szukaj:
z ostatnich:
Wszyscy gromadzimy złom (25)
Wszyscy gromadzimy złom (25)

Dziś, w godzinach porannych, kolejny raz, wystartował mój prywatny „prom wahadłowy”. I leci. Leci zdobyć przestrzeń Pierwszego Dnia Reszty Życia.
Fot. Michał Poniedzielski
dodane 2009-09-18 (10:49)
  A A A
 
Wszyscy gromadzimy złom




Sł :Andrzej Poniedzielski
Muz:Wacław Juszczyszyn
1. Wszyscy gromadzimy złom
By starczyło nam na kosmiczny prom i kuszę
Promem opuścimy świat
Kusza doda nam staroświeckich ram do wzruszeń

Ref. Naprzeciw jutrzni, naprzeciw dniom, nowym dniom
Staniemy butni, a potem – hajda na prom

2. Wszyscy gromadzimy złom
By starczyło nam na kosmiczny prom i kuszę
Pluszem wyłożymy holl
Cichy rock and roll smerał będzie nam za uchem

Ref. Prom będzie extra i super special – full light
Kodak, Marlboro, Yamaha, Do-Ro i bar

3. Wszyscy gromadzimy złom
By starczyło nam na kosmiczny prom i kuszę
Musem z niedojrzałych dyń
Napędzimy go, umieścimy w nim swe dusze

Ref. I jak poleci, jak śmignie pod gwiezdny dach
Jak nie poleci – będziemy złom mieć że „ach”

Ziemia, Europa Wschodnia, Polska, urocze „starto-lądowisko” pod Łodzią 18-09-2009 godz. 10:00

Dziś, w godzinach porannych, kolejny raz, wystartował mój prywatny „prom wahadłowy”. I leci. Leci zdobyć przestrzeń Pierwszego Dnia Reszty Życia. Mam nadzieję, że i tym razem szczęśliwie powróci na Ziemię, w godzinach późno-wieczornych lub wczesno-nocnych. Czytając te słowa – jesteście Państwo świadkami jednego z dzisiejszych „międzylądowań”. Tak jak większość utworów z opisywanej aktualnie płyty - dzisiejsza „promowo-złomowa” piosenka powstała na początku lat 80-tych. Zawalona stertą przyjemnych praw i monotonnych obowiązków, wynikających z utworzenia „podstawowej komórki społecznej” ( tak brzmiał ówczesny zamiennik słowa „rodzina”) – nie miałam już tyle czasu na komponowanie piosenek jak dawniej. Rozejrzałam się dookoła. Na „złomowisku” Wacka Juszczyszyna znalazłam świetnej jakości „anty-heavy-metal”, który chciałam zaśpiewać, nie tylko nucić. Potrzebne były teksty, ilustrujące w sposób nie banalny, nie nachalny – stan uczuć i emocji śpiewającej E.Adamiak. Poprosiłam więc zaprzyjaźnionego poetę „satyryzującego” o napisanie tekstów do melodii wcześniej przeze mnie wybranych. W ten oto sposób, w roku 1985 Poeta zadebiutował jako Autor Tekstów Pisanych Do Muzyki. Okazało się, że utalentowany Poeta potrafi być równie utalentowanym Autorem. Piosenka „Do Wenecji stąd dalej co dzień” – była, jest i pozostanie piosenką „promującą” nie tylko tamten album płytowy. To znak firmowy „Biura Pisania Tekstów Do Muzyki – z półki A.P”. Choć nie jedyny to „stempelek” i nie najważniejszy – na zawsze pozostanie Pierwszy.
Andrzej Poniedzielski rozpoczął swą Artystyczną Podróż Kosmiczną w 1977 roku. I chyba leci aż na Marsa.
W Twórczej Przestrzeni jest już od 32 lat, zdobywa kolejne Gwiazdy Swojego Talentu , które oświetlają swym blaskiem drogę nie jednego człowieka. Z biegiem lat – zwiększa się ilość Pań Fań i Panów Fanów, krążących wokół Ciał Niebieskich Mistrza, tworząc z siebie świetlistą aureolę nad głową zmęczonego sławą, niezwykle ciepłego, spokojnego i skromnego człowieka jakim jest autor dzisiejszej piosenki.

