90. rocznica urodzin Klausa Hegewisch’a
2 października 2009 – 10 stycznia 2010
Hamburger Kunsthalle
Obscure
Celebrating Klaus Hegewisch’s 90th birthday
2 October 2009 – 10 January 2010
Hamburger Gang
Wystawa Obscure dedykowana jest wielkiemu hamburskiemu miłośnikowi sztuki, Klausowi Hegewisch: obchodzi w tym roku swoje 90. urodziny.. Życzymy dużo ponad 100 !!
Klaus Hegewisch przez wiele lat współpracował ściśle z Hamburger Kunsthalle i doprawdy wiele ze wspaniałych wystaw prezentowanych przez hamburskie muzeum mogło się odbyć jedynie dzięki życzliwemu wsparciu sędziwego Kolekcjonera. Także teraz w Hamburgu, w ramach OBSCURE, zobaczymy ponad 120 dzieł pochodzących z kolekcji Państwa Eriki i Klausa Hegewisch. To znakomite, piękne i często okrutne fragmenty piękna: takie sobie najwidoczniej upodobał Starszy Pan przed laty. Są więc między innymi Albrecht Dürer, Jacques Callot, Francisco de Goya, Giovanni Battista, Piranesi, Odilon Redon, James Ensor, Max Klinger i Edvard Munch. W czarodziejskiej krainie sztuki termin ‘chiaroscuro’ - albo też ‘clair-obscur’ – zwykle kojarzony jest z wizualnym efektem współistnienia światła i cienia, często bardzo ostro kontrastującym to wszystko, co widzimy. Ale już chyba w XV wieku naszej ery, w języku Szekspira, termin ten nabrał nieco bardziej pokrętnego znaczenia: bystrzy, bardzo konkretni i nieco mniej od innych ludów konwencjonalni Brytyjczycy poczęli pod hasłem ‘OBSCURE’ rozumieć wszystko, co ciemne i nieznane, co w istocie rzeczy podejrzane bądź wątpliwe. A takie właśnie tajemnice ludzkiej natury najbardziej chyba od wieków przyciągały Wrażliwców: Twórców Sztuki Wszelakiej. To właśnie artystyczne wizje ludzkich snów, nocnych mar, dziwacznych zjaw i demonów przychodzących nieubłaganie przed świtem; nastrojów pełnych tajemniczości i ścisłych związków z Nieznanym – w końcu jakże drażniące nasze zmysly, zupełnie nieoczekiwane wyobrażenia grzesznego piękna i występku – to właśnie one przecież zapładniały zawsze Wrażliwców najbardziej. I to chyba dzięki właśnie takim artystycznym orientacjom mamy tyle dzisiaj artystycznych wspaniałości do smakowania po latach... Czyż to nie piękne, proszę Państwa?
Śmierć, agonia, melancholia, strach, przemoc i wojna. Namiętność, miłość i zazdrość; ciepło i zrozumienie, kłamstwo, odrzucenie i rozstanie. To wszystko jest dzisiaj zaprezentowane w Kunsthalle Hamburg w sposób, w jaki chcielibyśmy zapewne kiedyś uporządkować to, co po nas samych pozostanie. Tak, jak uczynił to właśnie Klaus Hegewisch..
Wśród wystawionych w Hamburgu dzieł moją największą, niepodzielną uwagę przykuwają prace Trzech być może Największych w tej dyscyplinie: Francisca de Goya, Odilon’a Redon i Edvarda Munch’a. Opowiem niebawem o wszystkich, ale najpierw pokażę Państwu tego ostatniego: Wielkiego Marata. Długo czekałem na te obrazy, chciałem mieć je w najwyższej jakości, czyste i wierne, precyzyjnie oddające mistrzostwo Edvarda Muncha: aż wreszcie moja wytrwałość i mój upór – zostały wynagrodzone. Dzisiaj dzielę się z Państwem pięknem tych obrazów... Dziękuję za to Dostojnemu Jubilatowi i Przyjaciołom Sztuki z Hamburga.
A teraz już zapraszam Was na cudowną, wiecznie żywą ‘ZAZDROŚĆ’.
Na namiętną ‘WAMPIRIĘ’: tę kolorową
i tę czarno-białą.
Na inną jeszcze ‘ZAZDROŚĆ’:
to już chyba Frankfurt.
Na ‘ZAZDROŚĆ’
zobaczoną w zeszłym roku w Bergen.
A potem już na ‘ZGLISZCZA’
Tych Dwojga...
I na
‘POCAŁUNEK’:
czy naprawdę jest już teraz tak ciemno?
Czy naprawdę zapadł już dla nas wieczór: tu, wszędzie?
Czy naprawdę jest już tak późno w naszym życiu?
Każdy z tych obrazów ma swoje znaczenie.
Nie tylko w życiu Edvarda Muncha.
Dlatego dzisiaj są takie piękne.
Zapraszam na chwilę refleksji.
JG, Fundacja Promethidion.eu
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Jeszcze zanim nastały czasy saskie, w których sztukę picia doprowadzono do doskonałości, wiele było uczt, które kończyły się tragicznie

Nowa płyta "Siesta Festival 2012"
