szukaj:
z ostatnich:

Zmarł prof. Zbigniew Pieczykolan

dodane 2014-06-27 (13:10) 2 lata 9 miesięcy 27 dni 2 godziny i 40 minut temu
  A A A
 
26 czerwca 2014 roku zmarł profesor Zbigniew Pieczykolan. Wybitny, wielokrotnie nagradzany grafik, projektant, malarz, plakacista i liternik. Wieloletni pedagog naszej uczelni, prorektor, kierownik Katedry Projektowania Graficznego, kierownik Pracowni Liternictwa i Pracowni Zespolonej.

Szczególnie upodobał sobie literę kreśloną i malowaną z gestu. Często też pracował z literą, układem typograficznym uzyskanym ze składu ruchomego. „Czarną sztukę” powstającą w drukarniach, zecerniach i giserniach cenił niezwykle wysoko i tę miłość do litery, kaligrafii i typografii przekazał całej rzeszy swoich studentów. Niewielu polskich uczelniach w drugiej połowie XX w. projektowano kroje pisma, tak jak w Katowicach, u profesora Pieczykolana! Zbyszek bardzo oszczędnie operował kolorem, preferował czarno-białą grafikę. Najchętniej skupiał się na skondensowanej, syntetycznej formie bez zbędnych ozdobników. Tak też komunikował się ze światem - ważył słowa, starał się w jak najmniejszej liczbie słów zawrzeć maksimum treści. Znany był ze specyficznego poczucia humoru, raczej małomówny, gdy jednak puentował jakiś problem czy zagadnienie - zawsze trafiał w samo sedno. Nigdy nie było to banalne.

Dla wielu obecnych pedagogów katowickiej ASP był „naszym profesorem”. Pamiętają go jako nauczyciela bardzo wymagającego, wręcz surowego, który potrafił jednak docenić zarówno pracę włożoną w projekt, jak i ostateczny efekt. Wychował kilka pokoleń grafików, projektantów, którzy na podbój świata wyruszali wyposażeni w wiedzę i doświadczenie zdobyte w pracowni Profesora.

Pracownia Zespolona, którą przez lata kierował, stanowiła bowiem w latach 80. i 90. ubiegłego wieku wyjątkową i oryginalną ofertę na naszym rodzimym rynku edukacyjnym w zakresie nauczania sztuki projektowej i grafiki. U jej podstaw programowych legła idea otwartej wymiany różnorodnych koncepcji, myśli i doświadczeń pomiędzy pedagogami i studentami, w ramach jednej pracowni, na którą składały się różne specjalizacje. Uczono tam kompozycji, typografii, liternictwa, podstaw projektowania graficznego i sitodruku. Ten ostatni traktowany był jako technika grafiki artystycznej i jednocześnie jedna z najbardziej przydatnych w tamtych czasach technik powielania obrazu. Korekty, które często odbywały się w gronie kilku pedagogów pod przewodnictwem profesora Pieczykolana, były swoistym poligonem, na którym uczono się rozmawiać, słuchać i bronić swoich racji i projektów przed większym gremium.
oceń
0
0
Podziel się


Opinie

Ocena: -1 [1]
~Le Chapelier fou [2015-02-11 21:54]

@"Tzi" Stara wiadomość.2014.06.07- Rzecz w tym, że nikt nie widział cegły fundamentu, położonej stopę pod ziemią. Ale ona musi być -by istniał mur budynku kultury. Bez tej cegły- będzie "obsuwa". Chodzi o świadomość potrzeby SWEGO istnienia, działania.

odpowiedz

Ocena: -3 [3]
~tzi [2014-07-08 22:37]

nawet nie wiedziałem , że taki artysta istniał . codziennie tysiące ludzi umiera . nie mam zamiaru się tym przejmować .

odpowiedz