szukaj:
z ostatnich:
Agnolo Bronzino
Agnolo Bronzino

Alegoria Czasu i Miłości
The National Gallery, London
dodane 2010-12-23 (09:41) 6 lat 9 miesięcy 27 dni 22 godziny i 56 minut temu
  A A A
 


Kliknij na linki w tekście, a zobaczysz nowe - powiększone obrazy


W Palazzo Strozzi we Florencji jeszcze do 23 stycznia 2011 możemy podziwiaċ wystawę Bronzino: Artysta i Poeta na Dworze Medyceuszy. Ale dzisiaj zapraszamy Państwa na wielkie arcydzieło tego artysty, którego nie ma teraz we Florencji: na jeden z najwspanialszych skarbów The National Gallery w Londynie - Alegorię Czasu i Miłości Agnolo di Cosimo Tori, znanego bardziej jako Agnolo Bronzino.

Od naszych zacnych Przyjaciół Sztuki z Londynu otrzymaliśmy jakiś czas temu życzliwą zgodę na zaprezentowanie w całej okazałości tego niezwykłego obrazu Florentczyka, ale pod jednym wszakże warunkiem: może to nastąpiċ dopiero w Dniu Zakochanych, 14 lutego 2011 roku. Tak więc dopiero wtedy pokażemy Państwu to arcydzieło włoskiego renesansu w wysokiej rozdzielczości, na podstawie materiału Galerii Narodowej w Londynie.

Ale proszę się nie martwić: dysponujemy również innymi jeszcze wersjami fotograficznymi tego dzieła, które - nie naruszając praw The National Gallery - wykorzystamy dzisiaj do opowiedzenia o tym wszystkim, o czym chciał w połowie XVI wieku powiedzieć nam Mistrz Agnolo Bronzino. A w lutym przyszłego roku - pokażemy Państwu, na ile one są różne: na pewno dojrzycie Państwo różnice w oświetleniu i kolorystyce dzieła, inne jego tonacje i kontrasty. Ale Czas i Miłość pozostaną takie same. Podobnie, jak chwile szaleństwa, poczucie zdrady, dziesiątki masek i zapomnienie.

A więc zapraszamy Państwa najpierw na to bardzo malarsko-poetyckie spotkanie z człowiekiem, który cały był Czasem: na jego refleksje i czyny, na poczucie przemijania, powolnego odchodzenia w niebyt - chociaż tyle jeszcze przecież mógł, tyle jeszcze potrafił i tyle jeszcze chciał.

Potem na 'Miłość', tę najbardziej zmysłową i namiętną z możliwych. Na 'Pocałunek', który jest całkiem szalony czasami sam w sobie i niekiedy pozostawia na ustach ślady nie do usunięcia. Na 'Zdradę': zwykle ona przychodzi po każdym szaleństwie, bo taka jest już jej natura. Na jej twarzy nie widać zazwyczaj niczego szczególnego, zwykle jest uśmiechnięta i nic wtedy nie wskazuje na jakąkolwiek zmianę upodobań.

Później w dziele Bronzina następuje gorzki czas 'Rozpaczy', ale przecież życie toczy się dalej i nic nie zmieni boskich wyborów. Wtedy to pozostaje albo pogrążyć się w tej szarości do samego końca, albo też się jeszcze buntować i walczyć.

Ale cóż można zdziałaċ widząc w ręku Bogini jej złote jabłko z dedykacją od jakiegoś pięknego Parysa? I stos masek na podorędziu, z których ona którąś w każdej chwili może nałożyć, aby ukryć swe śliczne oczy ?

To piękny i nad podziw mądry obraz: chociaż jest przecież już tak stary.
Życzę Państwu Dobra, Ciepła i Piękna podczas Świąt.
Jan Guja, Fundacja Promethidion.eu

oceń
0
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

Giuseppe Arcimboldo
Od Delacroix do Kandinsky’ego. Orientalizm w Europie
Otto Dix
Jane Morris. Muza i modelka Pre-Rafaelitów
Kuszenie Świętego Antoniego


Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!