szukaj:
z ostatnich:
Sandro Botticelli
Sandro Botticelli

Podsumowanie wystawy
Städel Museum
Frankfurt a/Main
dodane 2010-03-11 (11:41)
  A A A
 


Kliknij na linki w tekście, a zobaczysz nowe - powiększone obrazy


Parę dni temu, 28 lutego, we frankfurckim Städel Museum zamknięta została wystawa twórczości Sandro Botticelli’ego, florenckiego Mistrza Renesansu. Okazała się ogromnym sukcesem, nie tylko artystycznym. Od 13 listopada 2009 ekspozycję odwiedziło ponad 367 tysięcy gości i jest to rekord frekwencji w dotychczasowej historii Städel Museum – prawie 4 tysiące sprzedanych biletów dziennie, każdy po ładnych parę EUR. Poprzedni rekord dzierżył przez parę lat dzielnie wielki Rembrandt ze swą wystawą w 2003 roku: 245 tysięcy odwiedzin. Cóż, w końcu każdy z nas znajduje w życiu godnego następcę.

Na tej wystawie – opowiedzieliśmy o niej Państwu już 15 sierpnia 2009 – zaprezentowane zostały między innymi 3 portrety Kobiet dla Sandra Botticelli’ego być może naprawdę Idealnych: na pewno dla niego Ważnych. Pozwalamy sobie dzisiaj przypomnieć je Państwu. Chyba warto.
A może to ta sama Pani?

Portret Simonetty Vespucci z końca lat 70-tych XV wieku.

Portret Kobiety Idealnej: ca 1480.

I wreszcie sama Wenus.
Ona jest ponadczasowa.
To o niej chyba napisał ktoś kiedyś taką oto wzmiankę w osobistym diariuszu:

„Ten rok był szczególny. Najpiękniejsza kobieta świata wybrała się w swą kolejną podróż do Tracji i zabawiła tam parę chwil załatwiając swoje ważne boskie sprawy. Wróciła po 14 dniach, po całej wieczności i umawiając się z nią na kawę - Twardziel czuł, że wszystko jest w nim duże i coraz bardziej twarde, rozpycha go okrutnie i niemiłosiernie i obawiał się, że jego serce nie wytrzyma tych paru jeszcze strasznie długich godzin.

Kiedy podjechał i zobaczył ją w umówionym miejscu - świat oszalał w nim najwyraźniej i wszystko w nim zaczęło drgać jak drży rozgrzany piasek w słońcu i przy narastającej muzyce Ravela: widział, jak szła powoli, z wyrafinowanym wdziękiem bogini stawiającej stopy tak, aby rozdrażnić dokładnie i do końca każdego z tych beznadziejnych facetów z boskiego Olimpu; widział, jak spod jej białych sandałów wytryskują piękne kolorowe kwiaty, chętne i świeże - i jak ziemia staje się nagle miękka i delikatna i jak powietrze gęstnieje od zapachu jej rozgrzanego ciała. była piękna i nie było wtedy na świecie niczego i nikogo, którego Twardziel z Wiednia pragnął był wtedy bardziej.”

Pod koniec sierpnia 2009 pokazaliśmy jeszcze Państwu coś szczególnego z Florencji: surową Minerwę i karanego przez nią przykładnie Centaura. Ale to było już tylko na motywie Botticelli’ego. A tymczasem zapraszamy Państwa do świata florenckiego renesansu jeszcze raz, na chwilę.

Jan Guja, Fundacja Promethidion.eu

oceń
0
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

Zobacz więcej w serwisach WP

Studio

Wikipedia WP

Wiadomości

LuxClub



Opinie (1)

Ocena: 0 [0]
~myszk [2010-03-13 21:09]

Myślę, że dzisiaj Polska mogłaby postarać się o trochę rozmaitych dzieł
i powiększenie zbiorów. Też może i o te stracone w czasie wojny i po wojnie. Twórców naszych ale i zagranicznych. Polska powinna do muzeów i kolekcji nabyć trochę cennych dzieł (różnego rodzaju), klasy takiej jak przez lata nabywały kolekcje na Świecie.

odpowiedz

Ćwicz kicz

W dziedzinie wycinania osiągnął już chyba wszystko


Rozmowa z berlińskim artystą Timem Roeloffsem więcej

Moda i obyczaje

Ślub sprzed dwustu lat


W środowisku arystokratycznym ślub poprzedzony był wręczeniem pannie młodej przez pana młodego podarunków weselnych: najmodniejszych materiałów na suknie, efektownych szali, pięknych fute więcej