Nieżyjący już Andrzej Waligórski, współtwórca wrocławskiego „Studia 202”, napisał kiedyś wierszowaną opowieść o wspólnej wyprawie na Księżyc kosmonautów radzieckich i amerykańskich. Po wylądowaniu na Srebrnym Globie i po wieczorku zapoznawczym, zakrapianym „ziemską” wodą ognistą, uzbrojeni po uszy w różnego rodzaju miotacze i inne kosmiczne „kusze” – astronauci wyruszyli na podbój Księżyca. W dość krótkim czasie okazało się , że mieszkańcami Gwiazdy są Chińczycy.

Kosmonauci posmutnieli,
że ktoś ich ubiegł, niestety.
- Czym żeście tu - mówią - przylecieli
i skąd macie tak świetne rakiety?
Wówczas Chińczyk rzekł: - Kolego,
rakietami myśmy się nie wieźli.
-Tylko jak?
-Ano tak: jeden na drugiego,
jeden na drugiego,
jeden na drugiego,
jeden na drugiego,
no i jakoś my wleźli

Od bardzo wielu lat, oglądam codziennie z pokładu mojego wahadłowca „mikro- kosmos”, który współtworzę z innymi „kosmonautami”. Różnie z tym oglądem bywało, bywa i bywać będzie. Pamiętam „międzylądowania” cudowne i przepiękne ale też mam za sobą sporo „czarnych dziur”, z których trudno się było „wynawigować”, sporo mgławic, z których „wyplątać się” jest jeszcze trudniej. Było, minęło. Zbudowany przeze mnie (ze zbieranego latami złomu metali „szlachetnych”) wahadłowiec - kursuje czasami między Wierszami. Każdy jego „lot” ma swoje motto, które wpisuję w dziennik pokładowy.
Oto krótki fragment pierwszego wpisu sprzed wielu lat

Maj 1975
Festiwal Piosenkarzy Studenckich w Krakowie
II Dzień Konkuru
„Rzeczywiście tak jak Księżyc ludzie znają mnie tylko z jednej, jesiennej strony”. /Jerzy Harasymowicz/.

A oto notatka sprzed dwóch tygodni:
5 września 2009,
III Zamojski Festiwal Kultury im Marka Grechuty
I Dzień kolejnej Wiosny Życia. 54 urodziny.
„Wolność to wśród mądrych ludzi żyć
Widzieć dobroć w oczach ich i szczęście
Wolność to wśród życia gór i chmur
Poprzez każdy bór i mur – znać przejście.../Marek Grechuta/

