Kliknij na linki w tekście, a zobaczysz nowe - powiększone obrazy
NOWE w Meyerhoff Collection of Modern and Contemporary Art
Wystawa w National Gallery of Art, East Building
1 października 2009 - 2 maja 2010
10 obszarów tematycznych:
Scrape, Concentricity, Line, Gesture, Art on Art, Drip, Stripe to Zip, Figure or Ground, Monochrome i Picture the Frame. 126 eksponatów: obrazów, rzeźb, rysunków i grafik zgromadzonych w latach 1958 - 2004. Sześciu amerykańskich mistrzów: Jasper Jones, Ellsworth Kelly, Roy
Lichtenstein, Brice Marden, Robert Rauschenberg i Frank Stella. Wielu innych artystów młodszego pokolenia, nie tylko amerykańskich.
To wszystko dzieje się obecnie w waszyngtońskiej Galerii Narodowej: trwa tam wielka wystawa dzieł wybranych ze słynnych zbiorów
Roberta i Jane Meyerhoff. Ta licząca niemal 300 dzieł kolekcja sztuki współczesnej jest obecnie jedną z najwyżej cenionych w Stanach Zjednoczonych.
Jednym z najznakomitszych fragmentów Kolekcji i samej wystawy w Waszyngtonie - jest twórczość
Roy’a Lichtensteina: tego najważniejszego chyba – obok
Andy Warhola - przedstawiciela amerykańskiego pop-artu. Urodził się 27 października 1923, przeżył 73 lata, zmarł 29 września 1997 roku.
„Jestem za sztuką, która rozwija się, nie wiedząc, że w ogóle jest sztuką. Jestem za sztuką, która uwikłała się w kram codzienności i mimo to pnie się ku górze. Jestem za sztuką, która naśladuje to, co ludzkie, która jest komiczna, gdy trzeba, lub gwałtowna, ale zawsze jest czymś, co nieodzowne. Jestem za sztuką, która swą formę bierze z linii samego życia, która jest ciężka i tępa, i niezdarna, i słodka, i głupia – jak samo życie...” (Claes Oldenburg, tłumaczenie: Agnieszka Partridge).
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że
Roy Lichtenstein podzielał ten pogląd swego słynnego kolegi.
"Roy Lichtenstein był mistrzem stereotypu i najbardziej wyrafinowanym z wielkich artystów sztuki Pop – w szczególności ze względu na swą umiejętność analizy wszelkich wizualnych konwencji i nieco ironiczne czerpanie z dawnych stylów. To, z czego dzisiaj słynie, to wytwór długiego terminowania tego artysty w swym powołaniu.” (za: “Lives of the Great 20th-Century Artists" by Edward Lucie-Smith).
Dzięki uprzejmości
Przyjaciół Sztuki z The National Gallery of Art w Waszyngtonie możemy Państwu zaprezentować dzisiaj parę dzieł bardzo charakterystycznych dla Roya Lichtensteina.
Oto
„Trzecia Dziewczyna z Piłką Plażową” i wszystko jest jak najbardziej OK, tylko dlaczego dostrzegam na tym obrazie dwulicowość - i coś jakby łzę podczas tej pysznej zabawy?
Oto jest
Painting with Statue of Liberty, 1983 rok. I mimo swych najszczerszych chęci wciąż sobie takie zadaję pytanie: obraz ci to jest - czy malowanie?
Najtrudniejsza między ludźmi była zawsze i jest
‘Rozmowa’. O ileż łatwiej jest uprawiać sex bez słów, z zamkniętymi oczami - albo tłamsić w sobie tamto coś w milczeniu. W tej scenie oczy kobiety są szeroko rozwarte, oczu mężczyzny nie widzimy. Z jej ust płyną słowa, on milczy. O czym on milczy i co mówią jej słowa? Czy tak było naprawdę?
I wreszcie
‘Sypialnia w Arles’, jest rok 1992. Każde z nas miało w życiu taką sypialnię w Arles, niektórzy może właśnie mają, a dla jeszcze innych to dopiero pieśń przyszłości. Arles to piękne miejsce, kobiety są tam zawsze urocze i chętnie pozują do portretów, a wieczorami można pójść z przyjacielem do kawiarni, albo w inne jeszcze, dobrze znane sobie miejsce. Ale zdarza się, że pomiędzy przyjaciółmi wybuchają kłótnie, że któregoś wieczoru wracamy do swego żółtego domu zupełnie sami i myślimy o czymś z goryczą. 104 lata przed
Royem Lichtensteinem taką właśnie sypialnię namalował
Vincent Van Gogh.
Zapraszam do obejrzenia paru jeszcze innych obrazów
Roya Lichtensteina.
Jan
Guja, Fundacja Promethidion.eu