szukaj:
z ostatnich:

Złapała kontakt z rozumem

dodane 2011-01-28 (12:07) 6 lat 10 miesięcy 14 dni 4 godziny i 45 minut temu
  A A A
 


Mijający tydzień zdominowały dwie wiadomości : Edyta Górniak zakończyła współpracę z menadżerką Mają Sablewską, a Joanna Liszowska jest w ciąży.
Ale po kolei. O tym, że Edycie nie spodobało się przyjęcie przez jej menadżerkę (i podobno - przyjaciółkę) Maję propozycji udziału w nowym, TVN-owskim programie "X Factor" ćwierkały już wszystkie wiewiórki i pisały wszystkie nasze ulubione pisemka. Bo show ma być hitem, a jego jurorzy mają szansę zabłysnąć, jak to zwykle dzieje się w takich programach. Górniak przekonała się o tym osobiście, gwiazdorząc w jury programu "Jak oni śpiewają". A ponieważ w duecie - gwiazda - menadżerka - gwiazda może być, jak królowa, tylko jedna, piosenkarka wolała nie ryzykować i po 10-cio miesięcznej współpracy uprzejmie poinformowała media, że z dniem 23 stycznie b.r. rezygnuje z obsługi menedżerskiej pani Maji Sablewskiej. W związku bowiem z intensywnością swoich planów zawodowych na rok 2011, musi wymagać pełnego zaangażowania i pełnej dyspozycyjności.

Jak doniósł jednak wczorajszy Fakt, piosenkarka była przekonana, że jej oświadczenie o zakończeniu współpracy z menedżerką spowoduje, że Sablewska wycofa się z jury w "X Faktor". Jak łatwo się domyśleć, pani Sablewska się n i e wycofała, a Górniak, kiedy po swym oświadczeniu, złapała nazajutrz kontakt z rozumem, zaczęła żałować swej decyzji i chciała ją cofnąć.

Wygląda jednak na to, że już "po ptokach". Jeśli coś się mówi, a tym bardziej, kiedy daje się oświadczenie do prasy, lepiej pomyśleć p r z e d, niż p o. To działa.

Niestety. Rozum traci zasięg równie często, a u niektórych nawet częściej, niż komórka.

A teraz druga wiadomość mijającego tygodnia. Joanna Liszowska, która w lipcu ub. roku wyszła za szwedzkiego biznesmena, Olę Sernekę, za 5 miesięcy, jak dowiedział się fakt, urodzi córeczkę. Wiadomość tę potwierdził Super Express, a nawet sama Liszowska.

Cieszę się. A jeszcze bardziej z zapowiedzi aktorki, że jesienią wróci do pracy.
Stracił natomiast (przynajmniej na razie) pracę Krzysztof Ibisz. Jego ostatni program "7420 Milion od zaraz" spadł z anteny, a gwiazdor Polsatu, choć był ponoć pewien, że jak zawsze spadnie na 4 łapy i szybko dostanie kolejny program, jak plotkuje się na telewizyjnych korytarzach, do jesieni niczego nowego nie dostanie.

Według informatorów Faktu prezenter bardzo to przeżył.
Nieważne. Najważniejsze, że przeżył. Ale do tego stopnia, że, zdaniem gazety, zaczyna się zastanawiać nad zmianą wizerunku. W nowym wcieleniu Ibisz ma być bardziej męski i mniej krzykliwy, O co mają zadbać styliści.

Czy widzowie, zastanawia się Fakt, bardzie polubią najmłodszego 40-tolatka w wersji dojrzalszej?
Nie wiem jak widzowie, ja na pewno.
Tak jak w i d z o w i e , zwłaszcza "M jak miłość" z pewnością ucieszą się z powrotu do serialu Ani Muchy. Serialowa Madzia, w związku z tzw. zajętością jej odtwórczyni, często znikała z ekranu, nawet na parę miesięcy. Zawsze jednak, jak mówi, traktowała "M jak miłość" jak przystań, w której w każdej chwili może zacumować. Tym razem zacumuje już na wiosnę. Miejmy nadzieję, że na dłużej.