Miałam tego dnia szczęście „współtworzyć kosmos” ze wspaniałą zamojską orkiestrą symfoniczną i z jej „głównym zawiadowcą” – dyrygentem Tadeuszem Wicherkiem. Kiedy przyjmowałam w czerwcu zaproszenie pana Tadeusza do wzięcia udziału w festiwalu – targały mną mieszane uczucia. Po pierwsze – nie zwykłam świętować dnia swoich urodzin bez udziału najbliższej rodziny. Po drugie – bałam się zaśpiewania „aż” sześciu piosenek z towarzyszeniem orkiestry. W regule „rodzinnej” postanowiłam zrobić jednorazowy wyjątek( bo cóż to za reguła gdy wyjątków brak?) a strach przed Nieznanym zamieniłam w sobie na ciekawość nowych doznań artystycznych, nie zwracając uwagi na „streso-rodne” podszepty mojego Ego. W wigilię dnia moich urodzin - odważnie wyruszyłam więc w daleką podróż do Zamościa....
Próby z orkiestrą, zagrane przez nią czyściutko i ze smakiem „Sto lat”, koncert na Rynku Zamojskim dnia następnego, „Wolność” Marka Grechuty zaśpiewana przeze mnie z ogromną przyjemnością, rozmowy z „cichymi wielbicielami” talentu E.Adamiak– pozostawiły ślad „chwil nie do zapomnienia”.
Pięć dni później, „wylądowałam” w bieszczadzkiej Komańczy, w samym sercu moich ukochanych gór. Aby uczcić pamięć zmarłego przed dziesięciu laty Jerzego Harasymowicza – miejscowa biblioteka i Gminny Ośrodek Kultury zorganizowały trzydniowe sympozjum muzyczno-filmowo-literackie na temat poetyckiej twórczości Mistrza (tak nazywał go Wojtek Belon, założyciel legendarnej już Wolnej Grupy Bukowina). Spotkanie z żoną Poety, panią Marią Harasymowicz , z młodzieżą recytującą w skupieniu wiersze – to kolejne fragmenty „pyłu kosmicznego”, którego z pamięci „strzepywać się” nie chce.
Drodzy Śpiewniczanie....
Czas postoju mojego wahadłowca na Waszej gościnnej Planecie – mija nieubłaganie. Mam dziś w planie kolejne lądowanie: na Planetach, Gwiazdach i Gwiazdeczkach, zdobywanych przeze mnie latami. Strzegę ich pilnie przed „chińczykami”. Od czasu do czasu stosuję zdrowotny „otrzep” albo profilaktyczny „otrząs” mojej Jesiennej Strony Księżyca. Robię tym samym miejsce dla „cichych wielbicieli” talentów mych różnych.
Jeśli jesteś jednym z nich – dbaj o siebie. I strzeż Nas przed „epidemią faństwa”. W ubiegłym roku 55 lat skończył wspaniały bard czeski - Jaromir Nohavica. Od 28 lat „promuje” sobie w Galaktyce Piosenki Dobrej.
Jako „ludź” - popełnił w swoim życiu parę poważnych błędów, do których się oficjalnie przyznał i za które potrafił przeprosić. To przede wszystkim - Wielki Człowiek, który Wielkim Artystą jest. I to nie tylko z powodu słusznego wzrostu.
Wszystkim, którzy cenią sobie dorobek artystyczny Gwiazd bardziej niż „blisko- bezpośredni” z Gwiazdami kontakt – wysyłam w przestrzeń wirtualną, mądrą i wzruszającą pieśń Jaromira, w tłumaczeniu Tolka Murackiego. Na płycie „Świat wg Nohavicy” śpiewa ją przejmująco pięknie Tadeusz Woźniak, wielce oryginalny kompozytor i artysta. Jestem „cichą obserwatorką” Gwiazdy Twórczości Tadeusza od ponad 40 lat. I wielbicielką jego talentu – też... cichą.
Posłuchajcie:



Jaromir Nohavica
Tadeusz Woźniak


















Mój Anioł Stróż pogania mnie abym zdążyła dziś ze wszystkim na czas. „Hajda na prom” – powiada do mnie. Nie będę się - sprzeciwiać mu. Ani tam ani tu. Ups...w czasie startu wahadłowca – wypadło mi przez okno „wierszydełko” o następującej treści:
Miłośnicy Sztuki – Gwiazdy swe szanujcie
Fani – w blasku swoich Gwiazd – nie siebie lansujcie...
Czasami lepiej z Ziemi oglądać Niebo rozgwieżdżone
Bo zdobywając Gwiazdy - można stracić i tron, i koronę....

Zawiedzionego znalazcę – „ z góry” bardzo przepraszam. To nie jest - niestety – poezja. Korzystając z pomocy gołębia pocztowego – przesyłam więc Pani/Panu fragment wiersza J.Harasymowicza
Niech to będzie rekompensata poniesionych przez Państwa „strat estetycznych”, powstałych w wyniku czytania tego co już przeczytaliście.
Oto nagroda:
„Żony poetów”
.....Żony poetów to są amazonki spod Pegaza znaku
Walczą dla poety o atrament i cukier i papier
Żony poetów są między obłokiem a podłóg myciem
Ich rajski chleb jest piołunu obsypany makiem

One mają w sobie coś z ptaka i leśnej wróżki
Ich świata melon zielony daleko rośnie od ludzkich dróg
Od ludzi mają widły plotek, które dziobią ich nóżki
Od poetów serca czerwony głóg

