szukaj:
z ostatnich:

…nie jestem jeszcze taka stara…

dodane 2011-03-25 (09:31) 6 lat 8 miesięcy 16 dni 6 godzin i 38 minut temu
  A A A
 


Serdecznie witam i zapraszam na tendencyjny przegląd prasy kolorowej i tabloidów.
Choć, przyznaję, miałam dziś problem. Jak związać koniec z końcem?
A dokładnie – koniec ś w i a t a , o zbliżaniu się którego donosił sobotnio-niedzielny „Fakt” tudzież koniec z w i ą z k u Dody i Nergala, o którym od ubiegłego tygodnia rozpisują się niemal wszystkie kolorowe pisemka.

Na szczęście problem rozwiązał się sam. Po dłuższym zastanowieniu doszłam otóż do wniosku, że nie ma ż a d n e g o związku między tymi sprawami. Tym bardziej, że ani w bliski koniec świata, ani w definitywny koniec związku Dody i Nergala, nie do końca wierzę.
Zwłaszcza w koniec miłości tej niewątpliwie najbarwniejszej pary w naszym show-biznesie.
Której, nawiasem mówiąc, od początku kibicuję i jestem pewna, że nawet jeśli przeżywają chwilowy kryzys, to wszystko skończy się dobrze.

W co, nie ukrywam, od początku wątpiłam w przypadku innej, głośnej pary: Alicji Bachledy- Curuś i Colina Farrela. To musiało się skończyć tak, jak się skończyło.
Choć, znów nie do końca wierzę, że z powodu, o którym pisze w swej najnowszej książce była kochanka gwiazdora, dziennikarka i pisarka, Emma Forest.
Książka „Your Voice In My Head” („Twój głos jest w mojej głowie”) na razie jest dostępna tylko na brytyjskim rynku, ale „Super Expressowi” udało się do niej dotrzeć i…osłupieć. Colin sypiał i z Emmą, i z Alicją (w tym samym czasie) żeby jedna z nich urodziła mu wymarzoną córeczkę. Kiedy dziennikarka nie zachodziła w ciążę, rzucił ją i skoncentrował się na Alicji Bachledzie – C u r u ś.
Niestety. Nasza Ala urodziła mu s y n a i, zdaniem Emmy Forest, Colin dlatego ją rzucił. Trudno uwierzyć i trudno nie zauważyć, że nazwisko matki nie decyduje o płci dziecka. Podobnie, jak płeć mającego przyjść na świat dziecka, nie decyduje chyba o wyglądzie przyszłej mamy.

Pamiętam bowiem, jak nasze ulubione pisemka rozpisywały się na temat będącej przy nadziei Kasi Cichopek. Która piękniała ponoć z każdym dniem ciąży.
Teraz pięknieje Joasia Liszowska. Która w maju urodzi córeczkę. A Cichopek urodziła, jak wiadomo, syna. Czyli kobiety, niezależnie chyba od płci dziecka, w stanie błogosławionym pięknieją. A w każdym razie na pewno grubieją.

Na szczęście po porodzie na ogół szybko im to przechodzi. Nierzadko jednak z trudem. Co przyznała niedawno Cichopek, która z tego właśnie powodu, wprawdzie nie chce, by jej Adaś był jedynakiem, nie zamierza w najbliższym czasie zajść w kolejną ciążę. Wypięknieć już bardziej nie może (jak zapewnia jedno z naszych pisemek, „jej uroda j u ż jest legendarna” a powrót do sexy figury kosztował ją dużo. Nie tylko wyrzeczeń.
Niestety. Wszystko kosztuje.

Kaię Śródkę na przykład 3-letni związek z aktorem, z Borysem Szycem kosztuje (jak donosi „Super Express”) wiele nieprzespanych nocy.
- Nie ma jak bezsenna noc w odgłosach zarzynanego prosiaka konającego pod spadającą lawiną…i jeszcze godzina do przebudzenia… – cytuje gazeta wpis Kai na profilu jej ukochanego na Facebooku.
- To, co się dzieje w sypialni Borysa Szyca i jego narzeczonej, Kai Śródki – dodaje od siebie „Super Express” – można nazwać dramatem. Przez chrapanie partnera Kaia chodzi niewyspana i coraz rzadziej się uśmiecha.
Aktor, zamiast bić się w piersi, dodał do zacytowanego wpisu narzeczonej znaczek „Lubię to!”.

A tymczasem, przestrzega gazeta, w specjalnej ankiecie przeprowadzonej na temat chrapania mężczyzn, ponad 20% ankietowanych wskazało na chrapanie jako główny czynnik pogarszających się stosunków w związku. Aż 8% mężczyzn przyznało się, że znacznie pogorszyła się ich sprawność seksualna. Naukowcy przestrzegają, że następnym krokiem może być spadek samooceny.

Myślę jednak, że w przypadku Borysa Szyca to akurat nie grozi.
Kasi Figurze natomiast nie grozi, przynajmniej na razie, zagranie roli…babci.
49-cio letnia aktorka wyznała „Super Expressowi”, że jej wielki mistrz i przyjaciel, 64-ro letni Jerzy Stuhr, zapytał ją ostatnio, czy byłaby skłonna zagrać osobę trochę starszą. Szybko jednak się zreflektował i stwierdził, że jest jeszcze za młoda i musi się zestarzeć.

Co , jak się wydaje, szybko nie nastąpi. Aktorka bowiem, zauważa gazeta, z wiekiem wręcz pięknieje. A kobieta, jak wiadomo, ma tyle lat, na ile wygląda.
Wiem to po sobie i dlatego nierzadko podkreślam, że wbrew pozorom nie jestem jeszcze taka stara, tylko tak staro wyglądam.
I tym optymistycznym akcentem kończę dzisiejszy przegląd a na kolejny zapraszam za tydzień. Do usłyszenia.

oceń
2
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

Przebiśnieg, stokrotka czy może krokus?
...im szybciej posklejam serce, tym szybciej wydam płytę
Urbański lepszą wersją Kammela
...nie da sobie w Kasię dmuchać
Lis znowu zamiesza, ale w garach

Opinie

Ocena: 0 [0]
~jr [2011-03-26 16:41]

Strach przed ...starością ? Czy bilansem? KIedyś, w bardzo szcerych rozmowach - stwoerdziłam,że najbardziej byłoby mi żal zamknąć etap życia- bez wniosków i osiągnieć bezcennych za to doświadczalnych i potwierdzających moją wiarę. Na razie-śpiewająco...nawet z profitami zapomnianymi- mam nadzieje,że brzemiennosć nie oznacza brzemienia.I coś -ktoś się urodzi:) Bo film "Coś" juz był. Teraz - konkret. A czas już czas...najwyższy.

odpowiedz