A skoro już powrotach...
Weronika Marczuk, oczyszczona z zarzutów o przyjęcie łapówki od agenta Tomka, myśli ponoć o powrocie do telewizji. Ma nawet gotowe propozycje dla stacji, w której pracowała przed wybuchnięciem afery. Czyli - dla TVN, gdzie przez rok robiła za gwiazdę jako jurorka w programie "You can dance". Teraz chciałaby do tego wrócić. Poza tym chciałaby prowadzić własny program interwencyjny w TVN Style. W którym, jako prawniczka rozwiązywałaby skomplikowane sprawy prawne telewidzów. Wprawdzie w ł a s n e j sprawy nie rozwiązała sama, tylko jej prawnik, znakomity skądinąd adwokat, myślę, że sprawy innych może rozwiązywać. W swojej kancelarii. Ale czy koniecznie w telewizji? Rozumiem, że może. Z zarzutów została oczyszczona. Ale, myślę sobie, czy każdy, tylko dlatego, ze został oczyszczony z zarzutów, musi występować na wizji? A jeśli tak, to co z tymi, przeciw którym nigdy nie były postawione jakiekolwiek zarzuty? Bo są tacy. Że nie każdy z nich jest prawnikiem z wykształcenia? Fakt.

Podobnie jak nie każda była zoną znanego aktora. Ale pani Marczuk też już nie jest, ale nadal chce być gwiazdą. I założę się o wszystkie pieniądze (nawet w kopercie), że znów zagwiazdorzy. Tak jej dopomóż TVN.

Wrócimy jednak do prawdziwych gwiazd.
Marta Żmuda - Trzebiatowska wyznaje "Super Expressowi": "Chcę mieć dziecko". Aktorka nie zamierza jednak planować ciąży. Woli zdać się na los, który, jak wiadomo, pisze najlepsze scenariusze.
- Los - mówi pani Marta - czasami potrafi sobie z nas zadrwić, zadecydować za nas. I tego bym sobie życzyła, bo tak jest najpiękniej.
Kiedy los z nas zadrwi czy kiedy zadecyduje nas? Nie wiadomo dokładnie, ale tak czy inaczej, życzę, żeby ta historia skończyła się dla pięknej aktorki jak najpiękniej.
A że jest to możliwe, potwierdza wiadomość z magazynu "ŚWIAT&lUDZIE. Tomasz Kot, który zawsze marzył o dwójce dzieci, niedawno został po raz drugi ojcem. Można powiedzieć, że tak chciał los, ale ja powiem - marzysz, masz. Bo z marzeń można zrobić nawet konfiturę. Pod warunkiem, oczywiście, że ma się cukier i owoce. Natomiast jeśli idzie o dziecko nawet t o nie jest potrzebne.
I tym optymistycznym akcentem kończę dzisiejszy przegląd, życzę miłego weekendu i zapraszam za tydzień.

oceń
1
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

Ala wciąż kocha tego łobuza
Hołdys wylany za gorzałę!
A za czym tęskni dziewczyna Bonda?
Edyta Herbuś czuje się w tym Hollywoodzie jak ryba we wodzie
Piotr Adamczyk nie pociąga kobiet!

Opinie

Ocena: 0 [0]
~mlokos [2011-02-27 10:43]

Duzo zdowka!!!!!
I dlugich lat zycia Pani Mario.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~MISIA [2011-01-30 11:48]

Mam pytanie
czego TVN nie zatrudniła Edyty Górniak do programu "X Factor", lecz jakąś Sobolewską?????

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ha [2011-01-30 10:52]

A... wiewiórki ćwierkają???
Czego się człowiek nie nauczy w tym internecie... hmmm... .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jr [2011-01-28 15:51]

miało być
o prawdziwych gwiazdach. Nie o absolwentach liceów. Tv uzależnia, szkoda...bo na wicej stać. "A ty sie śmiej" jakby Maryla R. zanuciła. Zamiast konfitury- bo, nie ta pora (czas i miejsce są istotne) kucharz poleca SOS owocowy .Ja również.Niewymagająca pyszota, ze zmianą tematu przewodniego. Co do słodzenia - czy to potraw czy środowisku- to temat na dłuzsze wieczory.

odpowiedz