Mam wrażenie, iż zostałam lekko postrzelona. Przez po-ranny Smutek. Mój kochany, stary „Robin Hood”.
„Ty, który stworzyłeś”
(z płyty „Zbieram siebie” 4ever MUSIC - 2009)
sł. Adam Ziemianin
muz. Ela Adamiak
aranżacja: Jacek Skowroński
śpiew: Ela Adamiak
ref. Uchowaj dzisiaj od nienawiści
Moje serce moje oczy moje myśli
Uchowaj dzisiaj od nienawiści
Moje serce moje oczy moje myśli
ref. Uratuj dzisiaj od nienawiści
Moje serce moje oczy moje myśli
Uratuj dzisiaj od nienawiści
Moje serce moje oczy moje myśli
ref. Odwróć dziś – proszę - od nienawiści
Moje serce moje oczy moje myśli
Odwróć dziś – proszę - od nienawiści
Moje serce moje oczy moje myśli
ref. Nachyl dziś – proszę – w stronę miłości
Moje serce moje myśli moje oczy
Nachyl dziś – proszę – w stronę miłości
Moje serce moje oczy moje myśli
![]() |
| Peruwiański Jezus. Czuwa na wzgórzu. U podnóża wzgórza – „ciepłe słońce napełnia mieszkania”. I rozdaje „trudne przykazania”. Fot. E.Adamiak |
Warszawa, 31 sierpnia 2011
Porannie – przy (bez łez) wannie
Mam wrażenie, iż zostałam lekko postrzelona. Przez po-ranny Smutek. Mój kochany, stary „Robin Hood”.
Ograbia mnie z nadziei, wiary i miłości , aby obdarowywać nimi biednych. Niezmiennie, od lat – trzyma mnie na muszce. I nie rzadko – strzela. Celuje w plecy, bo na spotkanie „oko w oko” – brakuje mu odwagi.
Bywało, że pozwalałam mu upolować się na „za długo”. Dziś – zwiększyłam dystans , w wyniku czego Smutek coraz rzadziej trafia we mnie. Za to skutecznie kradzione przez niego Jabłka Wilhelma Tella – podziurawione są niebywale.
Od kiedy zaczęłam pobierać lekcje łucznictwa u zaprzyjaźnionego ze mną Amora – potrafię już oddać wszystko. Smutkowe strzały – coraz częściej wracają więc do „Robina”. Niech się nimi po-raduje, chłopina.
Zanim Jego ofiarą padnie następna, pogodna i wesoła dziewczyna.
„Drobne złośliwości podkreślają przyjaźń między ludźmi”. Tak mawiał kiedyś pewien twórca, zrzeszony w Związku Na-dwornych Poetów (w skrócie - ZNP). Członkowie tej organizacji dworują sobie ze (prawie) wszystkiego, a najcelniejsze spostrzeżenia wpadają im do głowy najczęściej na dworze. Niezobowiązujący strój, dotleniony organizm i praca fizyczna na świeżym powietrzu – powodują wysyp zabawnych myśli i skojarzeń. Uwielbiam ich twórczość.
Ich „Dzieła Wybrane” uginają od lat jedną z półek mojej biblioteki. I rozśmieszają (mnie i półkę) bardzo.
Przerywam na chwilę moje dzisiejsze wątkowanie , bo wybieram się właśnie na wieczorne, Bardzo Uroczyste Spotkanie
I tonę w myśli przyziemnych ferworze: „Cóż ja na siebie włożę?”, „Może mi Ktoś strój wybrać pomoże?”.
„Żakiet? Spódnica czy spodnie? Bo przecież nie dres…”, „Oj tam…ubierz się w co chcesz”, „Nie strój zdobi człowieka.”, „Jak nie strój – to co?”, „ Dobry nastrój i Pogodnych Myśli Biblioteka”.
Wybrałam się już i zaraz wsiadam do taksówki….
Wieczorowo – spokojnie, miło i nie nerwowo….
Już jestem. Wróciłam ze Spotkania. Lekko wzruszona i zadumana nad czasem minionym. Kiedy wróg był wspólny dla nas wszystkich. I walczyło się z nim różnymi sposobami. Piosenkami też. I nikt z nas nie przypuszczał, że nasza młodzieńcza, zbuntowana twórczość – zostanie po tylu, tylu latach doceniona. I odznaczona.
Sierpień 1980. Wywalczone Porozumienia. I cudowna Nadzieja, że w końcu coś się zmienia.
Grudzień 1981. Koniec złudzeń. I dramaty rodzinne. Zapłakane i smutne Julie, czekające na powrót internowanych Romków, cierpienie i ból tych najodważniejszych z Odważnych.
Czerwiec 1989. Pierwsze wolne wybory. I wiele radości z odzyskiwanej powoli niepodległości.