Pozdrowienia z promu przesyła („promująca” po Mlecznej Drodze Radiowych List Przebojów)
śpiewająca kompozytorka melodii - Ela Adamiak

Komunikat wirtualny:
„Czwartek. 17 dzień września 2009. Minęła godzina 16:00.
Ze „złomowiska” w pewnej „blisko-łódzkiej” miejscowości wystartował przed chwilą „kosmiczny prom”. Z pokładu promu otrzymaliśmy list, który – za zgodą jego autorki – podamy do publicznej wiadomości w jutrzejszym Wydaniu Porannym Śpiewnika Uczuć Bliskoznacznych.
Wysłuchaliście Państwo Głosu Wirtualnej Polski. Miłego wieczoru.”

Wrześniowy "bukiet" urodzinowy i motyl. Czyżby to była rusałka żałobna?
Najdłużej żyjący przedstawiciel motylich owadów? Fot. E.Adamiak
Gość z „kosmosu”. Od dwóch tygodni rośnie obok wierzby. Widok poprzeczny.
Fot. E.Adamiak
oceń
1
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

Do wiosny niebieskiej (24)
'Zbieram siebie' czyli nowa płyta Elżbiety Adamiak
Jak dobrze się wybacza (26)
Gdy wybierać jeszcze mogłam (23)
Nie zostało Ci już po mnie prawie nic (22)

Zobacz więcej w serwisach WP

Euro

Muzyka

Film

Kobieta



Opinie

Ocena: 0 [0]
~Muszka Owocówka [2009-10-05 12:17]

LISTY PRZEBOJÓW - głosujmy!
Podaję nazwy list przebojów, w ramach których można głosować na nową piosenkę Elżbiety Adamiak (w nawiasie podaję miejsce piosenki na liście i informację, ile razy w tygodniu można głosować): [1] RADIO BARTOSZYCE – BoomBoom Lista (propozycja; codziennie) [2] RADIO PIK – Lista Przebojów (propozycja; raz na tydzień) [3] RADIO RDN – Lista Przebojów (4; codziennie) [4] TRÓJKA – Lista Przebojów Programu 3 (10, raz na tydzień) [5] RADIO ZŁOTE PRZEBOJE – Lista Przebojów Marka Niedź wiedzkiego (5, raz na tydzień) [6] RADIO KOSZALIN – Rodzinna Lista Przebojów (propozycja; raz na tydzień) Piosenki można wysłuchać na stronie RADIA MERKURY Poznań lub na Youtube.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~fanKa [2009-09-27 07:35]

gratulacjeeee!!!!!
Serdecznie gratuluję tak dużego skoku (+9) na LP3! I to zaledwie po 2 tygodniach!!! Pozdrawiam i dalej 3mam kciuki.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~hubikom [2009-09-21 13:08]

Harasymiada
Śpieszę z informacją,że kolejne dni też się udały.Przebiegały zgodnie z programem,plus dodatkowe niezaplanowane niespodzianki.Mam nadzieję,że za rok znowu się spotkamy.Pozdrowienia z Komańczy!!! harasymiada.wgorach.art.pl/program.php

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Gaugan [2009-09-20 11:02]

Piękny felieton
Droga Czarodziejko, piszę krótko, bo obawiam się nieprzychylności webmajstra dla tekstów przydługich. My także złom gromadzim i z chęcią do budowy Promu Promiennego przyłożym rękę. Ściskamy Czarodziejkę zaplataną w Niepocztowe Listy Przebojów. Niechaj trwa chwila i przynosi dobre owoce!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~A-Ha [2009-09-19 00:32]

Finezja i czar
Ach, poetko i żono poety! Twoje słowa się skrzą jak ogon komety. Wokół twych słów złoty kurz i .....już with compliments a + j + KMJ

odpowiedz

Moda i obyczaje

Tragiczny koniec uczty polskiej


Jeszcze zanim nastały czasy saskie, w których sztukę picia doprowadzono do doskonałości, wiele było uczt, które kończyły się tragicznie więcej