szukaj:
z ostatnich:

Zostawiona przez aktora projektantka, coraz częściej się uśmiecha...

dodane 2012-01-13 (12:18) 5 lat 11 miesięcy 3 dni 9 godzin i 18 minut temu
  A A A
 


Serdecznie witam i zapraszam na tendencyjny przegląd prasy kolorowej i tabloidów, w którym między innymi:

- Marcin Hakiel dementuje…
- Kinga Rusin demonstruje…
- Marta Żmuda-Trzebiatowska reklamuje…
- Kaja Śródka spaceruje…
- Tatiana Okupnik juroruje…
- „Fakt” alarmuje, cytuję:

- „Dramat wielkiej aktorki! Szapołowska jest bez pracy!”
Niemożliwe?!? A jednak. Serial „Rezydencja”, nazywany polską „Dynastią”, nie przyniósł TVP takich korzyści, na jakie liczono, i znika z anteny. No i dobrze! – chciałoby się powiedzieć. Ale co dobre dla telewidzów, niedobre dla grających w nim aktorów. M.in. dla Grażyny Szapołowskiej, która za jeden odcinek dostawała 10 tys. złotych. Nie kokosy, ale zawsze ?

Niestety. Nic nie jest dane raz na zawsze. Serial spada, odpada 10 tys. za odcinek. Nie tragedia, ale zawsze przykrość. Co gorsze, nie jedyna. Jak dowiedział się „Fakt”, Szapołowskiej nie zobaczymy również w jury drugiej edycji „Bitwy na głosy’.
- Czyżby – pyta gazeta – z nowym rokiem ikona polskiego kina została z niczym?
- Rzeczywiście – przyznaje gwiazda – nie otrzymałam żadnej propozycji. Jeśli ją otrzymam, to super. Jeśli nie, to… cóż. Też zrozumiem. Biorąc pod uwagę, że aktorka traci na tym 150 tys. zł. (bo tyle dostała za pierwszą edycję „Bitwy na głosy”) jej spokój jest godny podziwu – zauważa „Fakt”.

A ja pragnę zauważyć, że gwiazdy po to, żeby je podziwiać. Przekonaliśmy się o tym chociażby w Sylwestra, kiedy na wielkiej imprezie Polsatu pojawiła się na estradzie, ostatnio rzadziej widywana, Katarzyna Cichopek. Jej charakterystyczny, słodki uśmiech, zachwycił jeszcze bardziej niż zawsze. Co wywołało złośliwe komentarze, że gwiazda powiększyła sobie usta. Medycyna, zwłaszcza upiększająca, zna takie przypadki. Jednakowoż mąż aktorki, Marcin Hakiel, w rozmowie z „Faktem” kategorycznie temu zaprzeczył:
- Kasia a b s o l u t n i e nie powiększyła sobie ust ani niczego innego. Żona nie tylko nie musi, ale nawet nie zamierza niczego sobie poprawiać. Większe usta to efekt dobrego makijażu.
A wielkie oczy, jakie (czytając to) zrobiłam, to efekt zdziwienia.

Nie zdziwiła mnie natomiast informacja w „Super Expressie”, że gwiazda TVN, Kinga Rusin, nawet podczas tak prozaicznej czynności, jaką są zakupy, wygląda z n i e w a l a j ą c o. Przepraszam. A jak miałaby wyglądać?!?
No dobrze. Czytam po literkach:
„ Kingę spotkaliśmy w warszawskiej Galerii Mokotów. Wraz ze swoją młodsza córką uzupełniała zapasy w lodówce i korzystała z noworocznych promocji. Ale nie zakupy przykuły naszą uwagę. Kinga zmieniła wizerunek. Na swój zgrabny nosek włożyła okulary korekcyjne. Widać w ostatnim czasie troszkę pogorszył się jej wzrok. Na szczęście piękna prezenterka nawet z gorszego wzroku potrafi zrobić atut. Wystarczyło, że dobrała bardzo seksowny i najmodniejszy model bardzo ekskluzywnej marki, żeby wyglądać ponętnie. Trzeba tylko, czego gazeta już nie dodała, mieć taki nosek i resztę, jak Kinga. No, ale to oczywista oczywistość. Ładnemu we wszystkim ładnie. Nawet w okularach za niewiele ponad 1500 złotych wygląda się jak milion dolarów!

(n.s.) Kto nie wie, jak wygląda 1500 złotych… żartowałam. A teraz poważnie.
Poważne otóż pieniądze przeleciały koło nosa Alicji Bachledzie-Curuś, która w ubiegłym roku za reklamę szamponu zarobiła pół miliona. Niestety. Kampania z góralką nie przyniosła takich zysków, jakich spodziewali się reklamodawcy i w związku z tym nie przedłużyli z nią kontraktu. W tym roku byłą ukochaną Colina Farrela zastąpi aktualna narzeczona Adama Króla, Marta Żmuda- Trzebiatowska.

Czym udowodni, że w reklamie wszystko jest możliwe. Nawet zmiany na lepsze. Czy udowodni to również, dla odmiany w programie „X Factor” Tatiana Okupnik, która w roli w jurorki zastąpi Maję Sablewską? Wprawdzie jej poprzedniczka ustawiła poprzeczkę niezbyt wysoko, wydaje się, że piosenkarka i tak może jej nie przeskoczyć. Ale mogę się mylić.

Podobnie jak mylili się ci, którzy sądzili, że Kaja Śródka nie szybko otrząśnie się po rozstaniu z Borysem Szycem. Tymczasem, jak doniósł „Super Express”, projektantka już coraz częściej się uśmiecha. Głównie za sprawą wiernego przyjaciela, Gremlina, którego pieszczotliwie nazywa swoim synkiem. A jest to sympatyczny kundelek zostawiony jej przez Szyca. Piesek wprawdzie tęskni pewnie jeszcze za swoim panem, nową panią bardzo lubi i sprawia jej wiele radości.

I tym optymistycznym akcentem kończę dzisiejszy przegląd, życzę miłego weekendu i zapraszam za tydzień. Do usłyszenia.

oceń
9
0
Podziel się

Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!