Kliknij na linki w tekście, a zobaczysz nowe - powiększone obrazy
William Blake: malarz i grafik, poeta i filozof pełen swego własnego mistycyzmu. Żył w latach 1757-1827 i przez wielu jest dzisiaj uznawany za jednego z największych geniuszy w historii sztuki. Jego twórczość to poniekąd zapis jakże bogatych wizji człowieka, w którym wielu dostrzegało istnego szaleńca. Ale napisał wiele mądrych słów o życiu i bardzo pięknie pokazał niektóre jego momenty. W londyńskiej
Tate Galery możemy jeszcze dzisiaj zobaczyć parę wybranych fragmentów.
William Blake stworzył chyba dziewięć znanych światu kopii 'The Marriage of Heaven and Hell' ('Związku Nieba i Piekła'), trzeciej z jego wielkich oświeconych ksiąg; Zaczął nad nią pracować prawdopodobnie w 1789 roku i zakończył w 1790. Napisał w niej o Przeciwieństwach: że bez nich nie ma żadnego Postępu. Zainteresowanie i Odrzucenie, Rozum i Energia, Miłość i Nienawiść - wszystkie one są niezbędne dla ludzkiej egzystencji. A z tych przeciwieństw wyrasta wszystko: również to, co ludzie przepełnieni religijnością nazywają Dobrem i Złem. Dobro wywodzi się i słucha Rozumu, Zło bierze się z Energii. Dobro jest dla nas Niebem, a Zło jest zawsze Piekłem.
'A może zupełnie odwrotnie to jest w życiu?'- pomyślałem po przejrzeniu dziesiątej kopii tej Księgi, dotąd nikomu w świecie nieznanej: leżała ona w najdalszej Sali ukryta, dla niczyich oczu nigdy niedostępna i kusząca: zupełnie zdawałoby się inna od dziewięciu tych znanych.
'Może ten szaleniec wszystko poprzekręcał, aby móc się z nas pośmiać przez wieki? A wśród wielu
'Przykazań Piekła' Williama Blake'a jest przecież tyle tych naprawdę znakomitych: i tylko jedno chciałbym dzisiaj przytoczyć w oryginale:
A fool sees not the same tree that a wise man sees.
He whose face gives no light, shall never become a star.
Eternity is in love with the productions of time.
The busy bee has no time for sorrow.
The hours of folly are measur'd by the clock, but of wisdom:
no clock can measure.
W Tate zobaczymy prawdziwą RZEKĘ ŻYCIA Williama Blake'a: jest
'Newton' z końca XVIII wieku: postać dumnego mężczyzny mierzącego cyrklem to, co w świecie mierzalne. Ale czy to w życiu wszystko i czy wszystko można w życiu zmierzyć ?
Jest obraz bardzo zagmatwany:
'The Spiritual Form of Pitt Guiding Behemoth' z 1805 roku. Ileż tam dziwnych scen i postaci, ileż emocji: ile tam znajdziemy symboli naszego własnego istnienia.
Czy kiedykolwiek wyobrażaliście sobie Państwo tę słynną scenę, kiedy
Dwoje Pierwszych Ludzi znajduje ciało martwego Abla? William Blake to uczynił (1826), zapraszam do Tate; proszę spróbować też odgadnąć, jaką wtedy twarz miał
Stróż Brata Swego...
A czy widzieliście samego
Szatana znęcającego się nad Hiobem? (1825, przemalowany w 1874 roku). Nie? A przecież to takie było dla Williama Blake'a proste, a i dla każdego z nas chyba nietrudne.
Być może dlatego nazywano go już za życia 'Szaleńcem'. Sam Blake się chyba w takiej roli niegdyś sportretował, ale tego obrazu Państwo w TATE tym razem nie zobaczycie. To przecież ktoś zupełnie inny: władca potężny,
Nabuchodonozor.
Zapraszam.
JG, Fundacja Promethidion.eu