szukaj:
z ostatnich:

Relacje kobiet z oblężonego Leningradu. 900 dni próby

dodane 2011-06-01 (11:11)
  A A A
 

KOBIETA OBLĘŻONA. 900 DNI BLOKADY LENINGRADU

Ośrodek KARTA i Instytut Reportażu
zapraszają na
dyskusję wokół książki OBLĘŻONE z serii „Tematy Karty”, z udziałem: Anny Dodziuk (psychoterapeuta), red. Agnieszki Knyt (Ośrodek KARTA), Wojciecha Tochmana (reporter).
Prowadzenie: Kamil Dąbrowa (TOK FM).
Fragmenty książki „Oblężone” przeczyta Katarzyna Herman.

6 czerwca 2011 (poniedziałek) o godz. 19.30
Wrzenie Świata, ul. Gałczyńskiego 7 w Warszawie

Oblężenie Leningradu przez wojska niemieckie trwało od 8 września 1941 do 27 stycznia 1944. Przez prawie 900 dni jego mieszkańcy zmagali się ze strachem przed bombardowaniami, mrozem, wszechobecnym głodem i własnymi słabościami w obliczu wyzwań ponad ludzkie siły.

Już po przerwaniu blokady, w marcu 1944, przewodniczący Rady Miejskiej Leningradu, Paweł Popkow, przedstawił na posiedzeniu Rady Najwyższej RSFRR bilans strat. Po skrupulatnym wyliczeniu metrów kwadratowych zburzonych murów i wybitych szyb, wymienił straty w ludziach poniesione w wyniku bombardowań i działań artyleryj¬skich: 32 tysiące zabitych i rannych. Wspomniał również mimochodem, iż „wiele osób umierało z wycieńczenia”. Do dziś dokładna liczba ofiar blokady nie została ustalona, szacuje się ją nawet na 1,5 do 2 milionów ludzi − zdecydowana większość z nich zmarła z głodu.

Po zamknięciu przez Niemców okrążenia wokół Leningradu wieść o tym błyskawicznie rozeszła się po mieście, ale władze nie spieszyły się z oficjalnym komunikatem. Ogłosiły tylko przez radio: „Nieopodal Leningradu odbywać się będą ćwiczenia artyleryjskie. W mieście słyszalne będą odgłosy strzelaniny. Nie powinno to w żadnej mierze budzić paniki”. W pierwszych miesiącach blokady Niemcy nękali miasto nieustającymi bombardowaniami, licząc na to, że z braku dostaw żywności obrońcy miasta z głodu skapitulują. Już pod koniec września 1941 w oblężonym mieście wprowadzono kartki na żywność. W drugiej połowie listopada śmiertelność wynosiła do 2,5 tysiąca osób dziennie. Wówczas pokończyły się zapasy w najzasobniejszych domach. Do końca listopada zjedzono wszystkie koty. W grudniu szczury, myszy i uliczne ptaki. Na końcu psy, potem ich smycze, rzemienie... W grudniu 1941 zmarło ponad 50 tysięcy osób, w styczniu i lutym następnego roku już prawie 200 tysięcy.

Cmentarze i ich okolice zasypane były górami trupów. Nikt nie miał siły ich grzebać. Wkrótce hałdy zwłok wyrosły na wszystkich skwerach, w środku miasta. Przy tych stertach widywano niekiedy zmarłych owiniętych w czyste prześcieradła, leżących na sankach − to dowód miłości pozos-tałych przy życiu najbliższych. Ludzie często ukrywali swoich zmarłych. Jedni z powodów religijnych, inni − wycinali ze swoich zmarłych kotlety, żeby je wymienić na targu na chleb. Zdarzały się wypadki świadomego ludożerstwa, ale w tym celu kradziono małe dzieci.

Przez cały czas blokady działał oczywiście aparat represji. Szpiegów i „zdrajców ojczyzny” aresztowano lub − zgodnie z instrukcją Berii, szefa NKWD − „likwidowano na miejscu przestępstwa”. Trwały wywózki. W październiku 1941 ewakuowano część leningradzkich więzień. Aresztantów i skazanych przewożono barkami. Z miasta wysiedlano także „niebezpieczny element”, a w tym ludzi polskiego czy niemieckiego pochodzenia. Natomiast liczną rzeszę „politycznie wiernych” pozostawiono w oblężonym mieś¬cie na pastwę głodu... Zgodnie z hasłem z sowieckiego plakatu: „Obronimy miasto Lenina” − wytrwało ono w okrąże¬niu jeszcze dwa lata.

oceń
0
0
Podziel się

Zobacz więcej w serwisach WP

KobiecyPoradnik.pl

KobiecyPoradnik.pl

KobiecyPoradnik.pl

Wikipedia WP



Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Wywiady

Kerez: przeżyłem w Polsce wspaniałą przygodę


Wywiad z Christianem Kerezem, który miał zaprojektować budynek warszawskiego Muzeum Sztuki Nowoczesnej więcej

Moda i obyczaje

Tragiczny koniec uczty polskiej


Jeszcze zanim nastały czasy saskie, w których sztukę picia doprowadzono do doskonałości, wiele było uczt, które kończyły się tragicznie więcej