Tydzień temu życzyliśmy sobie wszystkiego najlepszego, więc zacznę od najlepszych, moim zdaniem, wiadomości z życia naszych gwiazd.
W poniedziałek otóż Fakt doniósł, że Kasia
Cichopek zatrudniła swego sobowtóra. Na opiekunkę dla dziecka.
Organizując swoisty casting na nianię dla swego synka, oprócz oczywistych
predyspozycji i umiejętności, aktorka postawiła jeszcze jeden warunek.
Przyszła opiekunka musi być podobna do niej.
„I, o dziwo – napisała gazeta – znalazła taką. Ten sam wzrost, niemal identyczna fryzura, zbliżony owal twarzy i podobny styl ubierania.”
Kiedy od dwóch miesięcy, w roli niani synka gwiazdy, pojawia się na planie „M jak Miłość” i wszystkich programów z udziałem
Cichopek, podobno, jako
żywo, przypomina Kasię.
„Kasia chciała – zdradza osoba pracująca z aktorką - by synek, w czasie jej nieobecności, miał przy sobie osobę przypominającą mu mamę.”
„Dzięki temu – zapewnia Fakt – Adaś jest spokojniejszy i grzecznie czeka na mamę, kiedy ona pracuje.”
To cieszy. Ale , choć najważniejsze jest, oczywiście, że dziecko nie zapomni jak wygląda pracująca mamusia, osobiście widzę jeszcze jeden budujący aspekt tej sprawy. Potwierdziło się otóż moje przypuszczenie, że piękności, takich jak nasza wielka artystka, jest u nas więcej. I to jest w tym wszystkim najlepsze.
A teraz już poważnie. Najlepszą chyba wiadomość przyniósł w t o r k o w y Fakt. Tomasz Stockinger, uwielbiany przez miliony Polek doktor Lubicz, „ nie
będzie jeździł po alkoholu.”
Dlaczego? Dobre pytanie. Bo, przypominam, w minionym roku po pijaku spowodował wypadek i stracił prawo jazdy. I dlatego choćby, wszystko wskazuje na to, ze, przynajmniej do odzyskania prawa, w noworocznym postanowieniu aktor wytrwa. I po alkoholu nie siądzie za kółkiem.
Ale to nie jedyna najlepsza wiadomość w pierwszym tygodniu nowego roku.
Edyta Górniak – doniósł Super Express – jako jurorka w V-tej edycji programu „Idol” zarobi , tylko w Polsacie, 360 tysięcy złotych.
I wprawdzie gwiazda, za jeden odcinek będzie dostawać tylko 30 tys. (a nie, jak w ubiegłym roku, w programie „”Jak oni śpiewają” 40 tys.) to cieszy. Nie, że za odcinek będzie dostawać mniej, ale że jednak zarobi 360 tys. Bez przepychu, ale na waciki starczy.
Co do innego doniesienia Super Expressu mam uczucia mieszane. Czy news jest najlepszy, czy wprost przeciwnie.
Zacytuję;” Cała Polska zastanawia się, jaka jest przyczyna szybkich zaręczyn Dody i Nergala.”
Pomijając, że nie trzymałabym się kurczowo myśli, że cała Polska zastanawia się nad tym, byłabym skłonna przypuszczać, że zaręczyli się, ponieważ się kochają . Medycyna zna takie przypadki. Ludzie się poznają, zakochują,
zaręczają, a potem nawet się pobierają, żeby żyć długo i szczęśliwie.
Jak wynika jednak z tekstu w Super Expressie,
Doda, po rocznej znajomości z Nergalem , 1-go stycznia przyjęła od niego pierścionek zaręczynowy, ponieważ jest w ciąży.
Sądzę, że nawet jeśli (zgodnie z panującą w showbiznesie modą) piosenkarka faktycznie j e s t w ciąży, to nie to jest przyczyną jej zaręczyn.
Wbrew opinii warszawskich salonów pozostanę przy swojej wersji.
Doda i Adam Nergal Darski zaręczyli się, ponieważ się kochają. Co, oczywiście, nie wyklucza, że
Doda jest lub b ę d z i e w ciąży. Pożyjemy, zobaczymy.
Zobaczymy również, czy Kazimierzowi Marcinkiewiczowi sprawdzi się przepowiednia słynnej wróżki Miriam, że zostanie w tym roku ojcem.
Z jednej strony byłby to sukces. Ale ponieważ sukces ma w i e l u ojców…Nieważne. Najważniejsze, jak mówi się zwykle w takiej sytuacji,
Żeby dziecko było zdrowe.
Żarcik jak żarcik, ale, jak zapewnił aktor, jak coś się zaczęło, to i trzeba skończyć. Kiedyś przyjdzie też koniec „Klanu”. I Ryśka.
Wprawdzie trudno mi w to uwierzyć, ale, panie Ryśku, trzymam za słowo.
I zapraszam za tydzień.