVN. Sexy mama przyszłego bramkarza prowadzi ponoć ze stacją negocjacje. O czym można było przeczytać po literkach w tekście zatytułowanym „Ostatnia szansa Kasi Cichopek”.
Aż tak bym nie dramatyzowała, ale czy coś z tego będzie, pożyjemy, zobaczymy.
Bo z szansami w telewizji bywa różnie. Jak doniósł ś w i t e c z n y Fakt, Zygmunt Chajzer, podobnie jak Cichopek, do niedawna jedna z gwiazd Polsatu, a ostatnio oglądany tylko w Telezakupach, też miał dostać nowy program w TVN, którego miałby być gospodarzem. Jak twierdzi jednak informator gazety, decyzja o obsadzeniu Chajzera miała zapaść w maju.
- Na razie nie dostałem żadnej propozycji – powiedział kilka dni temu pan Zygmunt, w rozmowie z „Faktem”.
Osoby z telewizji potwierdziły, że póki co nie ma żadnych planów zatrudnienia Chajzera w innym segmencie, niż telezakupy. I nic nie wskazuje, żeby w najbliższym czasie miało się to zmienić.
„To koniec – pyta gazeta – Zygmunta Chajzera!?!”
I znów bym nie dramatyzowała. Pożyjemy, zobaczymy. A na razie kończą i zapraszam na kolejny przegląd, tym razem już jak zawsze, w piątek. Do usłyszenia.

oceń
9
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

Irlandas
Rywalizacja na…cellulit
Przestała dbać o figurę i przytyła...
Dawno nie widzieliśmy jej tak rozpromienionej
Najcenniejsza

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Marika2011 [2011-06-30 15:58]

Felieton pani Czubaszek nie zawiera żadnych zawiłości, do zrozumienia których potrzebne jest posiadanie jakichś szczególnych zalet umysłu. To prosty tekst prześmiewczy, w którym autorka kpi z wypowiedzi Gienka (dotyczących jego niegdysiejszego nałogu alkoholowego i przyczyn zerwania z nim), publikowanych przez różnego rodzaju prasę. Jednocześnie, niczym dobra ciocia przestrzega go, że udzielanie wywiadów, może mu tylko zaszkodzić, co jest tym bardziej cyniczne, że dopiero co, sama uczyniła go bohaterem swojego felietonu, by garściami czerpiąc z tychże potępianych przez nią wywiadów, do znudzenia wałkować w/w alkoholowy temat i to w wyjątkowo paskudnej, bo szydzącej formie. Zagadką tu jest tylko to, czy pani Czubaszek napisała ten felieton, bo jest po prostu złą kobietą, czy też sama nie potrafił złapać kontaktu z rozumem, dlatego nie zdaje sobie sprawy, że bardziej niż wywiady, szkodzą mu właśnie tego typu artykuły pisane przez podobne tej pani autorytety(?). Są one pożywką dla ludzi, którzy nie potrafią samodzielnie myśleć, przez co łatwo chłoną negatywne wpływy, polegające na zachęcaniu do dyskredytacji osiągnięć innych, wyszydzaniu ich i pogardzaniu nimi. Może to raczej o tym powinna napisać felieton Pani Czubaszek, wykpiwając brak tolerancji, obłudę czy zawiść szeroko propagowane w naszym społeczeństwie. Natomiast Gienkowi, utalentowanemu muzykowi, który dzięki sile charakteru, konsekwentnie realizuje wyznaczone sobie cele, najlepiej dać spokój i pozwolić mu pracować. Zaiste bowiem, to niezwykły jak na te czasy człowiek, w których otwartość, uczciwość i szczerość poczytywana jest jako utrata kontaktu z rozumem. Chciałoby się zawołać za Cyceronem "O, tempora, o mores!".

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~A kuku [2011-07-01 12:02]

Co się czepiacie?
Wena na zamówienie nie przychodzi.Raz tak ,raz siak.Sami napiszcie coś fajnego,zobaczycie ,że nie zawsze to wychodzi.Szanuję panią Marię za całokształt.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~hugo [2011-06-30 11:27]

G. Loska kpi z Polków
jeśli facet z uszkodzonym centralnym układem nerwowym (narkomania + alkoholizm) mówi że chce teraz zostać politykiem to albo sam jast wariatem albo społeczenstwo uważa za idotów.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~irena [2011-06-29 22:05]

Cha Cha
Gienek..... może nie chciany na Białorusi, może właśnie dlatego chciany w Polsce, to wielce prawdopodobne.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~burłak [2011-06-29 11:23]

Gienek to frajer !!!
jw.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~czytelniczka [2011-06-30 15:17]

blog pani Marii
jest naprawdę żałosny, a jego poziom - żenująco niski

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~w [2011-06-30 14:54]

bez przesady
Z tym szacunkiem to bym nie przesadzał. Człowiek jeszcze niczego nie dokonał, więc nie wybiegałbym aż tak w przyszłość. Na szacunek trzeba zapracować, często latami. Po za tym czy ma talent to się okaże. A co do braku słuchu to również bym nie wyskakiwał aż z taką napastliwością.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~servo [2011-06-30 13:38]

kontakt z rozumem
a z ciebie to pewnie specjalista neurolog jest.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~elle [2011-06-30 13:05]

pani Mario
na stroniącą od tabloidów tez pani nie wygląda , a w ogóle to gdzie się podziała dawna Maria Czubaszek ,- więcej radości , mniej zgryzliwości

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gt [2011-06-30 11:40]

