szukaj:
z ostatnich:
Film fabularny Bartka Konopki będzie promowany na Berlinale
Film fabularny Bartka Konopki będzie promowany na Berlinale

Lęk wysokości jesienią w kinach
fot. PAP
dodane 2010-02-11 (12:27)
  A A A
 
Film fabularny "Lęk wysokości", który reżyseruje nominowany do Oscara za dokument "Królik po berlińsku" Bartek Konopka, będzie promowany na tegorocznym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Berlinale - poinformowało Stowarzyszenie Filmowców Polskich.

"Lęk wysokości" to opowieść o trudnych relacjach emocjonalnych między synem - młodym dziennikarzem, a jego psychicznie chorym ojcem. Bohaterów grają Marcin Dorociński i Krzysztof Stroiński. Jak planuje 37-letni Konopka, dramat - do którego zdjęcia wciąż trwają - ma znaleźć się "+w orbicie+ takich filmów, jak +Rain Man+ czy +Piękny umysł+".
Będzie historią o dojrzewaniu, trudnym wchodzeniu w dorosłość, relacjach z rodzicami, o tym, co naprawdę w życiu ważne, i dlaczego nie warto skrywać przez całe życie emocji za "maską" - tłumaczył dziennikarzom reżyser. Tytułowy "lęk wysokości" można interpretować m.in. jako skrywaną obawę "przed życiem, przed sięganiem wysoko, przed realizowaniem marzeń i planów" - mówił.

Producentem "Lęku wysokości" - fabularnego debiutu kinowego Bartka Konopki - jest działające przy Stowarzyszeniu Filmowców Polskich Studio Munka. Polska kinowa premiera filmu zapowiadana jest wstępnie na jesień.
Podczas tegorocznego Berlinale - które potrwa od 11 do 21 lutego - Studio Munka zaprezentuje fragmenty powstającego "Lęku wysokości" "agentom sprzedaży, dystrybutorom i selekcjonerom najważniejszych festiwali, m.in. Berlinale, Cannes i Locarno" - poinformowała w środę PAP Edyta Jarząb z Działu PR i Marketingu Stowarzyszenia Filmowców Polskich.

Jak wyjaśniła, chodzi o zainteresowanie filmem Konopki zagranicznych dystrybutorów, którzy mogliby w przyszłości pokazywać "Lęk wysokości" w kinach w swoich krajach oraz organizatorów festiwali, żeby uwzględniali "Lęk..." w programach swoich imprez.
Na tegorocznym, jubileuszowym, bo 60. w historii Berlinale filmy polskie nie będą walczyć o nagrody.
Wprawdzie "Rewers" Borysa Lankosza i "Dom zły" Wojciecha Smarzowskiego zostały ocenione przez organizatorów Berlinale jako "świetne", jednak nie mogą być zakwalifikowane do tamtejszych konkursów ze względów regulaminowych. Wcześniej - jesienią - pokazano je już bowiem na innym festiwalu tej samej klasy (tzw. klasy A, do której należą najbardziej prestiżowe festiwale, m.in. Berlinale i Cannes) - na Warszawskim Międzynarodowym Festiwalu Filmowym.

Jak powiedziała PAP rzeczniczka Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Anna Godzisz, Polacy zgłaszali do udziału w Berlinale jeszcze trzy inne filmy: "Wszystko, co kocham" Jacka Borcucha, "Galerianki" Katarzyny Rosłaniec i "Różyczkę" Jana Kidawy-Błońskiego, jednak dyrekcja festiwalu nie zdecydowała się na uwzględnienie ich w programie.
(PAP)
oceń
0
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

Spełnił mi się amerykański sen

Zobacz więcej w serwisach WP

Książki

Pytamy.pl

WP.TV

Film



Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Moda i obyczaje

Tragiczny koniec uczty polskiej


Jeszcze zanim nastały czasy saskie, w których sztukę picia doprowadzono do doskonałości, wiele było uczt, które kończyły się tragicznie więcej