Liquid Desire
National Gallery of Victoria
do 4 października 2009
„To jeden z wielkich innowatorów w historii sztuki XX wieku: nadzwyczajny dorobek artystyczny Salvadora Dali wykracza daleko poza granice Surrealizmu. Był prawdziwym geniuszem po każdym względem, gigantem na międzynarodowej scenie. Jego sztuka wywarła kolosalny wpływ na nie tylko jego własne pokolenie. W rzeczywistości nie było w świecie nic, czego by ten człowiek nie potrafił osiągnąć.” (Dr Ted Gott, Senior Curator International Art, National Gallery of Victoria)
Wystawa Salvador Dali: Liquid Desire proponuje nam ponad 200 wielkich dzieł Pana z Wąsem, zrealizowanych przez niego we wszelkich możliwych mediach i technikach: jest malarstwo olejne, są akwarele, rysunki i ryciny, jest rzeźba, moda i biżuteria; znajdziemy też film i fotografię. Dzieła wypożyczone zostały z największych kolekcji sztuki tego artysty na świecie, między innymi ze zbiorów Fundacji Gala-Salvador Dali w Figueras (Hiszpania) i Muzeum Salvadora Dali w St. Petersburgu, Floryda (USA).
Podczas wernisażu wystawy Dr Gerard Vaughan, Dyrektor NGV, wyraził przekonanie, iż panoramiczna ekspozycja zgromadzonych dzieł zaskoczy zapewne widzów i dostarczy im czegoś więcej niż tylko przyjemności. I tak się najwyraźniej dzieje każdego dnia; tak na pewno będzie aż do samego zakończenia wystawy, za niespełna dwa miesiące.
‘Płynne Pożądanie Salvadora Dali’ doskonale uzmysławia błyskotliwość tego twórcy we wszystkich okresach jego życia i twórczości: najpierw poznajemy 15-letniego chłopca zafascynowanego malarstwem impresjonistów, z wszystkimi jego widokami Cadaqués i wspaniałymi sosnami - i dochodzimy aż do jego pierwszego wielkiego obrazu: ‘Autoportretu z szyją w stylu Rafaela’. Potem towarzyszymy Salvadorowi w jego kubistycznych eksperymentach, potem w jego abstrakcyjnych eksperymentach, później w jego czasach neoklasycyzmu i nowej rzeczywistości – aż odnajdujemy go wreszcie w Paryżu w latach trzydziestych: jest już wtedy niekwestionowanym liderem europejskiego i światowego surrealizmu; chociaż życie liderów nigdy nie jest proste..
Ale wcześniej – na początku sierpnia 1929 roku – Salvador Dali poznaje Galę Éluard. Czy było to w samym Cadaqués, czy też gdziekolwiek indziej i dlaczego odbyło się tak, a nie inaczej – nie jest chyba teraz takie ważne… Ważnym stało się wtedy, iż ta starsza od 25-letniego Hiszpana o niemal dziesięć lat Rosjanka, żona francuskiego poety Paula Éluard – przejęła odtąd dozgonną rolę najpierw kochanki, a potem żony, przez cały czas muzy i sprawnego impresaria katalońskiego geniusza. Odtąd jej twarz, jej ciało, znajdujemy w obrazach Pana z Wąsem niemal wszędzie i zawsze: widzimy ją między innymi w ‘Portrecie Gali z dwoma jagnięcymi kotletami’ (1934), ‘Galarinie’ o dziesięć lat późniejszej, w ‘Ledzie’ z 1949 roku, ‘Odkryciu Ameryki’ z 1959 roku i ‘Radzie Ekumenicznej’ z 1960 roku – często obok jego twarzy i postaci.
Szczególnie dostrzegalna jest na tej wystawie obecność obrazu „Memory of the child-woman’ z 1932 roku – pierwszego dzieła Salvadora Dali, które zostało pokazane na kontynencie australijskim. Było to w 1939 roku i ta ekspozycja wywołała wtedy znaczne kontrowersje wśród widzów i krytyków. Dwa lata potem powstał ‘Autoportret na miękko z grillowanym boczkiem’.
Podczas wystawy zobaczymy również filmowe i fotograficzne asocjacje sztuki Salvadora Dali: jest tam i Luis Buñuel (Un Chien andalou), są też cienie Harpo Marx’a, Alfreda Hitchcock’a i Walta Disney’a. Czy w całym tym bogactwie wielu form i treści uda nam się jeszcze gdzieś dostrzec twarz zmęczonego, siedemdziesięcioparoletniego mężczyzny? Oto jest to właśnie pytanie, na które odpowiedzi szukamy chyba najczęściej Po Wszystkim..
Zapraszam na parę wspaniałych chwil z Salvadorem Dali.
JG, Fundacja Promethidion.eu
...
7 komentarzy pod artykułem o malarzu aż, jednak nie jest tak źle z tym społeczeństwem ;)
Prawdziwy geniusz po każdym
A może prawdziwy geniusz PO każdym?
Czyżby współpracowali z surrealistami? Nawet w to wierzę!
live and let live
ja akurat lubię Salvadora. I szanuję tych, którzy nie przepadają. To chyba nie kwestia 'znam się, nie znam się'. Może dajmy sobie wszyscy szansę myślec na własny sposób ? Pozdrawiam :-)
live and let live
ja akurat lubię Salvadora. I szanuję tych, którzy nie przepadają. To chyba nie kwestia 'znam się, nie znam się'. Może dajmy sobie wszyscy szansę myślec na własny sposób ? Pozdrawiam :-)
lubię surrealizm
ale nie S.Daliego, którego twórczość kompletnie mi nie odpowiada.
Wreście relaksujący artykuł!
NIe ma zgiełku politycznych urwisów!
Jest fantazja,cisza
Jest odpoczynek!
Byłam w Figueras w muzeum i polecam wszystkim zobaczenie jego dzieł nawet jeżeli ktoś nie rozumie surrealizmu :) Polecam zwrócić uwagę na odcienie czerwieni i niebieskiego są nieziemskie :)

W środowisku arystokratycznym ślub poprzedzony był wręczeniem pannie młodej przez pana młodego podarunków weselnych: najmodniejszych materiałów na suknie, efektownych szali, pięknych fute

Koncert Agi Zaryan oraz aukcja „przedmiotów pełnych miłości” w Filharmonii im. K. Szymanowskiego