Gienek i ta jego mina
jakby kreta miał w połowie drogi

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~erv [2011-06-30 10:31]

Gienek, Gienek... i Gienek, wielka gwiazda...
:-)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~cat [2011-06-29 22:15]

Kasiu TŁUMOKU! To Ty jesteś mało inteligentna skoro nie umiesz czytać między wierszami p.Marii Czubaszek .A szkoda!Jak można nazwać GENKA chłoptasiem! Jest on facetem godnym szacunku!.Może nie podobać Ci się z urody /może wolisz facecików w okularkach,urzędasów/,może nie podobają Ci się jego opowieści o rzucaniu nałogu ale nie można zarzucić mu braku TALENTU.Jesteś głucha skoro sądzisz,że GENEK zniżyłby się do techno lub disco polo .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kasia [2011-06-28 12:44]

MAM WRAŻENIE,ŻE SAME TŁUMOKI udzielają sie na tym forum
Nie rozumiecie tekstu i doczepiacie się do niby błędów ortograficznych. Dobrze pani Maria pisze-Fani Gienka-sprzedał się chłoptaś i tyle, w każdym wywiadzie gada coś od rzeczy o rzucaniu nałogu itp, w każdej gazecie mówi o tym samym, tylko zmienia fakty. Czekam na płytę-ciekawe czy będzie to pop, techno czy disco polo.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~joki [2011-06-29 19:29]

ale ło cym to jest:)
Pani Mario...szanuję Panią id oceniam ale na usta ciśnie mi się pytanie dotyczące tego felietonu..."ale ło cym to jest?". Nie zawsze ma się wenę do pisania i nie zawsze dopisuje cięty język, nawet gdy nieźle go poddymimy konkretnym tytoniem. Czasem piszemy nie wiadomo o czym i to właśnie spotkało Panią. Felieton sie rozleciał, nie spuentował i stracił lekkość "płatka" wynikającą z jego pierwotnej nazwy. Sama popadła Pani w tą samą pułapkę, którą nieco niezbornie wytyka pani opisywanym bohaterom....być " obecnym na łamach" też bywa trudno i nie zawsze trzeba...czasem warto odczekać az najdzie nas koncept słuszny i dowcipny a zręczny. Tegoż szczerze życzę jak i zjadliwości dowcipnej i niosącej przesłanie , a nie lejącej jedynie senny atrament z nieco zleniwioonego pióra. z szczerymi wyrazami sympatii Joki:)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Marika2011 [2011-06-28 19:24]

Gdzie się podziała Maria Czubaszek?
To co wypisuje ta pani jest naprawdę żenujące. Widać, że tlenek węgla, substancje smoliste i głupie kolorowe pisemka doszczętnie spustoszyły jej szare komórki. Czyżby dlatego zapomniała, że jej mąż muzyk, też jest niepijącym alkoholikiem, a związku z czym w którymś momencie musiał zerwać z nałogiem? Sam, na czat.wp.pl zwierza się, że "wystarczy silna motywacja, 4 dni i po kłopocie." Po co się więc ośmieszać, na pół strony dociekając przyczyny rzucenia przez Gienka alkoholu? Gienek, podobnie jak mąż tej pani miał motywację więc nie pije, a w dodatku działa czynnie w profilaktyce uzależnień. To może źle? Według niej najwidoczniej tak. Przeszkadza jej również, że Gienek rozmawia z dziennikarzami (od których paradoksalnie sama pani Czubaszek wcale nie stroni) i zarabia wreszcie jakieś pieniądze na utrzymanie rodziny (wcale nie tak duże jak się o tym pisze). Niech raczej zajrzy ona do kieszeni swojego pupilka Wojewódzkiego, który zainkasował pieniądze, o jakich Gienek może tylko pomarzyć. To przykre, że prawdziwa, zabawna i dowcipna Maria Czubaszek gdzieś zniknęła, a została bezwzględna złośliwa, zgryźliwa i totalnie nieżyczliwa innym stara kobieta.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ja [2011-06-29 18:12]

niesmak
Szanowna Pani ! Od bardzo wielu lat byłęm podbudowany Pani talentem (nie jednym). A tutaj widzę panią co wertuje tabloidy by zarabiac (felietonami ) na życie. A fe. Gardzę tablioidami i dlatego nie biorę tego paskudztwa do ręki. Podejrzewam, że Pani równiez nimi gardzi, ale ... Niesmak Szanowna Pani. Niesmak

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pit [2011-06-29 17:18]

pani jak i on
pani tak jak i on tylko kasa czy jest jeszcze jakis program w ktorym pani nie wystapila? czy to tvn czy polsat a i pewnie tv trwam

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~lena [2011-06-29 17:15]

wp ma to do siebie
że umieszcza tylko bzdurne prymitywne artykuły jakichś marnych 'dziennikarzy' czy kogoś tam

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~KAREN [2011-06-29 13:49]

Chłopek bedzie
znowu sztuczne usmiechy słac za niebotyczna kase tvn nie obędę oglądać ... spokój ponad wszystko ducha tez oczu tez i serca tez, do piaskownicy z Synem .. a nie na salony ...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Obserwator [2011-06-29 13:19]

Nic nowego
Pani Mario i drodzy tutaj Czytelnicy, jak widać z ataków kierowanych pod adresem autorki, Pan Loska nie tylko udziela się w wywiadach budując historię barda ale również znajduje czas na czytanie opinii i felietonów takich jak ten. Serdecznie pozdrawiam.

odpowiedz