szukaj:
z ostatnich:
La cucina povera Marleny de Blasi
La cucina povera Marleny de Blasi

W jaki sposób piecze się wykradzioną świnię? Jak smakuje owsianka Horacego – zupa, którą starożytny poeta leczył swą niestrawność?
dodane 2010-11-02 (14:04)
  A A A
 
Książka kucharska i zarys historii kulinarnej południowych regionów Włoch ponad 150 przepisów na rozmaite dania, dziesiątki anegdot oraz ciekawostek i prawie wszystkie tajemnice słynnej „la cucina povera”


W jaki sposób piecze się wykradzioną świnię? Jak smakuje owsianka Horacego – zupa, którą starożytny poeta leczył swą niestrawność? Jakie dania kryją poetyckie nazwy: Cytrynowe westchnienia i Los Persefony, i na czym polega żart w potrawie zwanej Małymi cielaczkami z Desulo? Co składa się na menu obowiązujące podczas Pasquetta – wielkanocnego pikniku w Apulii i jaka jest geneza pantagruelicznej panardy, wystawnej hulanki urządzanej przez abruzyjczyków? W czyim modlitewniku przeszmuglowano do Włoch drogocenny szafran i gdzie wymyślono naleśniki, których autorstwo uzurpują sobie Francuzi?... Włoska kuchnia – słynna la cucina povera – zachwyca prostotą i imponuje pomysłowością kucharzy w kraju, w którym gotowaniem parają się dosłownie wszyscy, a przy tym jej historia pełna jest zaskakujących przypadków, anegdot, ciekawostek. Wraz z Marleną de Blasi przemierzamy osiem regionów południowych Włoch, próbując rozwiązać zagadkę przedziwnego związku między geografią a gastronomią. Zwiedzamy wielkie metropolie, prowincjonalne miasteczka, a także zakątki zupełnie nieznane turystom. Wędrujemy górskimi ścieżkami, w kierunku pasterskich ognisk, płyniemy na wyspy, w stronę pescheri, rybnych targów, pukamy do drzwi jej przyjaciół lub ludzi zupełnie przypadkowo napotkanych w tej wędrówce, by odsłonili nam tajemnice domowych posiłków. Nie omijamy też rozlicznych trattorii i osterii. Co rusz coś smakujemy, pogryzamy, popijamy. I nawet przysłowiowa zupa na gwoździu nas zachwyca.

Marlena de Blasi
Smaki południowej Italii
przeł. Jacek Konieczny
premiera: 10 listopada 2010
w 2011 roku ukażą się Smaki północnej Italii

Portrety ludzi są w tej książce prawdziwe. Dają świadectwo zdumiewającej życzliwości i prostocie mieszkańców południowych Włoch, najłagodniejszych ludzi na świecie. Zachęcani przez nich, uradowanych naszą ciekawością, i wiedzeni własnym zainteresowaniem, przemierzaliśmy, wraz Fernando, ścieżki wydeptywane zazwyczaj jedynie przez kozy i ich pasterzy i przedzierali się przez górskie przełęcze. Zapuszczaliśmy się do najodleglejszych wiosek, przechadzali po skąpanych w słońcu promenadach wielkich miast. Życzliwość tych ludzi skłoniła nas do odwiedzenia nawet najdalszych wysepek na Morzu Śródziemnym, leżących bliżej Afryki niż samych Włoch. Gdziekolwiek prosiliśmy o wino lub dziki seler naciowy, o lokalny przepis na caponatę, dynię w cukrze czy gelato z dzikim ryżem, o możliwość podpatrzenia, jak piecze się chleb w trzystuletniej forno, piekarni, a nawet o miejsce na statku harpunników łowiących tuńczyka, o nocleg na łóżku z materacem wypełnionym pierzem — nigdy nie spotkaliśmy się z odmową.

www.wydawnictwoliterackie.pl

oceń
0
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

Spotkanie z Marleną de Blasi
Stałam się panią od dobrych opowieści
Zaproszenie do podróży do Wenecji

Zobacz więcej w serwisach WP

Książki

Książki

Wikipedia WP



Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Wywiady

Przed premierą Arabeli


Wywiad z reżyserem Pawłem Aignerem, reżyserem "Arabeli" więcej

Moda i obyczaje

Tragiczny koniec uczty polskiej


Jeszcze zanim nastały czasy saskie, w których sztukę picia doprowadzono do doskonałości, wiele było uczt, które kończyły się tragicznie więcej