![]() |
| Sejm polski za czasów Zygmunta III Wazy, grafika ze zbiorów Biblioteki Narodowej w Warszawie. |
W kulturze staropolskiej płacz uważany był za naturalny sposób ekspresji, a płaczący publicznie dorosły mężczyzna nie stanowił wcale widoku niezwykłego ani krępującego. Dlatego też posłowie i senatorowie często uciekali się do tego sposobu wyrażania uczuć, by wzbudzić w słuchaczach współczucie oraz litość i dzięki temu pozyskać ich poparcie. Na sejmie piotrkowskim w 1548 roku uczestnicy obrad starali się w ten sposób skłonić króla do zaniechania tak bardzo potępianego przez szlachtę małżeństwa z Barbarą Radziwiłłówną. Na sejmie walnym w 1592 roku senatorowie kilkakrotnie z płaczem odwodzili króla Zygmunta III Wazę od wyjazdu z Polski.
Zręczni mówcy potrafili swymi wzruszającymi mowami i płaczem pobudzić do szlochu wszystkich obecnych. „Słowa te jego słysząc a tak bardzo płaczącego widząc, mało kto od płaczu w onej izbie się zatrzymać mógł” – notował po przemówieniu pana gnieźnieńskiego autor diariusza sejmu walnego warszawskiego w roku 1585. Podobnie było na sejmie konwokacyjnym warszawskim 1587 roku: „Interim udał się Imci X. Arcybiskupowi płacz, tak że też samego wojewodę płockiego, obstinantissimum senem, poruszył, et multas atque mihi ipsi excissit lachrimas, bom stał przy stołku Jegomci”.
Anna Kalinowska
Chcesz
wiedzieć więcej o obyczajach szlacheckich ? czytaj: ww.wilanow-palac.pl/pasaz
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Jeszcze zanim nastały czasy saskie, w których sztukę picia doprowadzono do doskonałości, wiele było uczt, które kończyły się tragicznie

Nowa płyta "Siesta Festival 2012"
