szukaj:
z ostatnich:
Arteon
Arteon

Marcowy Arteon
dodane 2010-03-18 (12:46)
  A A A
 

W marcowym „Arteonie ogłoszenie werdyktu kapituły Nagrody „Arteonu” 2009, a także między innymi rozmowa Piotra Bernatowicza z Arturem Żmijewskim, recenzja Karoliny Majewskiej z wystawy „Kienholz: The Hoerengracht” w Nationale Gallery w Londynie i relacja Wiktorii Furrer z prezentacji bułgarskiego artysty młodego pokolenia Ivana Moudova w Zurychu.

Skurcz przepony
Piotr Bernatowicz

Arteon” już po raz jedenasty przyznał swoją nagrodę. Tym razem przypadła ona Oskarowi Dawickiemu. Spośród 23 nominacji, nadesłanych przez przedstawicieli polskiego świata sztuki, tegoroczne jury w składzie: prof. Anna Markowska, prof. Marcin Berdyszak, Jarosław Denisiuk, dyrektor Galerii El w Elblągu, dr Łukasz Ronduda oraz redaktor naczelny „Arteonu” Piotr Bernatowicz (bez prawa głosu) postanowiło jednogłośnie, aczkolwiek po długiej dyskusji dotyczącej charakteru nagrody, przyznać ją Oskarowi Dawickiemu.

Oskar Dawicki jest postacią znaną na polskiej scenie sztuki współczesnej, na której działa już kilkanaście lat. W swojej twórczości odświeża formułę performance, wyrywając tę dziedzinę ze skostnienia, w jakie stopniowo popadała ona w ciągu ostatnich dekad. Posługuje się ironią jako strategią, zdaje się wiernie podążać za myślą Waltera Benjamina, mówiącą, że skurcz przepony jest czasem o wiele lepszym wyjściem do pogłębionej refleksji niż skurcz duszy.

Oskar Dawicki, fot.H. Buratowsky, archiwum Oskara Dawickiego

Piękno jest podejrzane
Z Arturem Żmijewskim rozmawia Piotr Bernatowicz
Piotr Bernatowicz: Jak rozumiesz piękno?

Artur Żmijewski: W ogóle nie myślę o czymś takim, jak piękno. Byłbym skłonny mówić bardziej o paradygmacie estetycznym, o strategiach porozumiewania się estetycznego, o kodach estetycznych, które powodują, że ludzie rozumieją się poprzez obrazy, które wzajemnie akceptują. Jeśli słucham muzyki, lubię raczej takie kiczowate kawałki. (...) Myślę, że ten kicz to kod estetyczny, którym ludzie się świetnie porozumiewają. Jest jednym z naszych wspólnotowych języków. To, że my to lubimy, nie tyle znaczy, że lubimy te dźwięki, ile że lubimy porozumienie. Przyjemność płynie ze zrozumienia innego. Wydaje mi się, że to na tym polega...

Ciekawe, że od piękna przeszliśmy prostą drogą do kiczu...
Kategoria piękna jest arystokratyczna, służy wykluczeniu, dzieleniu ludzi. Oddzieleniu ludzi pięknych od ludzi brzydkich, rzeczy pięknych od rzeczy brzydkich – dostęp do tych pięknych mają bardziej zamożni, to jest też sposób dyscyplinowania ludzi. Piękno można uznać za jedną z definicji podłości społecznej, oddziaływania jednych na drugich. Stoi za tym przemoc. Chodzi o dyscyplinowanie, dostosowanie wyglądu, nie tylko cielesnego, ale także miejsca, w którym żyjesz. (...)

