Kliknij na linki w tekście, a zobaczysz nowe - powiększone obrazy
"Ilekroć zdarza się, że kwestia relacji obrazu do jego wyobrażenia pozostaje nierozwiązana - wygrywamy coś wartościowego i nowego" - powiedział niegdyś
Georg Baselitz i tak chyba jest w rzeczywistości.
Tak czasami bywa i ze Wspaniałymi Nocami - bez względu na to, czy są to pierwsze noce, drugie, czy te
ostatnie - i z Miłosnymi Parami. Tymi, które raz są dla nas wyraźne, czytelne w swej prostocie i zrozumiałe. A także tymi, których obrazu nie rozumiemy.
Georg Baselitz, czyli
Hans-Georg Kern - urodził się w 1938 roku i po wojnie żył i kształcił przez ładnych parę lat w Niemieckiej Republice Demokratycznej. Było kiedyś w Europie takie państwo. Z powodu swej socjo-politycznej niedojrzałości zmuszony w 1957 roku do opuszczenia Szkoły Sztuk Pięknych Berlin-Weißensee, a następnie swojej ojczyzny - Hans-Georg kontynuował naukę w Berlinie Zachodnim.
W nocy z 12 na 13 sierpnia 1961 - na rozkaz ówczesnych władców Niemiec Wschodnich – zamknięto niemal wszystkie przejścia graniczne z Berlinem Zachodnim i prawie całkowicie wstrzymano ruch osobowy i towarowy pomiędzy obiema częściami wielkiego miasta. Żołnierze wschodnioniemieccy, policjanci i robotnicy-milicjanci przystąpili też do stawiania zasieków z drutu kolczastego, a następnie do budowy muru berlińskiego; zamurowane wkrótce zostają także wyjścia domów granicznych prowadzące na stronę zachodnią. To, co zaczęło się w sierpniu 1961, trwało prawie trzydzieści lat: mur został rozebrany dopiero w listopadzie 1989 roku.
W 1961 roku Georg Baselitz - wspólnie z inną artystyczną duszą, Eugenem Schönebeck'iem - wydaje
'Pierwszy Manifest Pandemoniczny': to w tym dziele po raz pierwszy 23-letni Baselitz proklamuje swą awersję do harmonii świata i wszelakich przeważających w nim konwencji. Odtąd już jest to stale powracający temat twórczości tego artysty. Od samego początku artystycznej kariery Baselitza
jego malarstwo jawi się jako szorstkie, spontaniczne,
pozbawione jakiejkolwiek prawidłowości i umykające jakiejkolwiek kategoryzacji. Potem dodatkowo zaczyna malować wszystko
'do góry nogami'(Znakomita
'Das Liebespaar',1984) Jeszcze potem maluje wszystko podzielone i odrębne: każdą całość dzieli na fragmenty, rozsuwa je, trzyma daleko od siebie i nie pozwala im się złączyć w żadnym momencie oglądu. Ale już też w drugiej połowie lat 60-tych u Baselitza wszystko zaczyna mieszać się jeszcze bardziej: to, co odwrócone, łączy się z tym, co normalne: tak jest w słynnym
"'B' jak Larry" z 1967 roku.
W latach 70-tych Georg Baselitz zbliża się nagle do techniki malowania palcami: zaczyna używać farb bardziej swobodnie i fantazyjnie, tworzy krajobrazy i akty, autoportrety i portrety innych orłów - jest już blisko samego sedna koloru i formy. Kiedy jeszcze na dodatek ujmuje to wszystko
do góry nogami, a potem jeszcze
na wspak - udaje mu się zaprezentować światu naprawdę inną jakość.
Nie spoczął na laurach: w latach osiemdziesiątych w swe malarstwo wplątał swoisty odcień
'pointylizmu', a parę lat potem, w latach już 90-tych - zaczął coraz śmielej nawiązywać do artystycznej retoryki
realnego socjalizmu: tyle w nim było wtedy DDR-u, z którego uciekł... A przecież w jego życiu pojawiła się też i rzeźba (
'Moja Nowa Czapka' 2003).
Georg Baselitz to chyba ostatni artysta, o którym można powiedzieć, że wszystko jest już za nim. NOWE jest jeszcze chyba naprawdę przed nim.
Georg Baselitz
Malarstwo i rzeźba 1960-2008
Museum der Moderne, Salzburg
28 lutego - 21 czerwca 2009
JG, Fundacja Promethidion.eu