Kliknij na linki w tekście, a zobaczysz nowe - powiększone obrazy
Mówi się o nim, że był zimnym i nieczułym facetem o pięknym, schłodzonym i nudnym umyśle matematyka. Że malował tylko proste poziome i pionowe linie.
Prostokąty i kwadraty
. Na żółto i czerwono. Na niebiesko. Równo i dokładnie. Porządnie. Bez odchyleń i polotu.
Nic bardziej błędnego. W rzeczywistości ten człowiek był jakże ciepłym w swym widzeniu artystą: twórcą, który poszukiwał swej jedynej, dobrej i prawdziwej drogi. Próbował, szukał i błądził. Przegrywał czasami i czasami zwyciężał. Malował piękne miejsca swymi świetlistymi kolorami: czy widzieliście Państwo kiedykolwiek taki
młyn w słonecznym świetle
? Albo najpełniejsze w życiu
"Oddanie"
? A może byliście Państwo kiedyś wieczorem u stóp wysokiej latarni morskiej na wysokim brzegu ? Nie sami, o nie: czy byliście tam Państwo kiedykolwiek wśród ciemniejącego granatu nieba, wśród pachnącego morzem wiatru, razem z ptakami i szumem przyboju ? na parę chwil przed Waszym kolejnym już w życiu połączeniem, stopieniem, wchłonięciem, nierozdzieleniem, nierozerwaniem ? już przecież wtedy po raz tysięczny od pierwszej chwili i wciąż tak bardzo głodni, wciąż spragnieni ? Czy dziś jeszcze po latach pamiętacie może tę Waszą, tę
tylko Waszą latarnię morską
, ją oto właśnie w ciepłym pomarańczowym świetle zachodzącego słońca ?
Piet Mondrian zapamiętał.
Tego lata i jeszcze przez chwilę jesieni szczególnie promienne malarstwo Pieta Mondriana znajdziemy w
Gemeentemuseum Den Haag. To miejsce ma go dzisiaj najwięcej na świecie.
JG, Fundacja Promethidion.eu