Artur Żmijewski, „Karolina”, 2001, kadr z filmu, dzięki uprzejmości artysty i Fundacji Galerii Foksal

Rozrywka, sztuka i seks
Karolina Majewska

Tymczasowe wprowadzanie obiektów sztuki współczesnej w obszar muzeum sztuki dawnej pozwala odczytać na nowo prace należące do stałej kolekcji. Propozycja nowego kontekstu niekoniecznie prowadzi do radykalnie nowych interpretacji, ale raczej do innego rozłożenia akcentów interpretacyjnych. Ekspozycja pracy „The Hoerengracht” Eda i Nancy Kienholzów w londyńskiej National Gallery jest właśnie tak rozumianą interwencją interpretacyjną. Praca Kienholzów wprowadza element dialogu z historyczną narracją muzeum i tym samym dynamizuje tę narrację. „The Hoerengracht” to instalacja powstała w berlińskim studiu Kienholzów w latach 1983-1988. Jest ona realistycznym odtworzeniem fragmentu amsterdamskiej Red Lights District, z jej okiennymi wystawami kobiecych ciał na sprzedaż. Praca ta mieści się w typowej dla Eda Kienholza tematyce pograniczy społecznych.

Edward i Nancy Reddin Kienholz, „The Hoerengracht” (detal), 1983-1988, © Kienholz Estate, dzięki uprzejmości L.A. Louver, Wenecja, CA, materiały prasowe, The National Gallery w Londynie

Teoria rzeczywistości Moudova
Wiktoria Furrer

Wystawa prac, które poruszają się po trajektoriach konceptualizmu, to przedsięwzięcie trudne, by nie powiedzieć – skazane na niepowodzenie. Z definicji każda próba odtworzenia czy utrwalenia takich form performance, jak interwencja, ingerencja czy wręcz aneksja przestrzeni społecznej, pozostanie jedynie ich reanimacją. Fundacja BINZ39 z siedzibą w Zurychu podejmuje to wyzwanie i prezentuje twórczość Ivana Moudova, jednego z najciekawszych – zdaniem krytyków – bułgarskich artystów młodego pokolenia. Wystawa dokumentuje eksperymentalne działania Moudova z pogranicza sztuki konceptualnej, instalacji, wideo-artu i fotografii. Międzyświaty, quasi-legalne byty, pseudomafijne struktury to przestrzeń, w której porusza się Moudov.

Ivan Moudov, „Back and forward”, 2009, fot. dzięki uprzejmości artysty

W najnowszym „Arteonie” ponadto: dwugłos Eulalii Domanowskiej i Justyny Ryczek o tym, czy wystawa „Wszystkie zwierzęta małe i duże” w warszawskiej Zachęcie to inspirujące i udane przedsięwzięcie, czy zbieranina eksponatów, które co jakiś czas należy wydobyć z zatęchłych szaf w celu odświeżenia, relacja Doroty Łuczak z prezentacji „Polonia i inne opowieści” Allana Sekuli w Zachęcie, tekst Agnieszki Sosnowskiej o projekcie „Skratch” Macieja Kuraka. W dziale „Prezentacje” marcowego „Arteonu” Krzysztof Jurecki przedstawia Martę Rynkiewicz, Małgosię Malinowską i Pawła Matuszewskiego, troje malarzy najmłodszego pokolenia, w kontekście ich wystawy w gdańskiej Galerii Pionova. Ponadto: recenzja Jakuba Bąka z najnowszej wystawy Izy Tarasewicz w BWA Zielona Góra i tekst Magdaleny Bińczyckiej o prezentacji islamskich ornamentów w Muzeum Etnograficznym w Krakowie.

Okładka: Edward i Nancy Reddin Kienholz, „The Hoerengracht” (detal), 1983-1988, © Kienholz Estate, dzięki uprzejmości L.A. Louver, Wenecja, CA, materiały prasowe, The National Gallery w Londynie

TAGI: Arteon
oceń
0
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

Kiczkok poleca
ARTEON


Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Moda i obyczaje

Tragiczny koniec uczty polskiej


Jeszcze zanim nastały czasy saskie, w których sztukę picia doprowadzono do doskonałości, wiele było uczt, które kończyły się tragicznie więcej