szukaj:
z ostatnich:
Summer Kasi Domańskiej
Summer Kasi Domańskiej

Malarstwo hiperfotograficzne w Latającej Galerii
dodane 2009-09-10 (09:25) 7 lat 9 miesięcy 14 dni 15 godzin i 12 minut temu
  A A A
 
KASIA DOMAŃSKA
SUMMER
Wernisaż 10 września 2009 r., godz. 19.00-21.00
Wystawa czynna do 2 października 2009

Latająca Galeria
Warszawa, ul. Burakowska 9
Godziny otwarcia: śr – sb 11.00 – 17.00

You are very beautiful. Are you in the pictures? - zagadnął spotkaną na plaży piękną nieznajomą Burton Fink w ostatniej scenie znanego filmu braci Coen. Oglądając obrazy z najnowszego, „plażowego cyklu” Kasi Domańskiej pomyślałam o tym filmie i jego ostatniej scenie. I oczywiście o fotografii przedstawiającej plażującą kobietę, od której wszystko się zaczęło, która towarzyszyła Finkowi w jego pisarskich zmaganiach. O fotografii przedstawiającej plażę, obraz idyllicznego szczęścia, które w końcowej scenie staje się rzeczywistością.
Podobnie jest z obrazami Kasi Domańskiej - zdają się przedstawiać nasze marzenia. Ukazują wszystko to, co zwykle łączy się z letnią beztroską: plażę w pełnym słońcu, morskie fale, błękitne niebo, parasole, parawany, piękne młode kobiety w barwnych bikini, małe dziewczynki bawiące się w piasku…Letnia, leniwa powolność….Summertime when the living is easy
Cóż więcej trzeba?…

Przywołana na początku fraza, banalna, zdawałby się, trudna jest jednak do dosłownego przetłumaczenia na język polski. Angielskie „pictures” ma wiele znaczeń: obrazy malarskie, wizerunki, zdjęcia, film….Więc o co pyta Fink? Czy o to, czy będąc piękną, nieznajoma plażowiczka użycza „swojego wizerunku” - gra w filmach, pozuje do zdjęć?…. Bo skoro jest piękną, to zapewne to robi….A może, Burton Fink zaskoczony tym, że o to jego marzenie, staje się rzeczywistością, pyta, czy spotkana na plaży kobieta jest tą, która „zna” z fotografii?

…. Podobnie, jak film Coenów, tak i malarstwo Kasi Domańskiej, z pozoru tak naoczne i oczywiste, tak fotograficznie prawdziwe, jest wieloznaczne, stwarza możliwość wielości odczytań. Bo pozornie wszystko jest easy: lekkie i przyjemne. Co cóż może być bardziej przyjemnego niż letnia plaża?...A jednak…jest też frapujące, wciągające…I skłaniające do pytań. Dlaczego tak wiernie malować z fotografii? Dlaczego takie motywy: kwiaty, młode, atrakcyjne kobiety pływające w basenie lub plażujące?... W tak wielu wariantach, w takim bogactwie?...Przecież takich wizerunków dociera do nas wiele, stały się elementem wizualnego pejzażu codzienności: reklamy, kolorowych pism, folderów firm turystycznych... Więc dlaczego tak je „powielać” w malarstwie?...Tak bardzo pracowicie, z wprawą i oddaniem właściwym dawnym mistrzom?… Z zapałem dokumentalisty i z niemalże naukową precyzją budować na płótnie iluzję rzeczywistości (czy raczej – jej idealnego obrazu)?…

Malarstwo Kasi Domańskiej nie jest pozbawione uroku. Jakiegoś specyficznego….piękna. To określenie coraz trudniej wypowiedzieć i napisać, szczególnie w kontekście sztuki. Wydaje się być tu zupełnie nie na miejscu. Może więc Kasia Domańska w swoim malarstwie próbuje przywrócić tę „zapomnianą” kategorię, zapytać o możliwość piękna teraz? Jednak odpowiedź na pytanie o piękno zdaje się nie być tak oczywista, a raczej - budzić dalsze pytania. Czy piękno związane jest z przyjemnością, atrakcyjnością? Czy jest w nim coś prostego, pewna łatwość? Czy w pięknie jest coś uniwersalnego, „statystycznego”, coś, co sprawia, że mimo wielości gustów, pewne wizerunki pociągają, zwracają uwagę większości?...Ciekawe, że piękna Kasia Domańska szuka w motywach tradycyjnie łączonych z tą kategorią: kwiatach, wizerunkach kobiet. Bo skoro coś jest piękne, to przecież powinno być w obrazach…

Malarstwo Kasi Domańskiej jest fotograficzne. Podwójnie: jakby hiperfotograficzne. Powstaje bowiem z fotografii (źródłem obrazów są zdjęcia wykonane przez autorkę, często wykadrowane bądź przekształcone w Photoshopie) i do niej się odwołuje poprzez stylistykę: drobiazgowość w oddaniu detalu, kompozycję nawiązującą do kadru fotograficznego. W obrazach z cyklu „Summer” kadrowanie ma coś z podglądania. Obrazy mają bowiem specyficzną głębię ostrości – często akcentowany jest drugi plan, tak, jakby posłużyć się zoomem w aparacie, by zbliżyć, to, co nieostre, niedostępne dla oka. Malarstwo Kasi Domańskiej ma też pewien fotograficzny chłód i dystans. Niby wszystko dzieje się w pełnym, ciepłym słońcu, ale jednak sprawia wrażenie czegoś odległego, beznamiętnego, nieco sztucznego. Hiperrealnego. Podkreślają to tytuły poszczególnych obrazów, jakby wyliczenie motywów: lato, sztorm, tęcza… Ważna jest też kolorystka: intensywna, nienaturalnie wzmocniona, jakby „podkręcona” w programie graficznym, z tym charakterystycznym, żywym błękitem, o odcieniu znanym z wcześniejszego cyklu „Basen”.
Mimo swej „fotograficzności”, jest to jednak malarstwo. Uczciwe, wypracowane malarstwo.
Magdalena Wicherkiewicz
oceń
1
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

Domańska Kasia
Kasia Domańska | wystawa malarstwa w Poznaniu


Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!