szukaj:
z ostatnich:
Ernst Beyeler
Ernst Beyeler

ostatnia wystawa
Henri Rousseau
Fondation Beyeler
dodane 2010-03-18 (11:40)
  A A A
 


Kliknij na linki w tekście, a zobaczysz nowe - powiększone obrazy


Henri Rousseau
7 lutego – 9 maja, 2010
Fondation Beyeler

----------------------------------------

Ernst Beyeler
* July 16, 1921 - † February 25, 2010

25 lutego, nocą, zmarł Ernst Beyeler – Wielki Przyjaciel Sztuki, kolekcjoner i założyciel swej wspaniałej Fundacji. Odszedł ze swej rezydencji w Riehen cicho i we śnie. Miał 88 lat i jego sen na pewno był piękny, dobry i spokojny.

Wystawa twórczości Henri’ego Rousseau była za jego życia ostatnią w Muzeum Fundacji. Następnym będzie patronował już gdzie indziej. Teraz jest już na pewno wśród swoich ukochanych Starszych Przyjaciół w Sztuce: Pablo Picassa, Paula Cezanne’a, Claude Moneta, Henri Matisse’a i oczywiście Henri’ego Rousseau, małego Celnika. Jeszcze tylu innych.

Henri Rousseau, ten Wielki Mały Człowiek, też miał kiedyś swój ostatni sen - zresztą każde z nas kiedyś go przeżyje. Tego ostatniego snu Henri’ego Rousseau nie zobaczymy w galerii Muzeum Fundacji Beyelera – trwa dalej dumnie w Museum of Modern Art w Nowym Jorku. Ale nie wiem dlaczego, ten właśnie sen z 1910 roku towarzyszył mi wiernie przez cały czas zwiedzania owej pięknej wystawy. Bo też to był ostatni księżycowy sen w pełni, który wyszedł spod pędzla i z nieprzebranej wyobraźni artysty zwanego “Celnikiem”. Widząc to płótno po raz pierwszy Guillaume Apollinaire powiedział, że ono po prostu i bezdyskusyjnie promieniuje pięknem i że tego roku nikt już nie będzie się śmiał z obrazów Celnika – jak to drzewiej często bywało. Parę miesięcy potem Henri Rousseau już nie żył.

Naiwność dziecka, beatlesowskiego głupca na wzgórzu, albo nawet mężczyzny bezgranicznie ufającego swemu wymyślonemu światu - to charakterystyczny rys postaci Henri’ego Rousseau, nieomal niezmienny podczas całego jego szarego życia i osobliwie kolorowej twórczości. Nie wiedział, nawet nie domyślał się - a może tylko tak udawał? - że to właśnie on jest Wielkim Mistrzem Naiwności i że wszystko, co mówi i wszystko, czego nie mówi, ale o czym myśli; albo o czym nie próbuje nawet myśleć, bo przecież wie to najlepiej w świecie - najbardziej, najmocniej, najwierniej, najspokojniej, najbardziej prawdziwie, zawsze przecież to wiedział, zawsze był tego pewien, nigdy nie przestał być tego pewien, nic i nigdy nie mogło go zachwiać w tej pewności, po prostu to było niemożliwe, to byłoby sprzeczne z kamiennymi tablicami i krzakiem płonącym na pustyni (niczym czysty krzyk zakochanego ptaka nocą, a ten na mgnienie czasu dumnie przesłania srebrny krąg księżyca nad Jeziorem Żywych) - że to wszystko jest równie prawdziwe, jak ten jego cudowny SEN pośrodku Dżungli.

