Arcydzieła wloskiego renesansu
Szépművészeti Múzeum, Budapest
28 X 2009 – 14 II 2010
To największa w bogatej kulturowej historii naszych węgierskich bratanków prezentacja arcydzieł sztuki włoskiego renesansu. Nosząca tytuł ‘Od Botticelli’ego do Tycjana’, wystawa gromadzi dzieła ponad osiemdziesięciu mistrzów włoskich, wypożyczone do Budapesztu z prawie pięćdziesięciu muzeów świata - między innymi z Uffizi we Florencji, Louvre w Paryżu, Galerii Narodowych w Londynie i Waszyngtonie, The Metropolitan Museum w Nowym Jorku, Gallerii Borghese w Rzymie i Muzeum Prado w Madrycie; nie brakuje też świetnego akcentu polskiego.
Oprócz tytułowych Sandro Botticelli’ego i Tycjana, wśród najznakomitszych zobaczymy dzieła mistrzów Giorgione, Veronese, Tintoretti’ego i Vasari’ego, czy też największych z wielkich – Rafaela i Leonarda. Zakochać się w tych kolorowych płótnach, w tych pomalowanych farbami deskach - to przecież za mało powiedziane: można się w tych obrazach sprzed paru wieków po prostu zatracić..
Wybrałem dzisiaj dla Państwa parę wielkich pereł tej budapesztańskiej wystawy: zapraszam do pokontemplowania w chwili wolniejszej od codziennego pośpiechu. A więc oto Mistrz Baryłeczka i jego cudownie delikatna kreska w albumie Giorgio Vasari’ego ‘Libro de' Disegni’ z przełomu XV i XVI wieku. Oto nieco niepokojąca postać półnagiego Chrystusa w geście błogosławieństwa, ‘Pax vobiscum’ Rafaela Santi; przed tym obrazem naprawdę wielu gości zatrzymuje się na dłużej i nie wiem, dlaczego..
Tiziano Vecellio: ‘Chrystus z Szymonem Cyrenajczykiem’ - krzyżujące się spojrzenia dwóch mężczyzn, z których jeden wie, że droga jego życia wiedzie go wciąż nieubłaganie na szczyt pewnego wzniesienia. I dzieło znakomite, prawdziwy rarytas prosto z Luwru: ‘Mężczyzna z rękawiczkami’; jakże czujny wzrok ma ów młodzieniec na tym płótnie Tycjana.
Oto inny, prawdziwy klejnot budapesztańskiej: ‘Flora’ Bartolomeo Veneto ze zbiorów frankfurckiego Städel Museum: ten wspaniały obraz nosi również drugi tytuł - ‘Portret Idealnej Kurtyzany’. I coś w nim jest rzeczywiście - wszystko u tej młodej kobiety jest doprawdy urzekające, nawet kolory i zapach starannie dobranego bukiecika, nie mówiąc już o tych wszystkich innych jeszcze cudownościach..
Zapraszam też Państwa do ‘Kuźni Wulkana’ Giorgio Vasariego i z chwili na chwilę robi się coraz bardziej parno i gorąco. Być może pamiętacie Państwo, że brzydki i kulawy Wulkan za żonę miał najpiękniejszą kobietę świata – Afrodytę. I kiedy dowiedział się, że jest notorycznie zdradzany – zapragnął zemsty. I wtedy też w swej kuźni wykuł misternie słodkie jej narzędzie – sieć na zdrajców. Opowiemy jeszcze kiedyś, co z tego wszystkiego wyniknęło. Nieco mniej znana jest chyba twórczość Carlo Crivelli’ego, przedstawiciela szkoły weneckiej wczesnego renesansu we Włoszech. Dlatego też proponuję spotkanie ze Świętym Jerzym ze zbiorów Metropolitan Museum w Nowym Jorku. Nie bez kozery pokazuję Państwu tego bohatera: niebawem opowiem o jego greckim pierwowzorze – Perseuszu. I o tym, jak uwalniał od smoka pewną piękną dziewczynę przykutą kusząco do skały.
I na koniec nasz, mocny polski akcent: w Budapeszcie przebywa obecnie również słynna ‘Dama z łasiczką’ z kolekcji Czartoryskich, jedyne znane nam dzieło Mistrza Leonarda w zbiorach polskich. Opowiadaliśmy już o tym portrecie młodziutkiej Cecylii Gallerani:w mojej ocenie jednym z trzech - czterech największych kobiecych portretów Leonarda da Vinci. Ale oczywiście wszystko jest sprawą gustu.
Zapraszam do Budapesztu.
JG, Fundacja Promethidion.eu
kiedyś, trochę dawno temu, zrobiłem proste porównanie
kilku przykładowych dzieł autorów polskich i włoskich z różnych wieków XIV, XV, XVI. Doznałem szoku porównując poziom sztuki w tych krajach. Cóż, we wczesnej młodości ma się czasem złudzenia spowodowane niewiedzą.

Wywiad z Christianem Kerezem, który miał zaprojektować budynek warszawskiego Muzeum Sztuki Nowoczesnej

Jeszcze zanim nastały czasy saskie, w których sztukę picia doprowadzono do doskonałości, wiele było uczt, które kończyły się tragicznie

Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie otrzymał Grand Prix
zakończonych w sobotę w Kaliszu 52. Kaliskich Spotkań Teatralnych. Najwyższe uznanie jury uzyskał
spektakl "Pan Tadeusz czyli Ostatni Zajazd na Litwie"
