szukaj:
z ostatnich:

Mucha nie siada!

dodane 2012-05-11 (12:44) 5 lat 7 miesięcy 1 dzień 21 godzin i 39 minut temu
  A A A
 


Serdecznie witam i zapraszam na tendencyjny przegląd prasy kolorowej i tabloidów, w którym miedzy innymi:

- Dlaczego kobiety boją się Marty Żmudy-Trzebiatowskiej?
- Szymon Hołownia negocjuje…
- Marta Grycan myśli o sobie…
- Anna Mucha zdradza…
receptę na świetna figurę.
- Po pierwsze – mówi – moja figura to zasługa tego, że dużo czasu spędzam opiekując się dzieckiem. Po drugie, ja się zawsze śmieję i będę śmiała, że „Mucha nie siada”. Po trzecie, to jest kwestia ssaka. Jak karmisz piersią, to pewne rzeczy naturalnie są z ciebie wyssane. Wszystko wskazuje więc na to, że 5-cio miesięczna córeczka aktorki, Stefania, wyssie wspaniałą figurę z mlekiem matki.

Czy było tak również w przypadku gwiazdy estrady, Beaty Kozidrak, trudno powiedzieć. 52-letnia piosenkarka twierdzi, że wygląda… tak jak wygląda… dzięki temu, że śpiewa i kocha.
- Występy na scenie – wyjaśnia „Super Expressowi” – to doskonała okazja do tego, by spalić zbędne kalorie. Poza tym jem mało mięsa, natomiast uprawiam dużo seksu. Dlatego swoją dietę nazywam dietą miłosną – śmieje się.

(n.s.) A mówią, że ten się śmieje, kto śmieje się ostatni… A nie, kto je mało mięsa i uprawia dużo seksu. Widocznie są dwie szkoły.

Natomiast jest jedna, zdaniem aktora, Pawła Królikowskiego, recepta na bycie prawdziwym mężczyzną.
- Żeby być męskim – mówi Kusy z serialu „Rancho” – trzeba być, kiedy trzeba, n i e męskim. To znaczy sentymentalnym, wzruszającym, śmiesznym i słabym. To dziś znaczy być facetem. Ale żeby być prawdziwym mężczyzną, trzeba przede wszystkim częstować sobą innych. By ludzie wiedzieli, że mogą od ciebie wziąć, a ty, żebyś wiedział, że masz co dać. To jest męskie. Bez ojcostwa – kończy nieoczekiwanie Królikowski – czyli dawania siebie, nie ma męskości.

A jeśli, zastanawiam się, aktor na scenie czy na ekranie, daje z siebie w s z y s t k o? Czy wtedy nie ma szans na ojcostwo? Czyli bycie męskim? I dlatego niektórzy uważają, że aktorstwo to zawód n i e męski? Nie wiem. Ale czy ja muszę wszystko wiedzieć? Wiem to, co przeczytam. Miedzy innymi w prasie kolorowej i tabloidach.

Przedwczoraj na przykład przeczytałam w „Fakcie”, że jedna z najgłośniejszych ( a jak twierdzą złośliwi - n a j w i ę k s z y c h) celebrytek, Marta Grycan, nie zamierza się zmieniać i katować dietami. Uwielbia bowiem swoje rubensowskie kształty, co najmniej tak samo, jak gotowanie i dobre jedzenie.
Duży biust, biodra? To, jej zdaniem, atrybuty kobiety.
- Nie czuję się – mówi pani Marta – gruba. Wiem, jaki rozmiar rzeczy kupuję, patrzę w lustro i się sobie podobam. A gdy jestem na przyjęciu, widzę, jak ludzie na mnie patrzą. I czuję się, zapewnia, atrakcyjną kobietą.

(n.s.) Dlatego pewnie bywa na tylu przyjęciach. Bo która kobieta nie lubi czuć się atrakcyjną? Mimo, że bywa to czasem pewnym zagrożeniem. Dla innych kobiet. Na szczęście tylko do czasu. Tak przynajmniej uważa jedna z najatrakcyjniejszych (zdaniem „Faktu”) polskich aktorek, Marta Żmuda-Trzebiatowska. Zauważyła otóż, że kobiety często traktują ją jak zagrożenie do momentu, kiedy jej nie poznają.
- Może myślą – zastanawia się – że chcę im odbić faceta? Niepotrzebnie, bo ja w ogóle nie patrzę na mężczyzn w ten sposób. Jestem od lat w stałym związku. Czuję się szczęśliwą i spełnioną kobietą.

A zatem… ko, ko, ko, ko, panie, spoko!

Spokojne mogą być również fanki Szymona Hołowni. Mimo jego zapowiedzi, że więcej nie wystąpi już, obok Marcina Prokopa, w programie „Mam talent”, negocjuje z TVN (jak dowiedział się „Super Express”) kolejny kontrakt.
- Pierwszy raz – mówi – wystąpiłem, bo mnie ciekawiło i nęciło. Miałem chęć na odrobinę szaleństwa. Drugi, by poprawić błędy z pierwszego. Trzeci i czwarty z rozpędu.

Dlaczego więc, choć ten czwarty raz miał być ostatnim, negocjuje kontrakt na piątą edycję? Bo pewnie w y n e g o c j u j e tym razem taką sama stawkę, jaką otrzymywał do tej pory jego telewizyjny partner. Czyli 200 tysięcy złotych.
I słusznie. Bo to, że jest niższy od Prokopa nie znaczy, że ma mieć niższą od niego stawkę. W tym fachu nie wzrost się liczy, tylko pieniądze.

O czym przekonana, życzę wszystkim miłego weekendu . Do usłyszenia.

oceń
10
1
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [2]
~ewa [2012-08-09 16:18]

eeee nuda, dowcip godny gimnazjalisty

odpowiedz