Kliknij na linki w tekście, a zobaczysz nowe - powiększone obrazy
GEORGES SEURAT
Postać w Przestrzeni
4 lutego – 9 maja 2010
Schirn Kunsthalle Frankfurt
Georges Seurat urodził się 2 grudnia 1859 w Paryżu, zaczął rysować w wieku 15 lat. Potem tworzył jeszcze tylko przez lat 16 – zmarł 119 lat temu, 29 marca 1891 roku. Miał wtedy zaledwie 31 lat.
Francuski neo-impresjonista
Georges Seurat jest uważany za jedną z najważniejszych postaci w sztuce XIX wieku i najważniejszego przedstawiciela pointylizmu - stylu malarstwa, który zapoczątkował i rozwinął wspólnie z Paulem Signac.
Wystawa we Frankfurcie, na której zgromadzonych zostało niemal sześćdziesiąt obrazów, szkiców olejnych i rysunków artysty – do
Schirn Kunsthalle wypożyczone zostały z ponad dwudziestu publicznych i prywatnych kolekcji z niemal całego świata, między innymi z Londynu, Paryża, Zürichu i Nowego Jorku – stanowi pierwszy od trzydziestu lat tak bogaty przegląd twórczości
Georgesa Seurat w Niemczech. Zatytułowana jest bardzo znamiennie:
‘Postać w przestrzeni’ - żaden bowiem inny przekaz piktorialny nie jest w sztuce
Seurat’a równie istotny, jak właśnie umieszczenie postaci ludzkiej – ciała, figury, konturu, cienia – w zadanym sobie wymiarze przestrzennym.
Początkowo sztuka
Georgesa Seurat nawiązywała do stylów
Szkoły Barbizońskiej i wszystkiego, co niósł w sobie Renesans. Potem wyraźnie można było w jego pracach dostrzec ślady
Puvisa de Chavannes’a. Ale w rzeczywistości, pod wpływem impresjonistów i odkryć naukowych w dziedzinie fizjologii i chromatyki –
Georges Seurat wypracował swą własną, unikalną technikę malarską i sobie tylko właściwe podejście do kompozycji. Tę właśnie technikę ochrzczono, w intencjach Rodziców Chrzestnych trochę pogardliwie - mianem
‘Pointylizmu’.
Wspólnie z
Paulem Cézanne (1839–1906),
Vincentem Van Gogh (1853-1890) i
Paulem Gauguin (1848-1903) – Georges
Seurat (1859-1891) zaliczany jest obecnie do elitarnego kręgu najważniejszych pionierów nowoczesnej sztuki. Jeszcze do 1879 roku poruszał się utartymi szlakami: studiował wtedy w słynnej paryskiej
École des Beaux Arts i na co dzień obcował z duchami Rafaela,
Michała Anioła, Holbeina,
Tycjana, Poussina i Ingresa. Ale trwało to bardzo krótko: zaledwie po roku studiów, najprawdopodobniej po zetknięciu się ze sztuką impresjonistów podczas IV Wystawy ich twórczości w Paryżu, w kwietniu 1879 - podobno odczuł wtedy coś w rodzaju
‘głębokiego i niespodziewanego wstrząsu’ – niespełna dwudziestoletni
Seurat opuszcza paryską Akademię i już nigdy nie wraca do jej klimatów.
Po odbyciu rocznej służby wojskowej w Breście,
Georges Seurat powrócił do normalnego świata i zaczął wreszcie tworzyć. Ale nie tylko tworzeniem się wtedy zajmował: ten młody człowiek z zadziwiającą ochotą i zainteresowaniem zanurzył się w teorię kolorów i naukowe rozważania na temat recepcji barw przez ludzkie oko.
Studiował prace teoretyka sztuki, Charlesa Blanca; pisarza i teoretyka kolorów Charlesa Henry; amerykańskiego fizyka Ogdena N. Rood’a. Był pod znacznym wpływem teorii pigmentów francuskiego chemika Michel-Eugène Chevreul’a i jego dociekań w zakresie praw jednoczesnego kontrastu i wpływu oddalania się obrazu na odbiór dostrzeganych barw. Wszystkie te dziwne pomysły i zajęcia
Georgesa Seurat'a skłoniły go w końcu do wymyślenia iście szatańskiej techniki pointylizmu: niepostrzeżenie wyposażył ją w wyrafinowaną grę wielu kontrastów naraz, mechanizmy przemiennego zbliżenia i oddalania istoty kolorów oraz brutalną możliwość manipulowania percepcją obrazu – na przykład poprzez różnicowanie odległości widza od płótna, albo i
vice versa.
Pierwsze szkice i studia do najsłynniejszego dzieła
Georgesa Seurata -
‘Un Dimanche à la Grande Jatte’ – zaczęły powstawać w kwietniu 1884 roku; artysta pracował nad nim całe dwa lata i w tym czasie powstało bardzo wiele olejnych prób tego
‘Niedzielnego popołudnia na Wyspie La Grande Jatte’. Wreszcie, w maju 1886, sztandarowe dzieło
Georgesa Seurat’a zaprezentowane zostało po raz pierwszy publicznie: było to podczas VIII Wystawy Impresjonistów w Paryżu. Wywołało prawdziwą burzę, niemal taką samą, jak trochę wcześniej i trochę później wywołały dwie bezwstydne
Olimpie: jedna
Maneta i druga -
Cézanne’a. No, może tylko trochę mniejszą, w końcu obie Olimpie były nagie i jakże wyzywające…
Ostateczne dzieło to nie jest prezentowane dzisiaj w
Schirn Kunsthalle, przebywa na co dzień w Chicago:
a oto i ono.
Zapraszamy do naszej galerii, Dziękujemy Przyjaciołom Sztuki z Frankfurtu i Chicago za możliwość pokazania Państwu twórczości Georgesa
Seurat’a.
Jan
Guja, Fundacja Promethidion.eu