Na początek zaskakująca wiadomość z „Twojego Imperium.” W rankingu najbardziej bezbarwnych polskich gwiazd, przygotowanym przez Instytut ARC Rynek i Opinie,
wygrali Jakub Tolak, Kacper Kruszewski i Marcin Mroczek.
Naprawdę jestem zaskoczona. Bo uważam, że bezbarwnych gwiazd jest u nas znacznie więcej. Niż tych barwnych.
W „Twoim Imperium” znalazłam również d o b r ą wiadomość. Tomasz Jacyków, który po zdobyciu Kryształowej Kuli ( w VI-tej edycji „Tańca z gwiazdami”) przez aktorkę Annę Guzik, nazwał ją „zwalistą, słowiańską blondyną”, ostatnio, kiedy podobno schudła, napisał w swoim blogu: „Dzisiaj Anna Guzik jest dziewczynką- trzcinką, a nawet sprężynką.”
Cokolwiek to znaczy (zwłaszcza określenie „sprężynka”) z pewnością brzmi lepiej niż „zwalista, słowiańska blondyna.” Lepiej brzmi i lepiej wygląda.
A że w y g l ą d a l n o ś ć, szczególnie w przypadku gwiazd, jest sprawą szalenie ważną (nierzadko ważniejszą od talentu) wiadomo nie od dziś.
Przekonała się o tym m.in. Kinga Rusin. Której kreacje, podczas prowadzenia programu
„You Can Dance” budziły, jak donosi magazyn „Na Żywo”, mieszane uczucia.
Na forach internetowych jedni pytali : „Kingo, kto cię tak ubiera?!? Pomszczę cię!”, a inni „Czy Hanna Lis dobiera ci stroje?”
Kinga Rusin postanowiła więc, że teraz będzie sama decydować, w czym wystąpi.
Myślę, że efekt może być tylko lepszy. Bo gorszy być chyba nie może.
Może natomiast każdy śpiewać. Tak napisał przed laty Jonasz Kofta, a zaśpiewał Jerzy Sthur.
Tyle tylko, że jeden i drugi zrobili to żartobliwie. Niestety. Niektórzy do dzisiaj traktują to poważnie. Stąd, odnoszę wrażenie, już niedługo więcej będzie u nas śpiewających, niż słuchających
„A czy można nauczyć kogoś pięknie śpiewać w kilka tygodni?” pyta tygodnik „Życie na gorąco”?
Odpowiedź na to pytanie przyniesie startujący już jutro, nowy, polsatowski program pod tytułem „Tylko nas dwoje”, będący odpowiednikiem „Just The Two Of Us” telewizji BBC.
Profesjonaliści, czyli piosenkarki i piosenkarze będą mieli za zadanie przygotować swoich partnerów, gwiazdy showbiznesu i sportu, które niekoniecznie potrafią śpiewać, do wspólnego występu. I tak m.in.. Kasia Cerekwicka wystąpi z prezenterem TVP, Radosławem Brzózką, Małgorzata Ostrowska z kabareciarzem, Grzegorzem Halamą, Łukasz Zagrobelny z aktorką Joanną Koroniewską, Ivan Komarenko z polsatowską pogodynką, Pauliną Sykut, a żona Michała Wiśniewskiego, Anna z Mariuszem Pudzianowskim. Ten ostatni sam przyznaje, że śpiewać nie umie (co udowadnia zresztą koncertując od czasu do czasu z zespołem brata Pudzian Band) ale liczy na dobrą zabawę. Ponieważ nawet ja się ubawiłam, oglądając jego popisy taneczne w „Tańcu z gwiazdami”, mam nadzieję, że, popisy wokalne słynnego strongmana ubawią mnie nie mniej.
Najbardziej jednak cieszę się na wspominany już w poprzednich przeglądach duet prowadzących – najjaśniejszej gwiazdy Polsatu, wyważonej, jak piszą, profesjonalistki, Katarzyny Cichopek i debiutującego w tej roli, kabareciarza, Mariusza Kałamagi. Może naprawdę być śmiesznie!
A kiedy przeczytałam w Super Expressie, że w jury, obok Ireny Santor, Tomasza Karolaka i Dody, zasiądzie jednak Edyta
Górniak (j e d n a k, bo gwiazda najpierw zgodziła się jurorować w programie, potem się wycofała – podobno z obawy przed ciętym językiem Dody, żeby w końcu ,wysokością honorariów ,dać się przekonać) zapowiada się super show!
Wprawdzie
Doda zapewnia, że na wizji nie zamierza Edycie dokopać, ale…pożyjemy, zobaczymy. Wiadomo przecież, że kopać się nie warto tylko z koniem. Wszystko zatem może się zdarzyć. Krew się nie poleje, ale łzy mogą. A nikt tak pięknie nie płacze jak
Górniak.
Chociaż ostatnio więcej powodu do płaczu ma chyba Ilona Felicjańska. Przez swój pijacki wybryk – pisze Fakt – straciła nie tylko prawo jazdy ale również intratny (bo wart 100 tys. złotych) kontrakt z jedną z firm motoryzacyjnych. Jak dowiedziała się gazeta, modelka miała być twarzą znanej marki samochodowej. Niestety. Po jeździe na podwójnym gazie, Twarz straciła (bowiem firma umowę zerwała) i 100 tys. w plecy. W rezultacie, żeby zapłacić grzywnę i spowodowane podczas wypadku szkody(uszkodziła, oprócz swego, dwa inne samochody) pani Ilona musi wziąć kredyt.
Z kolei wspomniana już dziś najjaśniejsza gwiazda Polsatu, Kasia Cichopek, musi znaleźć sponsora na swój wymarzony, własny program w Polsat Cafe. Na który stacja nie ma pieniędzy.
Wprawdzie jestem pewna, że na program uwielbianej przez widzów artystki sponsor szybko się znajdzie, ale może jej fani szybciej zrobią zrzutkę? Gdybym do nich należała, poważnie bym się nad tym zastanowiła.
A na razie żegnam i do usłyszenia za tydzień.