Henri Rousseau wiedział zawsze, że potrafi tworzyć prawdę i piękno równie wspaniale, jak Wielcy Mistrzowie i że tylko Picasso maluje lepiej po ‘egipsku’ - ale on sam, Celnik, nie ma już sobie równych we współczesnym stylu: na dowód czego z jego skrzypiec płynęły wtedy zawsze ciche dźwięki życia pulsującego na drzewie marzeń: z kolorowymi owocami o zmieniających się kształtach, zmieniających się smakach i zapachach; promieniejących ciepłem; uśmiechniętych tak prawdziwie, tak uczciwie.. Na grobie Naiwnego Malarza w Paryżu widnieje epitafium autorstwa Guillaume Apollinaire, wyryte w kamieniu przez Constantina Brancusi. Bardzo piękne zresztą. Ale nie będziemy go dzisiaj odczytywać: może usłyszymy podobne słowa kiedyś o nas - wtedy, gdy ekran z naszym ostatnim snem zaciemni się już zwolna i po chwili na tle nieprzeniknionej czerni zobaczymy już tylko gorejący ogniem napis: THE END.

Właściwie to chcieliśmy zaprezentować Państwu dzisiaj jedynie wybrane fragmenty wystawy dzieł Celnika w Muzeum Fondation Beyeler w Bazylei. Ale żadne życie nie trwa ani chwili dłużej, niż je mu pisane – i może byłoby to niepotrzebne dla piękna ryzyko? Zapraszam więc na parę dzieł Henri.ego Rousseau, które z jakichś względów uważam za szczególne w jego dorobku: wśród nich będą i takie, których dzisiaj nie ma w pogrążonym w ciszy Muzeum w Riehen. Dopiero potem pokażę Państwu wszystko.

A więc na początek ‘Dżungla z zachodzącym słońcem’, 1910. Dla Henri’ego Rousseau tego roku słońce też zaszło. Ernest Hemingway był jeszcze wtedy małym chłopcem, jego słońce wzeszło dopiero za kilkanaście lat.

Nieco wcześniejsza scena zabijania: ‘Głodny lew rzucający się na antylopę’. Dla słabszego zwierzęcia nie ma już w tym momencie ratunku: krwawi, jest rozdzierane ostrymi pazurami drapieżnika; ono musi zginąć.

Scena jeszcze wcześniejsza, to rok 1891. Zaskoczenie w oczach tygrysa. Przestrach? To przecież tylko tropikalna burza…

I jeszcze jeszcze wcześniejsza scena: Noc karnawałowa – 1886 rok. Takich pełni księżyca Artysta namalował podobno w ciągu swego życia tylko cztery: ostatnią w swoim słynnym Śnie, 24 lata potem. Przedtem jednak taki księżyc przyświecał jeszcze Kobiecie Zaklinającej Węże.

I na zakończenie zapraszam na Śpiącą Cygankę. To jedno z najbardziej znamiennych dzieł Celnika, porównywalne swa dzisiejszą sławą z Zaskoczeniem, Snem z 1910 i Zaklinającą węże. To prawdopodobnie jedno z najbardziej rozpoznawalnych w XXI wieku dzieł sztuki i tych zmuszających do pomyślenia: o tym, czym ryzykujemy zasypiając - i o tym, co przychodzi do nas we śnie.

Śpiąca Cyganka zaprowadzi też Państwa do całej naszej galerii Henri’ego Rousseau.
Zapraszam: Jan Guja, Fundacja Promethidion.eu

oceń
0
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

Frida Kahlo
Ernst Ludwig Kirchner
Leonardo da Vinci
Paul Gauguin. Twórca mitów (1)
Alphonse Mucha

Zobacz więcej w serwisach WP

Książki

Studio

Wikipedia WP

Wiadomości



Opinie (0)

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Blogi

Świąteczne aukcje w DESIE Unicum


XXI Aukcja Sztuki Współczesnej oraz 172 Aukcja Dzieł Sztuki odbędą się 15 grudnia (czwartek) o g. 19, natomiast 11 Aukcja Młodej Sztuki odbędzie się 20 grudnia (wtorek) o g. 19. Wszystkie licytacje będą miały miejsce w siedzibie domu aukcyjnego DESA Unicum, ul. Marszałkowska 34-50 więcej

Moda i obyczaje

Ślub sprzed dwustu lat


W środowisku arystokratycznym ślub poprzedzony był wręczeniem pannie młodej przez pana młodego podarunków weselnych: najmodniejszych materiałów na suknie, efektownych szali, pięknych fute więcej