szukaj:
z ostatnich:
Choroby króla Jana III Sobieskiego
Choroby króla Jana III Sobieskiego

Hetman wielki koronny Jan Sobieski, wstępując na tron polski w 1674 r., pomimo wspaniałej, budzącej „bojaźń i miłość” (według słów Forsta de Battaglii) postawy i marsowego wyglądu, nie był już człowiekiem zdrowym
dodane 2009-11-10 (10:00)
  A A A
 
Jan III Sobieski grafika na podstawie zaginionego portretu z Łabuniek


Hetman wielki koronny Jan Sobieski, wstępując na tron polski w 1674 r., pomimo wspaniałej, budzącej „bojaźń i miłość” (według słów Forsta de Battaglii) postawy i marsowego wyglądu, nie był już człowiekiem zdrowym. Problemom zdrowotnym poświęcał zresztą wiele miejsca w listach do ukochanej Marysieńki, stąd mamy stosunkowo klarowny obraz jego licznych dolegliwości.

Jak wielu mężczyzn owej epoki, Sobieski także cierpiał na syfilis, czego nie ukrywał, wspominając np. o nacieraniu chorych miejsc maścią rtęciową lub o dokuczliwej wysypce („osypały mię wszystkiego pryszcze jakieś niesłychanie gęste i po ręku, i po wszystkim ciele” – donosił młodej pani Zamoyskiej w liście datowanym w Lublinie 22 lipca 1665 r.). Zawarty w maści tlenek rtęci przenikał przez śluzówkę i skutecznie zabijał krętki, lecz równocześnie niszczył cały organizm, ponieważ rtęć jest silnie toksyczna. Toteż kuracja zastosowana Sobieskiemu przyniosła po latach uremię i chroniczne zapalenie nerek, niewydolność krążenia z obrzękami całego ciała, puchlinę brzuszną i rozszerzenie serca, nie wspominając już o uogólnionych schorzeniach pochodzenia kiłowego. Poza tym hetman ustawicznie skarżył się na „okrutne głowy bolenie” i ból zębów, katary, gorączki i dezynterie. W październiku 1667 r. doznał ciężkiego upadku z konia. W marcu 1668 r. informował „najwdzięczniejszą Marysieńkę” w liście z Warszawy: „Teraz w jednej nodze niesłychanie mię rumatyzm, czy nie wiem co, turbować począł. Drętwieje mi bardzo i żadną miarą stać na niej długo nie mogę”. W związku z czym prosił nawet ukochaną, aby ta, przejeżdżając przez Amsterdam w sierpniu 1670 r., zasięgnęła porady u tamtejszego medyka „co do mojego bólu w nodze i (...) bólu głowy”. We Lwowie w końcu listopada 1671 r. trapił wodza, jak się zdaje, wrzód gardła, który „nad wszystkie spodziewanie, w radę sześciu doktorów i cyrulików (...) rozpukł się i wyciekł”. Wspomniane wrzody odnowiły się w dwa tygodnie później ; dołączyła do nich „sroga na oczy fluksja”. To tylko niektóre przykłady ustawicznych cierpień.

W drugiej połowie lat 80. tych, już po Wiktorii Wiedeńskiej, zdrowie królewskie wyraźnie się pogorszyło. Od połowy 1694 r. kolejne opinie lekarskie zwiastowały śmierć monarchy praktycznie z miesiąca na miesiąc. 17 czerwca 1696 r. Jan III, po przebudzeniu, zorientował się, że nie czuje zapachu swoich ukochanych kwiatów, co psychicznie załamało go zupełnie. Zmarł tego samego dnia o ósmej wieczorem „zemdlawszy, ponieważ się już była przybliżała puchlina do serca”, jak zapisał wielkiego pamiętniku Kazimierz Sarnecki, rezydent dworu.

Hanna Widacka

oceń
0
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

Słyszeliśmy lawę gotującą się pod naszymi stopami…
Król, który słuchał uczonych
Lekarze Jana III Sobieskiego
Skarbnica wiedzy króla gospodarza
Jan III i protestanci

Zobacz więcej w serwisach WP

Facet

Kobieta

Zdrowie & Fitness

Wiadomości



Opinie (9)

Ocena: 0 [0]
~magda [2009-12-27 01:57]

skubany
i tak długo wytrzymał jak na trucie się rtęcią i do tego jeszcze syfilis..phi:D

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~historyk [2009-11-16 12:07]

Choroby Jana III
Kiłą zaraziła go Marysieńka, która prawdopodobnie dostała jej od swego pierwszego męża Zamoyskiego.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Krzysztof 56 [2009-11-17 08:35]

Patrzcie ludzie
Oto prawdziwy Polak i katolik z kiłą

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ala [2009-11-17 12:20]

kiłą była w tych czasach wszechobecna
Marysieńska Sobieska słynęła z tego, że codziennie się kąpała, co w tamtych czasach było niezwykłe. Myślę, że kiła, której nabawiła się od pierwszego męża Jana Zamoyskiego, powodowała dolegliwości, w których ulgą przynosiło moczenie się w wodzie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~patriota1 [2009-11-16 23:20]

Dziś jest odwrotnie
Z wierzchu są ładni, wyperfumowani, ładnie ubrani a w środku świnie i chamy

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~man [2009-11-16 12:25]

Szacunek.
takich wodzów nam trzeba i dzisiaj, silnych duchem, nawet, gdy ciało niedomaga.

odpowiedz

Blogi

Świąteczne aukcje w DESIE Unicum


XXI Aukcja Sztuki Współczesnej oraz 172 Aukcja Dzieł Sztuki odbędą się 15 grudnia (czwartek) o g. 19, natomiast 11 Aukcja Młodej Sztuki odbędzie się 20 grudnia (wtorek) o g. 19. Wszystkie licytacje będą miały miejsce w siedzibie domu aukcyjnego DESA Unicum, ul. Marszałkowska 34-50 więcej

Moda i obyczaje

Ślub sprzed dwustu lat


W środowisku arystokratycznym ślub poprzedzony był wręczeniem pannie młodej przez pana młodego podarunków weselnych: najmodniejszych materiałów na suknie, efektownych szali, pięknych fute więcej