Kliknij na linki w tekście, a zobaczysz nowe - powiększone obrazy
Edvard Munch, pogrążony w samotności mistrz krzyku i zazdrości - już od początku lipca gości we frankfurckim Städel Museum: on będzie tam prawie cztery miesiące, aż do połowy października. Na tej znakomitej wystawie grafiki Wielkiego Marata zobaczymy prawie wszystko, co męczyło duszę tego mężczyzny przez całe jego grzeszne życie: nad czym skupiał on swe twórcze myśli i przemyślne siły; co pozostawił po sobie jakże dumnie i wspaniale – zupełnie tak, jakby to nigdy nie była ‘sztuka całkiem już zdegenerowana’.
Kiedy Edvard Munch zwrócił się w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku nieco bardziej w kierunku grafiki, jako malarz był światu co najmniej tak bardzo już znany, jak bardzo był też już przezeń uznawany za twórcę kontrowersyjnego. Ale na szczęście dla sztuki ten Norweg w swych akwafortach, litografiach i drzeworytach nie zapomniał chyba żadnego ze swoich wielkich motywów malarskich: namiętnej miłości, cichej melancholii i tłumionego skowytu; dzikiej zazdrości, zdrady i kłamstwa,
bezlitosnych rozstań i jeszcze okrutniejszej potem samotności. Zgliszcz. A że w zbiorach Muzeum Städel jest tego wszystkiego naprawdę sporo – zobaczymy więc dzisiaj we Frankfurcie istną plejadę tego Munchowego wielkiego piękna.
Zobaczymy między innymi parę fragmentów motywu, który żył w tym artyście od dzieciństwa: motywu
chorego dziecka. Chwil cichego, okrutnego odchodzenia, bezlitosnego gaśnięcia, umierania, rozpaczy i bezradności. Modlitwy, nadziei, niewysłuchania, śmierci.
Po raz pierwszy śmierć dziecka
Edvard Munch uwiecznił na przełomie 1885 i 1886 roku roku, miał wtedy 22 lata. Siedem lat wcześniej widział
umieranie swej o rok starszej siostry, Zofii. Nikt jej nie był wtedy w stanie pomóc: ani ich ojciec, lekarz, ani rozpaczająca kobieta przy łóżku – ani nawet Bóg, którego tak wtedy żarliwie o łaskę prosił czternastoletni chłopiec.
Edvard Munch pokazał ten moment jeszcze wiele razy w swoich grafikach i malarstwie.
Zapraszam do Labiryntu.
JG, Fundacja Promethidion.eu