szukaj:
z ostatnich:

[nie/miejsca]

dodane 2012-02-10 (09:32)
  A A A
 



NADBAŁTYCKIE CENTRUM KULTURY ZAPRASZA NA WERNISAŻ WYSTAWY
SŁAWOMIRA LIPNICKIEGO pt.:
[nie/miejsca]
piątek 10 lutego, o godz.17.00 wstęp wolny

[nie/ miejsca] - wystawa Sławomira Lipnickiego

WERNISAŻ WYSTAWY: 10 lutego, godz. 17.00, wstęp wolny
WYSTAWA CZYNNA: codziennie w dniach 11 lutego - 4 marca 2012, godz. 10.00 - 18.00
WSTĘP: 1 zł
Nadbałtyckie Centrum Kultury
Galeria NCK
ul. Korzenna 33/35
80 - 851 Gdańsk

Tytuł wystawy nawiązuje do pojęcia "nie miejsca" wymyślonego przez francuskiego antropologa Marca Auge.
Miejscami z antropologicznego punktu widzenia są przestrzenie, które z własnych potrzeb - głównie bezpieczeństwa - oswajamy i udamawiamy. Stają się nasze. Wynika to z naszego instynktowego wyznaczania granic, rozróżniania tego co "moje" od tego co jest "czyjeś". Auge przeciwstawił pojęciu miejsca - "nie-miejce". Jest to przestrzeń niczyja, nie stanowiąca celu samego w sobie, ludzie nie wytwarzają z nią związku emocjonalnego. Nie-miejsca to np lotniska, hipermarkety czy drogi - w których człowiek staje się zwykłym użytkownikiem, podporządkowuje się określonym regułom zachowania w nich.
Refleksję nad pojęciem nie-miejsc wywołała w artyście podróż z córką na Litwe. Nie-miejscami są tu obrazy konkretnych przestrzeni, które zwiedzali jako turyści. Ciekawym przykładem jest chociażby boisko, które w powstało w latach 70. na miejscu cmentarza żydowskiego. Inne obrazy to przestrzenie miasta Wilna, w którym szukali śladów zamieszkiwania dziadków.

od autora:
Prezentowana wystawa, składa się na obraz turystycznej podróży w swoistą przestrzeń nie-miejsca. Jako „obraz zanegowanych miejsc”, przestrzenie te stanowią obszar wypartej pamięci. Określają nam bardziej to kim nie jesteśmy, w tym co wcześniej istniało, było ważne i bliskie.
Zwiedzając, poddajemy się ekscytującemu doświadczaniu siebie jako widza, będącego istotą wykreowanego widowiska.Niemniej jednak, to właśnie Nie/miejsca powodują, iż czujemy, że przestrzenie te nie integrują nas z „dawnymi miejscami”.
Pozostając wyrzuconymi w „pomiędzy” niepamięć a teraźniejszość, zdają się być ich przeciwstawieniem.
Samotni, doszukujemy się ich z „przewodników”. Zwiedzając, napotykamy jedynie zamieszkujące w nich „treści wyparte”, jak i pamiątki -substytut naszej obecności. Zaprezentowane na wystawie nie/miejsca, to obrazy konkretnych przestrzeni. Jednym z nich, jest boisko sportowe z lat siedemdziesiątych wybudowane na miejscu żydowskiego cmentarza w Wiżajnach.
Innymi są przestrzenie miasta Wilna, w którym spędzając urlop, razem z siedmioletnią córką szukaliśmy śladów zamieszkiwania dziadków.
Natrafiając na doświadczenie ich „nieobecności”, wykonaliśmy sobie nawzajem zdjęcia. Chroniąc się przed nadmiarem historii miejsc, odkryliśmy mit, który jest esencją zdarzeń, spełniając się wszędzie, jak i w dowolnym punkcie przestrzeni.

Sławomir Lipnicki
Sławomir Lipnicki urodzony w 1972 r. w Gdańsku.
W latach 1995-2000 studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku na wydziale Malarstwa i Grafiki.
Dyplom w 2000r w pracowni Prof. Włodzimierza Łajminga.
Obecnie jest asystentem na Wydziale Malarstwa w macierzystej uczelni. Swoje prace prezentował na wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą.
W 1998, 2008 i 2010 otrzymał Stypendium Miasta Gdańska, w 2006 – Nagrodę Specjalną Rektora ASP w Gdańsku, w 2008 – Nagrodę Prezydenta Szczecina. 2011 Stypendium twórcze Marszałka Województwa Pomorskiego

W prezentowanych dotychczas projektach, Lipnicki dokonuje reinterpretacji znaczeń. Korzystając z fotografii dokumentalnej, rodzinnej, tworzy on obrazy jako pole pozyskiwania znaków.
Łącząc poprzez nie doświadczenie przeszłości, ujawnia bliskość tego co nieobecne.

oceń
0
0
Podziel się

Zobacz więcej w serwisach WP

Wiadomości

LuxClub

Pytamy.pl

Studio



Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Moda i obyczaje

Tragiczny koniec uczty polskiej


Jeszcze zanim nastały czasy saskie, w których sztukę picia doprowadzono do doskonałości, wiele było uczt, które kończyły się tragicznie więcej