Bestiarium
Museum für Gegenwart
Berlin
‘(…) To była prawdopodobnie miłość od pierwszego wejrzenia.
Zdarzały się już takie w historii świata; chociaż niektórzy twierdzą,
że w pary powinniśmy zawsze starać się dobierać bardzo rozważnie.
Ale cóż znaczy rozwaga w obliczu prawdziwego uczucia: namiętności
i pragnienia? Nie wykluczamy też, że cała ta jakże dziwna historia została
światu ujawniona celowo właśnie tego dnia, 13 lutego któregoś tam roku.’
na motywie Waltona Forda: Chingado, 1998
Na pierwszy rzut oka wielkoformatowe malarstwo Waltona Forda przypomina grafiki francuskich i angielskich ilustratorów kolonialnej ery XIX wieku. Ale po bliższym obcowaniu ze sztuką Amerykanina mamy szansę odkryć fascynujący świat obrazów bardzo złożonych, niekiedy trudnych do zidentyfikowania scen, wypełnionych drażniącymi skojarzeniami i aluzjami. Najrozmaitsze tygrysy, lwy, ptaki i człekokształtne małpy pojawiają się nam nagle jako niepokojący, czasami krwiożerczy i najczęściej okrutni uczestnicy alegorycznych spotkań różnych stworzeń dużych i mniejszych. Silniejszych i słabszych. Broniących się bezsilnie i bezwzględnie egzekwujących swą siłę. W efekcie tej niezwykłej kombinacji scen z historii naturalnej, ludzkich opowieści i surrealistycznych asocjacji Autora - otrzymujemy niezwykłą krainę BESTIARIUM: zupełnie nieskrępowaną wizję życia w świecie naturalnym, pełną zabijania, walk o przywództwo i zwycięskiej kopulacji.
Walton Ford urodził się w 1960 roku w Larchmont w stanie Nowy Jork. Obecnie żyje w Górach Berkshire w Massachusetts. Uważa się za prawdziwego OBCEGO we współczesnej sztuce i tak też jest chyba powszechnie postrzegany. Ale zainteresowanie nim szybko rośnie, nie tylko w USA. Wystawa w Berlinie to pierwsza próba pokazania twórczości tego amerykańskiego artysty w Europie.
Na początek zapraszam Państwa na Spotkanie z Dużym Du Chaillu. Nie dla wszystkich spotkania z tym przystojniakiem kończą się chyba dobrze. Następnie proponuję Zmysłowisko (The Sensorium), cokolwiek by to miało nie znaczyć. Proszę spojrzeć na tego wyobcowanego marzyciela po prawej stronie obrazu. Esteta..
Baba – B.G. Nie lubię tak, ale to nie znaczy nic ponad to, ze to ja akurat nie lubię. O może niepozornym, choć pełnym dziwnych treści Chingado już jest powyżej, więc nie powtarzam się. Jeszcze tylko chodzą mi po głowie takie różne inne skojarzenia, niekoniecznie mądre - mimo, że wzięte żywcem z greckiej mitologii..
I na koniec obraz bardzo trudny. Okrutny. Drastyczny. Może nawet prawdziwy: Royal Menagerie at the Tower of London - 3 December 1830 . Londyńska Tower to miejsce szczególne, szczególnie parę wieków temu. Działy się tam bardzo różne sceny i to z udziałem zarówno ludzi, jak i zwierząt. Bardzo różne chwile: ostatnie noce życia, ostatnie wschody słońca. Sesje prawdziwego okrucieństwa; bezlitosne wyczekiwanie, załamania, rozpacz. Wycie, krzyk i jęki. Ból i walka, aż do końca. BESTIARIUM.
Jan Guja, Fundacja Promethidion.eu
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Muzyk jazzowy Tomasz Stańko wystąpi w czwartek w Krakowie podczas wieczoru
literackiego "Wisławę Szymborską wspominają przyjaciele"

W środowisku arystokratycznym ślub poprzedzony był wręczeniem pannie młodej przez pana młodego podarunków weselnych: najmodniejszych materiałów na suknie, efektownych szali, pięknych fute

Koncert Agi Zaryan oraz aukcja „przedmiotów pełnych miłości” w Filharmonii im. K. Szymanowskiego
