szukaj:
z ostatnich:

To nie jest miłość!

dodane 2012-04-13 (12:49) 5 lat 8 miesięcy 1 dzień 18 godzin i 39 minut temu
  A A A
 



Serdecznie witam i zapraszam na tendencyjny przegląd prasy kolorowej i tabloidów, w którym dziś, między innymi, odpowiedzi na pytania, które ostatnio zadaje sobie cała Polska. Powiem więcej. P r a w i e cała Polska.

I choć złośliwi pomyślą, że w tym przypadku „p r a w i e” robi wielką różnicę, j a myślę, że jeśli jakieś pytania nurtują tylko j e d n ą osobę, a może nawet nie nurtują n i k o g o, to i tak ,odpowiedzi, które znalazłam w prasie kolorowej i tabloidach, z pewnością warte są uwagi. Bo zawsze lepiej wiedzieć, niż nie wiedzieć…
Dlaczego na przykład, aktorka Monika Kwiatkowska i reżyser Maciej Dejczer nie mogą się rozwieść?
Albo dlaczego dziennikarka Paulina Młynarska 4 razy wychodziła za mąż? A piosenkarka Anna Wyszkoni, kiedy pierwszy raz wyszła z domu bez córeczki, zatęskniła za sceną?
A dlaczego wychodzi na to, że rację mieli znajomi celebrytki Weroniki Marczuk ostrzegając ją przed tancerzem, Rafałem Maserakiem?
Bo, jak doniósł przedwczoraj „Fakt”, mimo, że 28-letni tancerz i 41-letnia prawniczka są, zdaniem gazety, od kilku tygodni parą,, spędzają w swoim towarzystwie większość wolnego czasu, a nawet u siebie pomieszkują, on zapewnia, że łączy ich tylko przyjaźń. W rozmowie z „Faktem” nie potwierdził, że są z Marczuk parą, a w programie „Dzień dobry TVN” powiedział stanowczo:
- Z Weroniką nawiązaliśmy dużą przyjaźń. Mamy świetny kontakt, ale to nie jest miłość. Tako rzecze Rafał Maserak, zaprzeczając tym samym niedawnej wypowiedzi Weroniki Marczuk, która w rozmowie z jedną z gazet potwierdziła informację o ich związku. Niestety. W tej sytuacji, prorokuje „Fakt”, nie zanosi się, „by ten związek wypalił na dłuższą metę.”
Też tak myślę. Wcześniej może się wypalić. Medycyna zna takie przypadki. Czego najlepszym dowodem są 4 kolejne małżeństwa, a następnie rozwody Pauliny Młynarskiej.
Prowadząca w TVN Style program „Miasto kobiet” wyjaśniła, dlaczego czterokrotnie (jak dotąd) wychodziła za mąż:
- Legalizowałam po prostu związki na usilne prośby moich partnerów, którzy bardzo chcieli się ożenić.
Kto potem bardziej chciał się rozwieść, dokładnie nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że największy z tym ambaras, żeby dwoje chciało naraz. Bo czasem jedno nie chce. I wtedy sprawa (rozwodowa, oczywiście) komplikuje się. A końca małżeństwa nie widać.
Tak jak w przypadku (opisanym przez „Super Express”) aktorki Moniki Kwiatkowskiej i reżysera Macieja Dejczera.
Już w lipcu ubiegłego roku ona wystąpiła do sądu o rozwód. A w ubiegłym tygodniu odbyła się dopiero druga rozprawa. Ale nie ostatnia.
Dlaczego wciąż jest niemożliwe formalne zakończenie 10-letniego związku Moniki Kwiatkowskiej i Macieja Dejczera?
Bo, jak dowiedziała się gazeta, aktorka ma duże roszczenia finansowe, a reżyser wcale nie chce dopuścić do tego rozwodu.
Czy tylko dlatego, że może go drogo kosztować? Trudno powiedzieć.
W ogóle, myślę sobie, trudniej czasem się rozwieść niż pobrać. Nierzadko również drożej. Ślub kosztuje (zwłaszcza mężczyzn) może więcej nerwów, ale rozwód kosztuje na ogół więcej pieniędzy.
I dlatego, między innymi, czasem tak trudno się rozstać. Bywa, że łatwiej dzielić radości i smutki niż majątek. Co ciekawe, im majątek większy, tym trudniej zgodnie go podzielić. A z innych ciekawostek…
Ania Wyszkoni, która nieco ponad miesiąc temu została po raz drugi szczęśliwą mamą, napisała (o czym dowiedziałam się z „Faktu”) w Internecie:
- Po kilku tygodniach, w których moja córeczka towarzyszyła mi zawsze i wszędzie, przyszedł czas na wyjście tylko w towarzystwie mojego ukochanego mężczyzny. Wybraliśmy się na koncert Michała Bajora .Podczas koncertu czułam tęsknotę za sceną. Bardzo intensywnie. Jednak, kiedy tylko koncert się skończył, nadeszło d o s k w i e r a j ą c e uczucie tęsknoty za moim małżeństwem.
(n.s.) I niech ktoś mi powie, że blogi artystek nie są ciekawą i pouczającą lekturą! Podobnie zresztą jak lektura prasy kolorowej i tabloidów.
W c z o j a j s z y Fakt doniósł na przykład, że Joanna brodzik i Paweł Wilczak, od 4 lat szczęśliwi rodzice Janka i Franka, przekonali się, że "przy wychowaniu bliźniaków jest mnóstwo pracy”. W związku z tym, choć chłopcy są dla nich wielkim szczęściem, aktorska para, jak poinformowała gazetę znajoma Joanny Brodzik, więcej dzieci już mieć nie chcą."

A mówi się, że szczęścia nigdy za wiele... Okazuje się, że tylko tak się mówi.
I tym, dającym wiele do myślenia akcentem, kończę dzisiejszy przegląd i zapraszam na kolejny niebawem. Miłego weekendu i do usłyszenia.

oceń
7
1
Podziel się

Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!