Dziękuję Losowi, że pozwolił mi wziąć udział w drążeniu Skały. Nasze miniaturowe, piosenkowe kropelki – nie żłobiły Wielkiego Kanionu. Poprzez tworzenie strumyków, potoków, rzeczek i źródełek – zasilały główny NURT TAMTEGO CZASU . Dziś, TEN przeszły czas, płowieje, Szronem siwych włosów pokrywa młodzieńcze kiedyś skronie. I wypierany jest z naszej pamięci przez WYGODNĄ, BEZTROSKĄ niekiedy rzeczywistość.
9 października tego roku spotkamy się na kolejnych Urodzinach. Urodzinach nowych Posłów i Senatorów.
Jeśli prawdziwym jest zacytowane wyżej powiedzonko o złośliwości – to Polacy (w okresie przedwyborczym) są najbardziej przyjaznym i przyjacielsko nastawionym narodem na świecie..! Aż miło jest patrzeć, słuchać i czytać…! Tylko jak z taką „przyjaźnią” wytrzymać? Nie za długo, proszę Państwa, nie za długo…
Spadnie wrzesień z kalendarzowych wzniesień, kilka dni października – poznika i znów będziemy wolni od wyborów przez najbliższe cztery lata.
Usłyszałam na wczorajszym koncercie bardzo starą piosenkę Andrzeja Garczarka.
Ech….Gdyby tak zmienić nazwy własne w niej zawarte….Aktualizacji tej piosenki dokonajcie Państwo sami.
A w miejsce kropek – wstawiajcie (jeśli chcecie) demokratycznie wybrane przekleństwa.
Pod dobro-wolnie wybranym adresem.
Andrzej Garczarek
Przyjaciół nikt nie będzie mi wybierał
Przyjaciół nikt nie będzie mi wybierał
Wrogów poszukam sobie sam.
Dlaczego , /……../, bez przerwy
Poucza ktoś w co wierzyć mam
Niech się gazeta Neuesdeustchland
Wstrzyma z wstępniakiem o pomocy
Bo tu są ludzie, którzy jeszcze
Budzą się z krzykiem w środku nocy
Zaiste wierny to przyjaciel
Wszak znów pucuje śniedź pomników
Na wieczną chwałę i pamiątkę
Pruskich kaprali, Fryderyków
Przyjaciół nikt nie będzie mi wybierał
Wrogów poszukam sobie sam.
Dlaczego k……ć bez przerwy
Poucza ktoś w co wierzyć mam
Jakim Wy prawem o wolności
Głosicie bracia w Rudym Pravie
Wszak to od waszej nie ostatni
Zwariował pisarz Ota Pawel
Przebacz mi smutna Bratysławo
Hradcu Kralowy, zlata Praho
Za śmierć jaskółki tamtej wiosny
I polskie tanki nad Wełtawą
Przyjaciół nikt nie będzie mi wybierał
Wrogów poszukam sobie sam.
Dlaczego /……./ bez przerwy
Poucza ktoś w co wierzyć mam
Zakręciła mi się w oku biało-czerwona łezka. Ojojoj…płynie następna…tym razem Niebieska….Zaczynam tracić na zewnętrznej urodzie…Bo nie w modzie dziś patriotyzm. A miłość, wiara i nadzieja – z rzadka znajduje w Człowieku prawdziwego przyjaciela.
Tak sobie myślę.
Przedsenna i spokojna – Adamiak Ela.
Dobranoc
![]() |
| Polska Tancerka. Czujna i wrażliwa na powiewy Wiatru Historii. Fot. E. Adamiak |
nadzieja
jak zwykle nam towarzyszy, że tym razem wybierzemy dobrze. A tymczasem ,,róbmy swoje". Pozdrawiam z całego serca i z balkonu
Krysian
Oby tylko świat nie pomylił się co do człowieka... Ewa
Serdeczności
Dawno mnie tu nie było. Z przyjemnością przeczytałam zaległe felietony.Jest pani coraz lepsza w tym pisaniu. Gratuluję odznaczenia. A z okazji Dnia Urodzin , życzę trzymania formy na niezmiennie wysokim poziomie, wielu przyjemnych i pogodnych dni oraz nastepnych mądrych, ciepłych piosenek. Pozdrawiam.
babae
gratulacje
Pani Elu, serdecznie gratuluję odznaczenia, cieszę się, że Pani śpiewanie, które nieustająco towarzyszyło mi w czasach przez Panią wspomnianych (i nadal towarzyszy) zostało w taki sposób docenione. W Pałacu! - no no, bardzo bardzo... Brawo :)
Chcesz wiedziec jak mozna zarobic duze pieniadze???
Wpisz w Google dosiegnij fortune, wzbogac sie o duze pieniadze!!! Przekonaj sie!

Wywiad z Christianem Kerezem, który miał zaprojektować budynek warszawskiego Muzeum Sztuki Nowoczesnej

Jeszcze zanim nastały czasy saskie, w których sztukę picia doprowadzono do doskonałości, wiele było uczt, które kończyły się tragicznie

Kilkadziesięcioro sympatyzujących z antyputinowską opozycją artystów
spacerowało w sobotę ulicami Moskwy, ciągnąc lub pchając na wózkach swoje obrazy, rzeźby i inne
dzieła
